środa, stycznia 25, 2017

Mroczne zakątki duszy i "Światło między oceanami" M. L. Stedman

Autor: M. L. Stedman
Tytuł: Światło między oceanami
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Albatros

Bywa, że życie stawia nas przed trudnymi wyborami, wyjątkowo kusząc tymi niewłaściwymi. Podsuwa myśli, że przecież nic złego się nie może stać... o ile nikt nie pozna prawdy. Gdy dzieje się to w momencie szczególnie ciężkim, nawet dobrzy ludzie, kierując się dobrymi intencjami, mogą podjąć złe decyzje. A potem trzymać się ich kurczowo w przekonaniu, iż tak właśnie miało być. Z każdą mijającą chwilą jest im coraz trudniej się wycofać, aż wreszcie zabrną za daleko i staje się to niewykonalne bez krzywdzenia kolejnych osób. Co im wtedy pozostaje? Zdusić w sobie wyrzuty sumienia i nauczyć się z nimi żyć czy może mimo wszystko przyznać się do błędu i liczyć na cud?
Tom Sherbourne to młody, lecz już mocno doświadczony przez życie człowiek. Jako 8-letnie dziecko rozdzielony z ukochaną matką i wychowywany przez wyjątkowo surowego ojca, po przeżyciach wojennych jest przekonany, że nic dobrego go już nie czeka. Dręczą go straszliwe wspomnienia wszechogarniającej śmierci. Szukając spokoju duszy i odrobiny normalności, rozpoczyna pracę jako latarnik. W ten sposób trafia na Janus Rock - malutką wyspę na granicy dwóch oceanów - Indyjskiego i Południowego. Mieszka na niej zupełnie sam, raz na trzy miesiące do brzegu przybija jedynie łódź z zapasami. W pobliskim porcie Point Partageuse poznaje niespełna 19-letnią Isabel. Izzy i Tom zakochują się w sobie i wkrótce rozpoczynają wspólne życie. Wyspa skrada ich serca, a do pełni szczęścia brakuje im już tylko dzieci. Jednak po trzech poronieniach Isabel pogrąża się w rozpaczy, nie potrafiąc poradzić sobie ze stratą. Tymczasem fale wyrzucają na brzeg łódź z ciałem mężczyzny i żywym, płaczącym niemowlęciem. Czyżby to był znak od losu?
"Światło między oceanami" to powieść wielowymiarowa, w której każdy znajdzie coś, co pobudzi go do refleksji nad własnym życiem. Mamy tu bohatera doświadczonego przez wojnę, zmuszonego do zabijania i oglądania śmierci swoich towarzyszy. Widzimy, jak te wspomnienia dręczą go przez lata, prowokując myśli, że w jakiś sposób oszukał los, skoro udało mu się ujść z tego cało. Czytamy też o ludziach, których psychika została doszczętnie zniszczona i normalne funkcjonowanie w społeczeństwie znalazło się poza ich zasięgiem. Spotykamy rodziny cierpiące po stracie synów i braci i te wciąż żyjące nadzieją, że któregoś dnia jednak się odnajdą, cali i zdrowi. Poznajemy kobietę załamaną utratą męża i córeczki. Jej rodzinę - ojca i siostrę - starających się ze wszystkich sił ulżyć jej w cierpieniu i pomóc. Wreszcie kobietę rozpaczliwie pragnącą dziecka i niemogącą go mieć...
Debiut M. L. Stedman to powieść niezwykle smutna. Przesiąknięta bólem i stratą w przeróżnych ich odcieniach. Autorka w przejmujący sposób prezentuje bohaterów postawionych przez los w wyjątkowo trudnych sytuacjach. Oddaje ich emocje i rozterki tak realistycznie, że bez problemu możemy wczuć się w ich położenie. Niejednokrotnie wzrusza, zmusza do refleksji. Dobitnie uświadamia, że nawet dobrzy ludzie są zdolni do podejmowania złych decyzji, krzywdzących innych. I choć niektóre wybory niosą za sobą cierpienie większej liczby osób, wcale nie oznacza, że nie są właściwe.

Książka bierze udział w wyzwaniach:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger