Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs na żonę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs na żonę. Pokaż wszystkie posty

piątek, października 27, 2017

"Zdążyć z miłością" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #3]

"Zdążyć z miłością" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #3]
Autor: Beata Majewska
Tytuł: Zdążyć z miłością
Cykl: Konkurs na żonę, tom 3
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Książnica

W trzecim tomie cyklu Konkurs na żonę Beaty Majewskiej Łucja i Hugo zostają odsunięci na dalszy plan. Akcja tym razem skupia się na Oldze - byłej dziewczynie Hajdukiewicza, pełniącej do tej pory rolę "czarnego charakteru". Czy i ona zdąży kogoś pokochać i odnaleźć szczęście? Czy ktoś, kto wyrządził tyle zła, w ogóle zasługuje na miłość?
Atrakcyjna, majętna właścicielka luksusowej willi i sieci laboratoriów Olga Becker na brak zainteresowania mężczyzn nie może narzekać. Ona jednak wciąż przeżywa odrzucenie przez tego jednego... Swojej pierwszej i - jak dotąd - jedynej miłości. Problemy zdrowotne, poważna operacja i chemioterapia zmusiły ją do zmian. Czuje się coraz bardziej obco w towarzystwie dotychczasowej paczki znajomych, a trudna relacja z matką dodatkowo pogłębia jej samotność. Któregoś dnia na korytarzu w laboratorium spotyka kilkuletnią Faustynę i jej ojca, Kamila. Ta znajomość odmieni jej życie o 180 stopni, ale czy to oznacza początek sielanki? Zdecydowanie nie!
Skoro Olga zaprezentowała się nam już od najgorszej strony, teraz nadszedł czas, by... poznać ją bliżej. Jeśli sądzicie, że nie warto, bo przecież sprawiała wrażenie takiej zimnej, wrednej, wyrachowanej i mściwej - cóż... okazuje się, że to postać o wiele bardziej skomplikowana. Chociaż z jednej strony można powiedzieć, że ma wszystko, z drugiej - nie ma w zasadzie nic. Uparcie twierdzi, że nie potrzebuje męża ani dzieci, ale to chyba siebie próbuje przekonać najbardziej. Zraniona i odrzucona, dotkliwie doświadczona przez los, wyrządziła wiele zła. Mimo że inni zdołali jej wybaczyć, wciąż nie potrafi przebaczyć sama sobie. To bohaterka pełna niespodzianek i sprzeczności. Sama już nie wiem, czy tak bardzo się zmienia, czy może po prostu okazuje się być zupełnie inna niż sądziłam.
Sięgając po "Zdążyć z miłością", obawiałam się, że ta część cyklu wypadnie najsłabiej. Niezupełnie przemawiał do mnie pomysł zakończenia trylogii opowieścią o Oldze, która zrobiła na mnie wyjątkowo złe wrażenie. Beata Majewska uczyniła z niej jednak postać tak złożoną, zaskakującą i pełną głęboko skrytego ciepła, że nie miałam żadnych szans - musiałam ją pokochać. Bardzo szybko dałam się porwać tej historii - tak pięknej, a zarazem tak smutnej... Nie siadajcie do lektury bez pudełka chusteczek - będziecie śmiać się, wzruszać i płakać. Przeczytacie o miłości, o trudach rodzicielstwa, o poważnej chorobie, o śmierci i tęsknocie za tymi, których już nie ma. O zaufaniu, wyjątkowych przyjaźniach i o tym, że najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Warto sięgnąć po tę powieść, nawet jeśli nie czytaliście "Konkursu na żonę" ani "Biletu do szczęścia". Dla mnie to zdecydowanie najlepsza część serii!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Książnica!
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

poniedziałek, czerwca 26, 2017

[PRZEDPREMIEROWO] "Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #2]

[PRZEDPREMIEROWO] "Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #2]
Autor: Beata Majewska
Tytuł: Bilet do szczęścia
Cykl: Konkurs na żonę, tom 2
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Książnica
Premiera: 05.07.2017

Pierwsza część historii Łucji i Hugona okazała się lekturą lekką i przyjemną, którą przeczytałam jednym tchem. Teraz bohaterowie "Konkursu na żonę" powracają z nową porcją wzruszeń, humoru, ale i problemów... Jak sobie z nimi poradzą? Czy uda im się przezwyciężyć trudności, przebaczyć i zaufać sobie na nowo?
Sytuacja między Hugonem a Łucją jest wyjątkowo napięta, ale po tym, co się wydarzyło, trudno się dziwić. Mieszkają wprawdzie razem, lecz ciągle się mijają, żyją obok siebie. Rzadko rozmawiają, a dzielący ich dystans wciąż się zwiększa. Utrzymywanie pozorów szczęśliwej rodziny ciąży im coraz bardziej, a najbliżsi zaczynają dostrzegać, że coś jest nie tak. Hugo bardzo się stara, zdeterminowany, by odzyskać miłość ukochanej, ale to może nie wystarczyć... Po tym, jak ją potraktował, dziewczyna ma poważne wątpliwości, czy kiedykolwiek zdoła mu jeszcze zaufać.
Po lekkim i zabawnym "Konkursie na żonę" przyszedł czas na coś poważniejszego. Bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, a ten, czy dać ukochanej osobie drugą szansę, jest tylko jednym z nich. Troska o najbliższych często sprawia, że nie potrafimy biernie stać z boku, przyglądając się jedynie efektom ich poczynań. Ale czy to wystarczające usprawiedliwienie do wtrącania się w ich prywatne sprawy? Czy na pewno, starając się pomóc, nieświadomie nie pogarszamy sprawy? Czy dochowanie tajemnicy to zawsze właściwy wybór? A może przez zatajanie pewnych informacji ranimy kogoś zamiast go chronić? Jak wiele można wybaczyć, gdzie przebiega granica, po której przekroczeniu nic nie da się już zrobić?
Obie powieści Beaty Majewskiej ("Konkurs na żonę" i "Bilet do szczęścia") tworzą poruszającą, słodko-gorzką opowieść o miłości zdolnej przezwyciężyć wszelkie trudności, ale nie tylko! To także pouczająca historia o zaufaniu, które tak łatwo utracić, a jego odzyskanie jest niesłychanie trudne, czasem wręcz niemożliwe. O nadziei - ostatniej desce ratunku, jakiej chwyta się człowiek i trzyma ze wszystkich sił, by nie poddać się rozpaczy. O przebaczeniu, do którego trzeba dojrzeć, wyrzutach sumienia i próbach odkupienia win. Choć nad bohaterami zebrały się ciemne chmury, autorka pokazała, że nigdy nie jest za późno, by zmienić się na lepsze. Po burzy zawsze w końcu wychodzi słońce, a jeśli będziemy wystarczająco zdeterminowani i cierpliwi, doczekamy tej pięknej chwili. Może nawet los postanowi ofiarować nam bilet do prawdziwego szczęścia :)
Polecam!
Jeśli czytaliście "Konkurs na żonę", koniecznie sięgnijcie również po kontynuację, a jeśli nie... nadrabiajcie zaległości ;)

Za egzemplarz książki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica! <3 3="" font="">
Książka bierze udział w wyzwaniach:

niedziela, kwietnia 30, 2017

[PRZEDPREMIEROWO] "Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #1]

[PRZEDPREMIEROWO] "Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #1]
Autor: Beata Majewska
Tytuł: Konkurs na żonę
Cykl: Konkurs na żonę, tom 1
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Książnica
Premiera: 10.05.2017

Znalezienie odpowiedniej żony to niełatwa sprawa. Zwłaszcza gdy przyszłemu panu młodemu bardzo się spieszy. Jakie cechy powinna posiadać idealna kandydatka? No i gdzie należy takowej szukać? Bez pomocy najlepszego przyjaciela w takiej sytuacji się nie obejdzie. Jaki misterny plan wspólnie ułożą? Panie i panowie, projekt ŻONA czas zacząć!
28-letni prawnik, Hugo Hajdukiewicz, postanawia założyć rodzinę. Jest młody, przystojny, ukończył studia na Harvardzie, ma dobrą pracę i bogate życie towarzyskie. Teoretycznie nie powinien mieć problemów ze znalezieniem odpowiedniej kandydatki. W czym więc tkwi problem? Otóż wuj zapisał mu w testamencie całkiem pokaźny majątek, dodając przy okazji szereg szczegółowych warunków, jakie Hugo musi spełnić, by go odziedziczyć. Ślub i dziecko. I to koniecznie przed trzydziestką. Z pomocą przyjaciela, Adama, opracowują sprytny plan i wkrótce przystępują do jego realizacji. Rozpoczynają od wizyty na Uniwersytecie Jagiellońskim - ogłaszają konkurs literacki, zdobywają również listę najpilniejszych bywalczyń uczelnianej biblioteki. Czy rzeczywiście uda im się znaleźć taką dziewczynę, jakiej szukają? Cichą, spokojną, ułożoną, ale i dającą się łatwo zmanipulować?
Opis fabuły może brzmieć znajomo, ale nawet jeśli powiecie, że to już było, nie skreślajcie z góry tej powieści. W końcu było już chyba wszystko, a czekając na motyw zupełnie nowatorski, którego jeszcze nikt nigdy nie wykorzystał, musielibyśmy pewnie porzucić i czytanie, i oglądanie wszelkich filmów... Zresztą to, co znane, nie wyklucza przecież dobrej zabawy. Spodziewałam się, że Beata Majewska przeniesie mnie do świata typowej komedii romantycznej, gdzie nic mnie nie zaskoczy. I choć przebieg akcji faktycznie okazał się przewidywalny, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ale! Sytuacja wcale nie jest przesądzona, skoro szykuje się dalszy ciąg tej historii, wszystko może jeszcze ulec zmianie.

Brak nieprzewidzianych zwrotów akcji skutecznie rekompensuje solidna dawka świetnego humoru. Czytając zwłaszcza zabawne powiedzonka Łucji i teksty jej przyjaciółek, nieźle się uśmiałam. Zdecydowanym atutem powieści są także barwne, nietuzinkowe postaci. Każda z nich jest wyjątkowa, a razem tworzą mieszankę idealną, choć ciut wybuchową. Hugo i jego kumpel podpadli już na samym początku - szowinistyczne podejście do kobiet i komentarze tych dorosłych wprawdzie, lecz niedojrzałych emocjonalnie samców działały mi na nerwy. Z niecierpliwością czekałam aż ktoś wreszcie utrze im nosa. Polubiłam za to Łucję, choć jej zbytnia naiwność również początkowo mnie irytowała. Ujęła mnie jednak swoją dobrocią i niezachwianą wiarą w ludzi. Poza tym mam przeczucie, że ta dziewczyna jeszcze mnie czymś pozytywnie zaskoczy. Postać jej babci wyszła z kolei autorce wspaniale - za tą ciepłą, mądrą i niezwykle silną kobietą tęsknić będę chyba najbardziej.
Powieść Beaty Majewskiej zdecydowanie skradła moje serce. Spędziłam przy niej niezapomniany czas, poznając wyjątkowych bohaterów i śledząc z zaciekawieniem ich poczynania. Choć zabawnych chwil było pod dostatkiem, nie zabrakło i tych gorzkich, przepełnionych smutkiem i żalem. Umiejętne połączenie tych dwóch, wraz z intrygującymi bohaterami i zgrabnie poprowadzoną akcją (choć bez większych zaskoczeń), zaowocowało opowieścią wyjątkową. "Konkurs na żonę" nie tylko bawi, ale porusza również najczulsze struny naszej duszy. Z czystym sumieniem polecam wszystkim miłośnikom romantycznych historii!

Za egzemplarz recenzencki bardzo gorąco dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A.!





Książka bierze udział w wyzwaniach:

Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger