Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the raven cycle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the raven cycle. Pokaż wszystkie posty

środa, marca 03, 2021

Koniec świata jest blisko – "Wezwij sokoła" Maggie Stiefvater [ŚNIĄCY#1] *Natalia*

Koniec świata jest blisko – "Wezwij sokoła" Maggie Stiefvater [ŚNIĄCY#1] *Natalia*

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Wezwij sokoła 
Cykl: Śniącytom 1
Liczba stron: 510
Wydawnictwo: Uroboros 

Ilu z Was marzyło, aby wasze sny się urzeczywistniły? Muszę się przyznać, że ja tak. Nieraz wyobrażałam sobie, że znajduję się w innym świecie, innym życiu, a to obecne to tylko fantazja. Jednak nie jestem pewna, czy perspektywa koszmarów i braku kontroli nad tym, co się robi, też tak kusi.  
Ronan Lynch to śniący. Nie ogranicza go nic, jedynie własna wyobraźnia. Potrafi wyciągnąć ze swoich snów rzeczy, o których zwykły człowiek może jedynie pomarzyć. Niestety, dotyczy to również koszmarów. Jordan Hennessy to złodziejka, również śniąca. Najlepsza fałszerka obrazów. Podobnie jak Ronan, ma swoje sekrety, których pilnie strzeże. Jej celem jest pewna rzecz, która powinna pomóc jej uporać się ze śnieniem. Carmen Farooq-Lane to łowczyni. Opiekuje się Wizjonerami, którym ma się objawić przepowiednia apokalipsy. Należy również do grupy, która próbuje zapobiec końcowi świata.
Jak tylko zobaczyłam kolejną książkę Maggie Stiefvater, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Zwłaszcza że jest powiązana w małym stopniu z Kruczym Cyklem. Z przyjemnością wróciłam do świata snów. Nie zawiodłam się ani trochę. Dostałam rozbudowany świat, oryginalnych bohaterów, wiele tajemnic, magii i oczywiście marzeń. Choć "Wezwij sokoła" to spin-off, uważam, że warto znać główną serię. Oczywiście dla nieobeznanych znajdą się wyjaśnienia, a postacie z "The Raven Cycle" są jedynie wspominane, poza braciami Lynch. Jednak aby zrozumieć postępowanie pewnych osób, trzeba wiedzieć więcej o ich przeszłości.
Na protagonistach się nie zawiodłam, oprócz Carmen. Jej wątek według mnie jest bez sensu, nie wnosi nic do fabuły. Taki trochę zapychacz. Pomysł z organizacją, która tropi Śniących, naprawdę mi się podoba, ale można było go lepiej zrealizować. Brakowało mi wątku między Adamem i Ronanem. Był, ale to była kropla w morzu tego, czego oczekiwałam. Z całego serduszka podobały mi się rozdziały z Declanem w roli głównej.
Podsumowując, "Wezwij sokoła" to obiecujący początek serii. Nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy Ronana i reszty bohaterów. Stiefvater nie zawodzi. Po raz kolejny pokazuje, że umie doskonale operować językiem i pobudzać wyobraźnię. Polecam fanom gatunku, a przede wszystkim tym, którzy czytali Kruczy Cykl. Świat snów stoi przed Wami otworem.
Natalia

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!



środa, marca 25, 2020

Życie za życie - "Przebudzenie króla" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE#4] *Natalia*

Życie za życie - "Przebudzenie króla" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE#4] *Natalia*

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Przebudzenie króla
Cykl: The Raven Cycle, tom 4
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Uroboros


Długo czekałam i zbierałam się w sobie, by skończyć tę serię. Z jednej strony stęskniłam się za Ganseyem i jego wesołą kompanią i chciałam znowu poczuć ten cudowny klimat, który urzekł mnie w pierwszym tomie. Natomiast z drugiej, po nieudanej "Wiedźmie z lustra", obawiałam się finału. Specjalnie dla niego zerwałam się rano i zamiast w objęcia Morfeusza, wpadłam w ramiona magii.
Poszukiwania Glendowera dobiegają końca. Podobnie jest z życiem Ganseya. Chłopak wie, że umrze, że to Blue, jego miłość, ma go zabić pocałunkiem. Kiedy on ściga się ze śmiercią, jego przyjaciele walczą z potężnym demonem. Coś zaczyna atakować Cabeswater, czego skutki odczuwają Adam i Ronan.  Koszmary, niemożność panowania nad swoim ciałem, to tylko początek ich kłopotów. A właśnie ten las dał początek wszystkiemu i w nim wszystko ma się skończyć. Czy bohaterom uda  się ocalić Cabeswater oraz Ganseya? Czy w końcu odnajdą Glendowera?
Czy jestem oczarowana finałem? I tak, i nie. Doczekałam się związku Adama i Ronana, tak bardzo do siebie pasują, nawet nie wiecie, jak mocno im kibicowałam. A co najlepsze, ich wątek zajmuje całkiem sporą część fabuły, więc pod tym względem jestem bardzo zadowolona. Bohaterowie dojrzeli, moim zdaniem szczególnie widać to po Adamie, lecz pozostał sobą, tym starym Adamem sprzed umową z Cabeswater i tym po niej. Podobnie Gansey i Ronan, wciąż charyzmatyczni, jedyni w swoim rodzaju. Blue pozostała neutralna, nic do niej nie mam. Za to do paczki dołączył Henry, polubiłam go, troszeczkę żałuję, że autorka wprowadziła go tak późno. Kolejną rzeczą, która mnie urzekła, opisy. Wiem, wiem, ja i zachwycanie się opisami to coś niemożliwego, ale jednak. Czułam tę magię, jakbym znajdowała się we wszystkich tych miejscach, uczestniczyła w rytuałach i snach.

Więc co mi się nie podobało? Czarne charaktery. Stiefvater zupełnie nie potrafi ich dobrze wykreować. Nie budzą przerażenia, nie są tak mroczne, jakimi mogłyby się wydawać z opisów. Wspomniana w recenzji "Wiedźmy z lustra" Piper nadal jest nijaka, nawet ja budzę większe przerażenie niż ona. Autorka wprowadza również nowych bohaterów, można powiedzieć, że bierze ich z powietrza. Pojawiają się na chwilę, po czym znikają z prędkością światła. Przykładem tego jest Atremus. Jest, potem go nie ma, znowu jest na chwilę i znika. Wydaję mi się, że miał rolę do odegrania, ale autorka po prostu nie umiała wykorzystać jego potencjału. Albo miał być po prostu zwykłym zapychaczem.

Ciężko będzie mi zakończyć przygodę z Blue i jej kruczymi chłopcami. Naprawdę ich polubiłam, mimo początkowej niechęci do niektórych. Choć mam kilka uwag, uważam że ostatni tom trzyma poziom i nawet lekko przebija pierwszy. Być może sięgnę także po "Opal", ponieważ jestem ciekawa, jak potoczą się losy Ronana i Adama.

Za egzemplarz dziękuję portalowi Zaczytajsie


Natalia

niedziela, sierpnia 04, 2019

Poszukiwania pełną parą - "Wiedźma z lustra" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #3] *Natalia*

Poszukiwania pełną parą - "Wiedźma z lustra" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #3] *Natalia*

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Wiedźma z lustra
Cykl: The Raven Cycle, tom 3
Liczba stron:416
Wydawnictwo: Uroboros


Przeczytałam kiedyś taki komentarz, że z kolejnym tomem ta seria jest coraz gorsza. Nie pomyślałabym, że to faktycznie prawda. I dziś, kiedy patrzę po raz kolejny na tę recenzję, wciąż nie wierzę, iż tak się stało. Bardzo mi smutno z tego powodu, gdyż to jedna z moich ulubionych trylogii.

Po zniknięciu Manury poszukiwania Glendowera rozpoczynają się na dobre. Gansey razem z profesorem Malorym szukają śladów. Ronan próbuje ocalić rodzinę, a Adam użala się nad sobą. Wszystko zmienia się, gdy Blue odkrywa jaskinię, gdzie jest zaginana czasoprzestrzeń. W międzyczasie do miasteczka przybywa małżeństwo - Piper i Colin, którzy również szukają króla. Zagrażają nie tylko kruczym chłopcom, ale także Panu Szaremu i Blue.
Muszę przyznać, że okropnie męczyłam się z tym tomem. W poprzednich działo się mnóstwo, kipiało od magii i emocji, a w tym nic. Totalnie nic. Główny wątek, czyli poszukiwania w jaskini, gdzieś się zgubił, zdominowały go sceny o wszystkim i o niczym. Brakowało dynamiczności, całość jest zbyt rozwleczona. A gdy zaczęło się coś dziać, wciąż tam czegoś brakowało. Wydarzeń, które sprawiłyby, że nie mogłabym się oderwać, serce zaczęłoby szybciej bić. Wiele razy chciałam cisnąć książkę w kąt, a pytanie "dlaczego, autorko?!" nie znikało. Nawet pod koniec, gdzie myślałam, że coś ruszy, nic. Totalna porażka.



Na dodatek bohaterowie nie zachwycają. Piper jest, bo jest. Bo tak autorka sobie postanowiła i koniec. Myślałam, że wniesie coś do fabuły jako żona czarnego charakteru, cokolwiek. Nic. Sam Colin nie urzekł mnie. Porównując go do poprzednich, Whelka i Kavinsky'ego, wypada słabo. Okazał się być tchórzem, a zostało nakreślony jako bardzo, bardzo zły człowiek. I najbardziej wkurzająca postać, czyli Adam. Wiecznie użala się nad sobą, ileż można o tym czytać. Gdy ktoś mu proponował pomoc, odmawiał, a potem narzekał, że musi chodzić do kilku prac i jeszcze pogodzić to ze szkołą. Rozdziały o nim doprowadzały mnie do szału, chyba że pojawiał się w nich Ronan, wtedy dało się je czytać.

Podsumowując, to najgorszy tom serii. Za mało akcji, za dużo lania wody. Mam tylko nadzieję, że finał będzie dobry, zaskakujący, bo inaczej się załamię. Szczerze mówiąc, przeczytałam tylko dlatego, bo chcę wiedzieć, co będzie dalej. 
Natalia


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję portalowi JakKupować.pl!

wtorek, kwietnia 16, 2019

Powrót magii i przeszłości - "Złodzieje snów" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #2] *Natalia*

Powrót magii i przeszłości - "Złodzieje snów" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #2] *Natalia*

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Złodzieje snów
Cykl: The Raven Cycle, tom 2
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Uroboros

Każdy z nas śni. Jednych to doprowadza do euforii, a drugich do płaczu i przerażenia. A teraz wyobraź sobie, że potrafisz zabrać ze sobą dowolny przedmiot za każdym razem, gdy śnisz. Konsekwencje takiego działania mogą być naprawdę różne, o czym dowodzą Złodzieje snów Maggie Stiefvater.

Ronan Lynch ma pewną tajemnicę, którą ukrywa nawet przed samym sobą. Potrafi kraść przedmioty ze snów. To przyciąga do miasta Szarego Mężczyznę poszukującego Greywarena - przedmiotu potrafiącego to samo co Ronan. Nie wie jednak, że Greywaren to rzecz, a nie osoba. Wraz z przybyciem nieznajomego do bohatera powraca sprawa zabójstwa ojca. Czy on też posiadał taką umiejętność? Czy to dlatego został zamordowany? Prawda jest mroczniejsza niż mogłoby się wydawać. Przebudzona przez Adama linia mocy  daje o sobie znać. W miasteczku pojawia się coraz więcej przeładowań elektrycznych oraz innych podejrzanych zjawisk. Jednak to on obrywa najbardziej. Zaczyna widzieć zjawy, traci nad sobą kontrolę. Rozpoczyna się wyścig z czasem o odnalezienie Glendowera i ocalenie przyjaciół.


Tę część zdominował Ronan. Poznajemy go od zupełnie innej strony. Tej, którą w poprzednim tomie autorka zarezerwowała tylko dla bohaterów. Muszę przyznać, że mocno mną wstrząsnęła. Po przeczytaniu przestałam patrzeć na niego jak na zbuntowanego bez powodu chłopaka z problemami. Kolejną postacią, która wysuwa się na przód jest Szary Mężczyzna. Dzięki niemu mogłam spojrzeć na poszukiwania Glendowera inaczej. Nie spodziewałam się też, że ma tak wiele wspólnego z rodziną Lynchów. Przypadł mi do gustu nie dlatego, że po części to czarny charakter, ale za jego historię. Naprawdę nie miał łatwo, jego brat od zawsze go nienawidził, a teraz może zginąć z jego ręki. 

Tym razem Blue, Adam, Ronan, Gansey i Noah ruszają własnymi drogami. Sami odkrywają tajemnice Cabeswater. Dopiero pod koniec mamy szansę ujrzeć całą paczkę w akcji.  Dzieje się sporo. Niektóre wydarzenia wydają się bez sensu, zupełnie niepotrzebne, jednak po połączeniu ich w całość zrozumiałam, że były kluczowe dla fabuły. Nawet bohaterowie wcześniej tylko wspomniani nadają charakteru i odgrywają znaczącą rolę. 

Złodzieje snów wciągnęli mnie w magiczny świat, z którego wciąż nie mogę wyjść. Cała książka jest przepełniona magią, czuć ją wszędzie. Tak samo jak emocje i osobowości bohaterów, aż nimi kipi. Na koniec dodam, że wątek miłosny się pojawił, nie skupia całej uwagi, co bardzo mi się spodobało. Koniecznie muszę przeczytać kolejne części. Polecam ją fanom twórczości autorki oraz miłośnikom fantasy. 

Natalia



piątek, sierpnia 10, 2018

"Król Kruków" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #1] *LostGirl*

"Król Kruków" Maggie Stiefvater [THE RAVEN CYCLE #1] *LostGirl*
Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Król Kruków
Cykl: The Raven Cycle, tom 1
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Uroboros

Po przeczytaniu "Wyścigu śmierci" wiedziałam, że inne książki Maggie Stiefvater mnie nie ominą. I tak oto mam w posiadaniu "Króla Kruków". Odważnie wkroczyłam do świata pełnego przepowiedni, wizji i magii. A czy Wy też macie odwagę, by to zrobić?

Blue pochodzi z rodziny wróżek. Niestety nasza bohaterka nie jest jedną z nich. To medium do kontaktów ze zmarłymi. Od najmłodszych lat słyszy tę samą przepowiednię: chłopak, którego kocha, umrze od pocałunku. W tej sytuacji Blue postanawia się nigdy nie zakochać, a już na pewno nie w chłopaku z elitarnej szkoły. Gansey, Adam i Ronan właśnie w takiej się uczą. Bogaci mogą robić wszystko, co chcą, ale nie na tym skupia się fabuła. Ich główne zajęcia to poszukiwanie legendarnego króla Glendowera. Legenda głosi, że spełni on życzenie osoby, która go obudzi.

Najbardziej podoba mi się to, że występuje tutaj narracja trzecioosobowa, ponieważ uwielbiam czytać właśnie w niej. A na dodatek autorka świetnie poradziła sobie z przechodzeniem od postaci do postaci. Z bohaterów jestem bardzo zadowolona. Nie są oni typowymi nastolatkami, każdy z nich jest inny. Każdy wnosi coś do fabuły, każdy ma swoje sekrety. Samo czytanie o nich wciąga. Kolejny plus to dobre przygotowanie się do tematu. Autorka tak dokładnie opisała linie mocy i magiczne rytuały, że każdy zrozumie, o co chodzi. Wątek miłosny też zasługuje na pochwały. Czytając opis, pomyślałam, że może powstać z tego trójkąt albo - nie daj Boże - czworokąt miłosny. Jednak tutaj prawie w ogóle nie ma tego uczucia. A jeśli pojawi się w kolejnych tomach, mam nadzieję, że nie będzie to typowy schemat romansowy.

Cieszę się, że w końcu zdecydowałam się przeczytać "Króla Kruków". Bezdyskusyjnie zachęcił mnie do sięgnięcia po kolejną część. Polecam.
LostGirl
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger