środa, września 18, 2019

Dwie siostry i czarodziej wyklętych dusz w "Kryształowym sercu" Michała Bergela [IRIS MCBLACK #1] *Zuzanna*

Dwie siostry i czarodziej wyklętych dusz w "Kryształowym sercu" Michała Bergela [IRIS MCBLACK #1] *Zuzanna*

Autor: Michał Bergel
Tytuł: Kryształowe serce
Cykl: Iris McBlack, tom 1
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar

Czajniczek to planeta wyjątkowa, gdzie magię spotyka się na każdym kroku. Czarodzieje, czarowładcy, wiedźmy, Strażnicy Świętej Równowagi, Hufroni, krasnale, demony, banshee, a nawet smoki - znajdziecie tam prawie każde magiczne stworzenie, jakie tylko przyjdzie Wam do głowy. Do tego przedziwnego świata, wbrew swojej woli, trafia Iris. Jak się w nim odnajdzie? Czy zdoła przetrwać w miejscu, gdzie czyha na nią tyle niebezpieczeństw?
12-letnia Iris mieszka w małym miasteczku na południu Irlandii razem z ojcem i siostrą. Przeżywają prawdziwy najazd zalotników, każdy w okolicy pragnie zdobyć serce starszej z sióstr, Oliwii. Przynoszą jej piękne bukiety, gotują, wykonują przeróżne naprawy i remontują dom. Ona jednak wciąż czeka na kogoś wyjątkowego. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje niezwykły kwiat, który pochłania wszystko, co tylko się do niego wrzuci, wyrzucając w zamian bryłki złota. Oliwia wpatruje się w niego jak zafascynowana, a następnego ranka znika bez śladu. Szukając jej, Iris trafia do wnętrza rośliny, a magiczny wir przenosi ją do nieznanej krainy.
Zapowiadało się całkiem dobrze. W początkowych rozdziałach Iris zrobiła na mnie wrażenie bardzo rozsądnej i dojrzałej, w przeciwieństwie do jej starszej siostry. Choć to przecież Oliwia była pełnoletnia, zachowywała się jak rozkapryszone dziecko. Niestety niezbyt długo cieszyłam się myślą, że trafiłam na tak fajną główną bohaterkę. Moja sympatia do niej wraz z rozwojem wydarzeń malała coraz bardziej. Iris irytowała mnie chociażby tym, jak traktowała innych. Często mówiła rzeczy, które miały chyba być zabawne, ale w sytuacji, gdy kierowała swoje uwagi do istot udzielających jej pomocy, było to po prostu złośliwe i nie na miejscu. Ważne decyzje podejmowała impulsywnie, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Może nie powinnam liczyć na bardziej dorosłe zachowania z jej strony, ale po takim dobrym wstępie ta mentalność 12-latki jednak mi przeszkadzała.
Podobało mi się nagromadzenie różnorakich magicznych istot, ponieważ nie pozwalało się nudzić, ciągle coś się działo, wciąż pojawiał się ktoś nowy. Najbardziej polubiłam Ariego i Maestra, wyjątkowo sympatycznych, ale i intrygujących. Chociaż autorowi świetnie udała się także postać Jemiołuszki i jej niezwykła chatka, Grzebula. Michał Bergel bardzo ciekawie przedstawił również Hufronów, ich historię i zwyczaje, fragmenty o nich czytałam z prawdziwą przyjemnością. Jednak w pewnym momencie tych magicznych istot było już dla mnie zbyt wiele. Czarodziejskie kwiaty, czarodzieje, czarowładcy, Strażnicy Świętej Równowagi, smoki, Hufroni, chata na kurzych nogach - wszystko fajnie. Nawet podróże pocztą kwiatową i kucharz zamieniony w nocnik były w porządku. Ale kiedy krasnale ogrodowe zaczęły się naparzać z jakimiś marynowanymi droolami, stwierdziłam, że co za dużo, to niezdrowo.
Podsumowując, pierwszy tom przygód Iris McBlack pozostawił mnie z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony ta opowieść mnie wciągnęła i wywołała wiele emocji. Urzekł mnie cały ten baśniowy klimat i chętnie poznawałam kolejne magiczne stworzenia, ale do czasu. W pewnym momencie zaczęło mnie dręczyć wrażenie, że autor upchnął ich tam zbyt wiele. Osobiście wolałabym nieco mniej postaci, by mieć szansę dokładniej poznać każdą z nich. W powieści pojawiają się motywy, które dla młodszego czytelnika mogą być zbyt mroczne (demony i składanie im ofiar z żywych istot), dlatego dzieciom w wieku lat 12 lub mniej raczej bym tej książki nie poleciła. Natomiast starszej młodzieży i dorosłym miłośnikom fantasy jak najbardziej (choć dla tych drugich główna bohaterka może się okazać nieco zbyt dziecinna).
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Wyzwania:



wtorek, września 17, 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "Skrzynia ofiarna" Martina Stewarta *Natalia*

[PRZEDPREMIEROWO] "Skrzynia ofiarna" Martina Stewarta *Natalia*

Autor: Martin Stewart
Tytuł: Skrzynia ofiarna
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 18 września 2019

Budzisz się w środku nocy. Oblewa cię zimny pot, oddychasz szybko. Powoli podnosisz się, by sprawdzić, co cię obudziło. To tylko wiatr uderzający o szyby. Kładziesz się z powrotem. Nasłuchujesz. Kolejne odgłosy. Znów spoglądasz za okno. Tym razem w ciemnościach dostrzegasz wrony. One wiedzą, one czekają. Są znakiem, początkiem Twojego koszmaru.
Latem 1982 roku piątka przyjaciół znajduje skrzynię. Pod wpływem wizji postanawiają złożyć w niej ofiarę. Każdy z nich oddaje coś cennego, bliskiego sercu. Wizja, która nawiedza nastolatków, narzuca im pewne zasady. Nigdy nie przychodź do skrzyni nocą, nigdy nie przychodź do niej sam i nigdy nie wyciągaj z niej darów. Po tym wydarzeniu wracają do normalnego życia. Do czasu. Po czterech latach zaczynają się dziać dziwne i przerażające rzeczy. Przyczyna jest tylko jedna. Ktoś złamał zasady. A za to przyjdzie zapłacić wszystkim.
Wydawałoby się, że wszystko jest dobrze. Ciekawa fabuła, dużo zwrotów akcji, szybkie tempo. Mroczna atmosfera, wszędzie czai się niebezpieczeństwo. Bohaterowie są nieszablonowi, da się ich polubić. Jednak czegoś mi tu brakuje. Czegoś, co wypełniłoby tę historię. Więcej o postaciach, nie tylko ich imiona i kilka faktów. Jak się poznali, jak każdy z nich odczuwał skutki ataków skrzyni zanim postanowili się spotkać. Myślę, że takie coś dodałoby więcej mroku, ale cóż, nawet bez tego jest groźnie. Nie jest to na tyle ważne, żebym wypominała to autorowi do końca życia. Ale do jednej rzeczy muszę się przyczepić. Konkretnie do tytułowej skrzyni. Nie dowiadujemy się o niej niczego. Skąd się wzięła, kto ją umieścił w lesie, czy jest w niej jakaś nadprzyrodzona siła. Nic. Zakończenie przewidywalne, bardzo mnie to rozczarowało.

Warto tutaj wspomnieć o opisach, które są, lekko mówiąc, nieprzyjemne, czasem wręcz ohydne. Fakt, nie jest tak, że wszędzie leżą wnętrzności, ale to, co tu znajdziemy, może kogoś przestraszyć czy obrzydzić. Dobry przykład to autopsja jelenia. Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, polecam ominąć te kilka stron.
Podsumowując, "Skrzynia ofiarna" mimo wad to thriller godny uwagi. Pod koniec czytałam z niespokojnym sercem i muszę przyznać, że naprawdę się bałam. Niektóre sytuacje wydały mi się dziwne, jednak mimo wszystko przerażające. Polecam na jesienny wieczór, gdy wiatr uderza w okna i śmieje się z tego, że Was przestraszył.

Natalia

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!

piątek, września 06, 2019

Zapowiedzi wydawnicze - wrzesień 2019

Zapowiedzi wydawnicze - wrzesień 2019
Trochę się w tym miesiącu zagapiłam z zapowiedziami, ale bardzo proszę, oto są :) Naszukałam się, naczytałam opisów, napatrzyłam na okładki, po czym stwierdziłam, że jakoś podejrzanie mało wybrałam takich książek, które mnie interesują. Więc postanowiłam powtórzyć całą akcję. Ale w momencie, gdy sobie uświadomiłam, że zaczynają mnie intrygować "Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza" oraz "Wściekły kucharz", powiedziałam: dość, chyba już wystarczy :)

Dziewczyna o chabrowych oczach Catherine Cachée
wyd. Novae Res
Premiera: 3 września 2019

Poruszająca historia o przyjaźni, która jest silniejsza niż śmierć.
Paix to wiekowe miasteczko, starannie ukryte w głębi lasu rozpościerającego się na północ od Strasbourga, zamieszkane przez tajemnicze istoty, które pragną żyć poza ludzką cywilizacją. Panujący tu odwieczny spokój zostaje pewnego dnia zakłócony przez brutalną napaść. Ci, którzy ocaleli z masakry, trafiają do ludzkiego świata, znanego im dotychczas jedynie z opowieści. Mimo strachu i uprzedzeń starają się go poznać i zrozumieć.
Ale czy to możliwe, by między tymi dwoma, tak odległymi od siebie światami, kiedykolwiek nawiązała się nić przyjaźni?
Był sobie pies 2 W. Bruce Cameron
wyd. Kobiece
Premiera: 4 września 2019
Wszystkie psy doskonale wiedzą, że życie ma sens tylko u boku ukochanego człowieka
Bailey – bohater bestsellera „Był sobie pies” – powraca w nowym psim wcieleniu, aby wypełnić kolejną misję!

Mała Clarity June opuszcza ukochaną babcię i jej psa i wyjeżdża z matką do wielkiego miasta. Psiak przeżył już wiele żyć i sporo się nauczył o ludziach. Miał różne imiona: Bailey, Toby, Ellie, Koleżka…

Bailey powraca w nowym wcieleniu na czterech łapach i spotyka dorastającą Clarity. Wie, że jego misja jeszcze nie została wypełniona – musi pilnować i strzec dziewczynki. Musi być dzielnym psem!

Tym razem zrobi wszystko, aby pomóc ukochanej pani odnaleźć prawdziwą miłość i zrealizować jej marzenia. Czasami będzie musiał odejść, by zaraz znów powrócić jako inny psi przyjaciel. Bo jedno wie na pewno: życie jest na tyle pomerdane, że zawsze warto trzymać się razem.
Skrzynia ofiarna Martin Stewart
wyd. YA!
Premiera: 18 września 2019

Nigdy nie przychodź do skrzyni sam.
Nigdy nie otwieraj jej po zmroku.
Nigdy nie wyjmuj daru ofiarnego.

Paranormalny thriller, który pokochają fani powieści w stylu To Stephena Kinga i serialu Stranger Things!
W upalne wakacje 1982 roku Sep, Arkle, Mack, Lamb i Hadley zostają połączeni przez więzy przyjaźni… oraz mroczny sekret, który po latach powraca, aby ich nawiedzać.

Kiedy nastolatkowie znajdują w lesie starożytną kamienną skrzynię, pod wpływem sennej wizji postanawiają złożyć w niej ofiary. Każde z nich oddaje skrzyni coś wyjątkowo bliskiego swojemu sercu. Zawierają przy tym pakt: nigdy nie powrócą do skrzyni nocą, nigdy nie przyjdą do niej samotnie i nigdy nie zabiorą z niej swoich darów.
Cztery lata później losy dawnych przyjaciół ponownie łączy ze sobą seria przerażających, krwawych wypadków, która może oznaczać tylko jedno – któreś z nich złamało przysięgę. Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić?

Kandydatka Rachel E. Carter
wyd. Uroboros
Premiera: 18 września 2019

Dwudziestoletnia Ryiah jest czarną maginią frakcji bojowej, ale nie jest Czarnym Magiem. Jeszcze.
Niemal od zawsze pragnęła zdobyć legendarną szatę. Ukoronowaniem nauki
jest udział w prestiżowym – i jedynym w swoim rodzaju turnieju dla magów…

Szkoda, że będzie musiała wystąpić przeciwko pewnemu księciu – temu, którego jeszcze nigdy dotąd nie pokonała. Wreszcie nadchodzi nabór kandydatów. Zwycięzca otrzymuje szaty, ale w królestwie czyha coś mrocznego. Wrogie królestwa otaczają ojczyznę Ryiah. Pora zawrzeć sojusz.
Niestety dla Ryiah to dopiero początek. Bo najgorszy wróg mieszka w pałacu.

Magia Cierni Margaret Rogerson
wyd. NieZwykłe
Premiera: 18 września 2019

Wszyscy czarodzieje są źli. Elisabeth wie o tym od dawna. Wychowana przez obcych ludzi w jednej z Wielkich Bibliotek Austermeer, dorastała w otoczeniu grymuarów – istot szepczących na półkach i drżących w żelaznych okowach, gotowych przemienić się w potwory z tuszu i skóry, jeśli tylko ktoś je sprowokuje. Dziewczyna ma nadzieję, że kiedyś dołączy do strażników strzegących królestwa przed ich mocą.
Tymczasem w wyniku sabotażu w bibliotece najbardziej niebezpieczny grymuar wydostaje się na wolność. Elisabeth, chcąc ratować sytuację, wpada w kłopoty. Gdy zostaje zamieszana w zbrodnię, musi opuścić bibliotekę i udać się do stolicy, aby tam stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Nie może liczyć na niczyją pomoc. Jedynym wyjściem jest zwrócenie się do jej największego wroga – czarodzieja Nathaniela Thornema.
Wkrótce Elisabeth zda sobie sprawę, że stała się częścią konfliktu trwającego od wieków, a zagłada grozi nie tylko Wielkim Bibliotekom, lecz także całemu światu. Stopniowo zaczyna podawać w wątpliwość wszystko, czego ją uczono o czarodziejach, o ukochanych bibliotekach, a nawet o samej sobie. Ma bowiem moc, o której nie miała pojęcia.
Zimowy ogród Kristin Hannah
wyd. Świat Książki
Premiera: 18 września 2019

Wciągający od pierwszej strony "Zimowy ogród" to powieść niezwykła - epicka historia miłosna i jednocześnie kameralny portret kobiet na życiowych rozdrożach. Działa na wyobraźnię, porusza liryzmem i podnosi na duchu. Długo pozostaje w pamięci.

Czasem wystarczy otworzyć drzwi do przeszłości matki, aby odnaleźć swoją przyszłość.
Meredith i Nina Whitson są tak różne, jak tylko różne mogą być siostry. Jedna została w domu, zajmuje się dziećmi i rodzinną firmą; druga wyruszyła w świat i została słynną fotoreporterką. Kiedy ukochany ojciec ciężko zachoruje, obie siostry wraz nieakceptującą córek Anyą Whitson znajdą się przy nim. Nawet w tak ciężkich chwilach, matka jest wobec nich zimna i obojętna. Ojciec przed śmiercią wymusza na niej obietnicę: żona ma opowiedzieć córkom bajkę, którą zaczęła wiele lat temu i nigdy nie skończyła. Tym razem ma dokończyć.

Opowieść, którą usłyszą od matki, okaże się zaskakująca. Jest to historia wielkiej, wieloletniej miłości, która zaczęła się w mroźnym Leningradzie czasów drugiej wojny światowej, a finał znajdzie na współczesnej Alasce. Nina wręcz obsesyjnie chce poznać prawdę i to ona zmusza matkę i siostrę do wyprawy w przeszłość. Na jaw wyjdą sekrety które wstrząsną całą rodziną.
Horyzont Jakub Małecki
wyd. SQN
Premiera: 18 września 2019

Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont.
Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap.
Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd wrócić. Ona, dziecko pokolenia Y, uczy się żyć na własny rachunek i mimowolnie zatraca się w rodzinnej tajemnicy. Choć z pozoru nic ich nie łączy, ciążą ku sobie, niezdolni i niechętni do pielęgnowania więzi z otoczeniem.
Nowa książka Jakuba Małeckiego to zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze. O konfrontacji z zadrą – własną i cudzą. O próbach znalezienia właściwej wersji siebie.
Zakon Drzewa Pomarańczy Samantha Shannon
wyd. SQN
Premiera: 18 września 2019

Rozdarty świat.
Królowiectwo bez dziedziczki.
W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu.

Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie wobec tajemniczej organizacji czarodziejek. Ma za zadanie strzec Sabran przed zakazaną magią.
Po drugiej stronie mrocznego morza Tané jest gotowa poświęcić wszystko, by zostać jeźdźcem smoków, ale los zmusza ją do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie.
Wschód i Zachód nie potrafią się wyzbyć wzajemnej wrogości nawet w obliczu wzbierających sił chaosu, żądnych na zawsze odmienić oblicze świata.

poniedziałek, sierpnia 26, 2019

Koniec nadchodzi - "Głosząca kres" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa #3] *Natalia*

Koniec nadchodzi - "Głosząca kres" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa #3] *Natalia*

Autor: Jay Kristoff
Tytuł: Głosząca Kres
Cykl: Wojna Lotosowa, tom 3
Liczba stron:688
Wydawnictwo: Uroboros

Oto koniec tego, co znali. Koniec krwawego lotosu, Gildii, dynastii. Nastała wojna. Liczy się czas i liczba żołnierzy. Nikt nie wie, że najgorsze ma dopiero nadejść. A w obliczu tego wojna będzie ich najmniejszym zmartwieniem. Niech bogowie mają litość.
Dynastia Kazumitsu przestała istnieć. Można by rzec, że cel został osiągnięty, jednak nadciąga nowe niebezpieczeństwo. Gildia postanawia sięgnąć po broń ostateczną. Miażdżyciela - najpotężniejsze narzędzie walki, jakie kiedykolwiek stworzono. Z Hiro oraz armiami klanów zmierzają do Yamy, stolicy klanu Lisa, by zmusić jego członków do posłuszeństwa. W tym samym czasie rebelia Kage rozłamuje się. Yukiko odłącza się od nich i wyrusza do rodzinnego miasta po pomoc w nadchodzącym starciu.
Nie umiem opisać tego innym słowem niż "wow".  Działo się tak dużo, że naprawdę ciężko to opisać. Początkowo nie odczułam tego, gdyż autor powoli budował napięcie, by potem rzucić czytelnika w wir wydarzeń. Było tam wszystko. Zdrada, śmierć, zemsta, walka, tajemnice. Sporo wątków, jednak wszystko udało się ładnie zakończyć. W recenzji drugiego tomu wspomniałam o Hanie i Yoshim, którzy wtedy nie wnosili wiele do fabuły. Teraz za to są dla niej ogromnie ważni i w końcu zobaczyłam sens we wprowadzeniu tych postaci.



Moje serce zostało wielokrotnie złamane, nie zliczę, ile razy. Za dużo śmierci. Uważam, że Kristoff nie musiał zabijać większości bohaterów, mógł inaczej usunąć ich z fabuły. Nie jestem mu w stanie tego wybaczyć, nawet patrząc na to, ile wątków miał do zakończenia. Po prostu nie. A co do tych, których zostawił przy życiu... Zdawałoby się, że wiemy o nich wszystko. Mam wrażenie, że ten tom został zarezerwowany dla Buruu. Dopiero teraz możemy się dowiedzieć, dlaczego tak właściwie znalazł się na wyspach Shimy.

"Wojna lotosowa" to świetna seria. Wspaniali bohaterowie, mnóstwo wydarzeń, a na dodatek mitologia japońska. Kocham autora i jednocześnie nienawidzę. Kocham za cały świat, jaki wykreował, a nienawidzę za to, że złamał mi serce, szczególnie pod koniec. Polecam wszystkim fanom fantasy i klimatów japońskich.
Natalia

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Uroboros!


sobota, sierpnia 24, 2019

Dom z rodzinnej opowieści i tragiczna tajemnica sprzed lat - "Córka zegarmistrza" Kate Morton *Zuzanna*

Dom z rodzinnej opowieści i tragiczna tajemnica sprzed lat - "Córka zegarmistrza" Kate Morton *Zuzanna*
Autor: Kate Morton
Tytuł: Córka zegarmistrza
Liczba stron: 544
Wydawnictwo: Albatros

Przeszłość i teraźniejszość zaklęte w jednym miejscu. Dom - bohater miejscowej legendy o magicznych dzieciach. Tragedia sprzed niemal dwóch stuleci, która nigdy nie została wyjaśniona. Niedokończony obraz znanego artysty i zaginiony klejnot. A to wszystko powiązane ze współczesną archiwistką i córką zegarmistrza z XIX wieku.
Elodie to młoda archiwistka, która wiele lat temu straciła w wypadku matkę, słynną wiolonczelistkę. Pewnego dnia w jej ręce wpada stara skórzana torba. Przeglądając jej zawartość, natrafia na XIX-wieczną fotografię i szkicownik należący do znanego artysty, Edwarda Radcliffe'a. Jakże wielkie jest jej zdumienie, gdy na kartach znajduje szkic tajemniczego domu, identycznego jak ten z opowieści jej matki. Zaintrygowana, postanawia dowiedzieć się o nim czegoś więcej i poznać tożsamość postaci ze zdjęcia. Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty w tym miejscu i w jaki sposób jest ono powiązane z jej rodziną?
Kate Morton już od samego początku daje czytelnikowi odczuć, że w tej opowieści jest mnóstwo niewiadomych. Powiązania między pojawiającymi się w tej historii bohaterami wcale nie są oczywiste. Podobnie jak rola, jaką odgrywa w tym wszystkim dom niczym z dziecięcej baśni. Z czasem poznajemy kolejne elementy skomplikowanej układanki, ale dopiero na koniec autorka ujawnia to, co intryguje najbardziej, co dręczyło mnie przez kilkaset stron, nie dając ani chwili spokoju.
Tę niesamowitą historię poznajemy nie tylko z punktu widzenia Elodie. Autorka przenosi nas bowiem także do wieku XIX, relacjonując rozgrywające się wówczas zdarzenia. Oraz do wszystkich tych punktów w czasie pomiędzy, tkając misterną sieć powiązań między różnymi ludźmi i miejscami. To jeden z elementów tworzących ten niesamowity klimat - pełen zagadek, niewyjaśnionych tajemnic, niewytłumaczalnych zjawisk i dręczącego niepokoju. Barwny język sprawiał, że chłonęłam każde słowo, nie mogąc oderwać się od lektury. Odkładałam ją z żalem, bo choć nie mogłam doczekać się chwili, gdy poznam zakończenie, marzyły mi się kolejne strony i tajemnice.
"Córka zegarmistrza" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kate Morton, do tego niezwykle udane. Byłam oczarowana zarówno samą historią, jak i sposobem jej przekazania. Autorka snuła swoją opowieść po mistrzowsku, stopniowo budując napięcie i zmieniając czas narracji w takich momentach, że nie sposób było się oderwać. Ciekawość, co będzie dalej, wcale nie zanikała. Przeciwnie, rosła z każdą przeczytaną stroną. Ta książka nie była tylko dobra, była wręcz magiczna. Polecam z całego serca każdemu, kto lubi świetnie napisane, pełne tajemnic opowieści.
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję portalowi JakKupować.pl!

Wyzwania:

poniedziałek, sierpnia 19, 2019

Chaos zbiera żniwa - "Bratobójca" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#2]

Chaos zbiera żniwa - "Bratobójca" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#2]

Autor: Jay Kristoff
Tytuł: Bratobójca
Cykl: Wojna Lotosowa, tom 2
Liczba stron: 656
Wydawnictwo: Uroboros

Lotos musi kwitnąć. Skóra jest silna, a ciało słabe. Te prawdy wpajano ludziom całe lata. Teraz ich świat wywrócił się do góry nogami. Wszystko, w co wierzyli, okazało się kłamstwem. Teraz, gdy prawda wyszła na jaw, mogą zdecydować o swoim losie.
Śmierć szoguna to najgorsze wydarzenie, jakie spotkało Shimę. Imperium pogrąża się w chaosie. Klany spiskują przeciwko sobie, rebelianci planują akcję, która ma zapobiec ceremonii ślubnej ostatniej przedstawicielki dynastii Kazumitsu z Hiro, daimyo Klanu Tygrysa. To nie jedyny problem Yukiko - tancerki burzy. Musi pokonać rozpacz, wściekłość po stracie ojca. Musi stawić czoło swoim demonom i nie wie, czy może liczyć na jakąkolwiek pomoc.
Pierwsze co sprawiło, że pokochałam tą książkę to humor. Buruu i jego zdanie na temat ludzkiej miłości. Po prostu cudo, nie mogłam przestać się śmiać. Fabuła nie pędzi, autor powoli buduje napięcie, łączy ze sobą wydarzenia i postacie. Dlatego pod koniec wpadamy w wir wydarzeń, pełny zwrotów akcji. Niekiedy jest zastój, trochę to irytowało, zwłaszcza kiedy nie dotyczy głównych bohaterów. Kristoff wprowadza nowych bohaterów: Hanę i Yoshiego. Rodzeństwo obdarzone darem Przenikania. Hana wniosła do fabuły sporo, za to chłopak nic. Przyjemnie czytało się rozdziały o nim, jednak gdyby go nie było, fabuła nie ucierpiałaby.

Mam wrażenie, że całość została specjalnie zrobiona pod jedną postać - Kina. Dawnego członka Gildii. Próbuje się odnaleźć w nowym życiu. Niestety nic i nikt nie chce mu w tym pomóc. Yukiko wyrusza na północ, zostaje sam wśród rebeliantów, którzy go nienawidzą, najchętniej zabiliby go. Poniżany na każdym kroku, bity. W końcu pęka. Doprowadza do czegoś, co w następnym tomie będzie na pierwszym planie. Już nie mogę się doczekać.
Podsumowując, "Bratobójca" to bardzo dobra kontynuacja. Mimo paru wad, trzyma poziom. Nie mogę doczekać się finału, mam nadzieję, że będzie dobrym zakończeniem historii.
Natalia

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros

niedziela, sierpnia 11, 2019

Misja niemożliwa - "Z mgły zrodzony" Brandon Sanderson [Ostatnie Imperium #1] *Natalia*

Misja niemożliwa - "Z mgły zrodzony" Brandon Sanderson [Ostatnie Imperium #1] *Natalia*

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł: Z mgły zrodzony
Cykl: Ostatnie Imperium, tom 1
Liczba stron:672
Wydawnictwo: MAG

Świat to okropne miejsce. Za dnia zasypywany popiołem, w nocy spowity mgłą, w której żyją potwory. Panują tutaj terror, strach i nędza. Nawet jeśli pochodzisz ze szlachty, to i tak nie masz władzy. Jesteś jedynie trochę lepszy od skaa. Nie musisz obawiać się kar za źle wykonaną pracę, masz dach nad głową, żyjesz w dostatku. Rebelie zostały już dawno zaprzestane, nadzieja porzucona. Jednak... czy aby na pewno?
Do Luthadelu przybywa Kelsier, bardziej znany jako Ocalały z Hathsin. Jak dotąd tylko jemu udało się uciec z piekielnego więzienia Ostatniego Imperatora. Pokryty bliznami, ze złamanym sercem oraz mocami dostępnymi tylko dla Zrodzonych z Mgły postanawia pozbawić władzy niezwyciężonego boga. 

W międzyczasie Vin wraz z szajką złodziei przygotowują się do oszukania Zakonu. Wszystko idzie dobrze do czasu, gdy wróg odkrywa podstęp i zaczyna pościg. Po niby udanej akcji do kryjówki przybywa Kelsier, oznajmiając, że powstrzymał on Zakon i żąda zapłaty za wyświadczoną usługę. Likwiduje gang i przygarnia Vin pod swoją opiekę. Żadne z nich nie wie jednak, jak bardzo będą sobie potrzebni.

Na początku ciężko mi się czytało. Dużo informacji, gubiłam się w tym. Mnóstwo nazw, co chwila otwierałam słowniczek na końcu, by dowiedzieć się, o co chodzi. Odpowiedzi otrzymywałam po kilku rozdziałach, trochę mnie to irytowało, jednak dało się przyzwyczaić. Nie warto odkładać książki, trzeba po prostu przebrnąć przez początek, by dostać się do cudownego świata pełnego magii i intryg. Mamy okazję poznać życie skaa oraz szlachty, która wbrew pozorom też nie ma łatwo. Oryginalny pomysł - spalanie metali, czyni tę książkę jeszcze lepszą. 



Główne postacie świetnie się uzupełniają. Kelsier, otwarty, optymistyczny, natomiast Vin - cicha, zamknięta w sobie. Początkowo nic nie wskazywało na to, że się zaprzyjaźnią, ba, że w ogóle się polubią. Każda lekcja, wspólne nocne wypady czy nawet rozmowy budowały więź. Pozostali bohaterowie również mają swoje historie, są one dla nich motywacją do działania, a czytelnika chwytają za serce. Odsłaniają swoje demony, walczą z nimi. Często są stawiani przed wyborami, niekiedy ich decyzje zaskakują. 

"Z mgły zrodzony" to świetna powieść. Mimo trudnych początków i ogromu informacji, zakochałam się w niej bez pamięci. Jedyne, co mnie zastanawia oraz nieco rozczarowuje, to zakończenie. Jakoś nie pasuje do całości i jest jakby bezpodstawne. Być może w kolejnym tomie dowiem się, dlaczego autor się na nie zdecydował.


Natalia

czwartek, sierpnia 08, 2019

Strzyga, inkub i dziad borowy - dream team w "Vice versa" Mileny Wójtowicz [POST SCRIPTUM #2] *Zuzanna*

Strzyga, inkub i dziad borowy - dream team w "Vice versa" Mileny Wójtowicz [POST SCRIPTUM #2] *Zuzanna*
Autor: Milena Wójtowicz
Tytuł: Vice versa
Cykl: Post scriptum, tom 2
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Jaguar


Szkolenie BHP u strzygi pochłaniającej tony słodyczy? Terapia u półinkuba uwielbiającego lawendowe świeczki? Dla Mileny Wójtowicz to żaden problem. Gratis dorzuci jeszcze stalking w wykonaniu dziergającej na drutach babci w passacie, gadanie z mrówkami i wyławianie z jeziora złotego cusia w rytm piosenek Dawida Podsiadły. Jeśli więc cykl Post Scriptum nie jest Wam jeszcze znany, to... mówię Wam, czytajcie koniecznie, bo to dobre jest! I to jak!


Firma Sabiny i Piotra zyskuje dość niespodziewanie nowego pracownika. Praktykantka Żaneta (zwana też przez Binkę swoim chomikiem) ma się zajmować kwestiami ochrony środowiska, w czym niewątpliwym atutem okazuje się fakt, że ona także nie jest zwyczajnym człowiekiem, lecz... dziadem borowym. I choć nie brzmi to może zbyt atrakcyjnie, jej specyficzne zdolności przydają się w najmniej spodziewanych okolicznościach. Tym razem bowiem naszym bohaterom przyjdzie się zmierzyć nie tylko z kryzysem rodzinnym Strzeleckich i krwiożerczymi zapędami Sabiny, ale także z rezultatami nietypowego skażenia środowiska.
Początek serii Post Scriptum bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Sięgając po "Vice versa", liczyłam na kolejną dawkę świetnej rozrywki i moje oczekiwania zostały w 100% spełnione. Genialny humor - jest. Oryginalna historia, od której nie można się oderwać - jest. Nietuzinkowi i nieprzewidywalni bohaterowie - są! Pozostaje tylko siadać i upajać się tą wyjątkową opowieścią niczym Piotr zapachem lawendowych świeczek.
Ponowne spotkanie z bohaterami serii dało mi naprawdę wiele radości. Sabina nadal pozostawała tak przerażająco fascynująca jak przedtem. Tym razem sprawiała wrażenie jeszcze bardziej niebezpiecznej i nieprzewidywalnej, głównie za sprawą uwag odnośnie rzeczonego "chomika". Piotr, wciąż trochę nieporadny, starał się ze wszystkich sił rozwiązywać problemy w sposób profesjonalny, co niekoniecznie mu wychodziło tak, jakby tego chciał. W obliczu piętrzących się trudnych spraw ulubione świeczki zapachowe i bieganie wokół jeziora mogły się przecież okazać niewystarczające. Wraz z rozwojem wydarzeń coraz większą sympatią darzyłam również Żanetę. Mimo że początkowo trudno jej było dostosować się do nowej sytuacji, wkrótce pokazała, że wprost idealnie wpasowuje się w całe to nienormatywne towarzystwo.
"Vice versa" Mileny Wójtowicz to powieść lekka, pełna przezabawnych scen i dialogów. Dodajmy do tego jeszcze genialnie wykreowanych bohaterów nie z tego świata oraz oryginalną fabułę i proszę - oto książka, od której nie sposób się oderwać. Polecam ją szczerze fanom polskiej fantastyki oraz wszystkim tym, którzy potrzebują potężnego zastrzyku humoru. Uśmiech gwarantowany ;)
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Recenzję pierwszego tomu serii - "Post Scriptum" - znajdziecie tutaj.

Wyzwania:

Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger