Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jean ure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jean ure. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, sierpnia 14, 2017

Nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie... - "Sekretne spotkanie" Jean Ure

Nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie... - "Sekretne spotkanie" Jean Ure
Autor: Jean Ure
Tytuł: Sekretne spotkanie
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Jaguar

Internetowe znajomości w dzisiejszych czasach stały się codziennością. Ma to swoje zalety, ale zawsze trzeba pamiętać, by zachować ostrożność. Skąd bowiem mamy mieć pewność, kto jest po drugiej stronie? Czy nie podszywa się pod kogoś innego? Jakie ma tak naprawdę zamiary wobec nas?
Megan i jej najlepsza przyjaciółka, Annie, wciąż pakują się w jakieś tarapaty. Chowają się w szkolnej szafie albo przychodzą na lekcje z ptasimi gniazdami we włosach. Annie sporo czasu spędza na chatroomach i usiłuje namówić do tego również Megan. Choć jest to dla niej bardzo trudne, dziewczyna uparcie odmawia, pamiętając że mama surowo zabroniła jej odwiedzania tego typu serwisów. Czy mimo wszystko da się skusić, gdy na horyzoncie pojawi się szansa rozmowy z córką jej ulubionej pisarki? Tymczasem zbliżają się jej dwunaste urodziny i Annie szykuje dla przyjaciółki prezent-niespodziankę...
Jean Ure w "Sekretnym spotkaniu" serwuje czytelnikom pouczającą historię o niebezpieczeństwach czyhających w Sieci. Uświadamia, jak łatwo można dać się nabrać, gdy nie zachowa się należytej ostrożności i jakie mogą być tego skutki. Warto jednak podkreślić, że autorka ostrzega, lecz nie demonizuje (ani tego medium jako całości, ani nawet czatów), dzięki czemu książka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat korzystania z internetu. Polecam młodym czytelnikom i ich rodzicom. Warto.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Książka bierze udział w wyzwaniach:

piątek, sierpnia 11, 2017

Gdy bycie sobą wcale nie jest takie oczywiste - "Po prostu ja" Jean Ure

Gdy bycie sobą wcale nie jest takie oczywiste - "Po prostu ja" Jean Ure
Autor: Jean Ure
Tytuł: Po prostu ja
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Jaguar

Podobno środkowe dziecko w rodzinie zawsze ma najtrudniej. Oczekuje się od niego, że będzie pomagać młodszemu rodzeństwu, ale też wyręczać starszych braci czy siostry, gdy mają coś "ważniejszego" na głowie. Nie dostaje taryfy ulgowej dla najmłodszych ani specjalnych względów dla najstarszych. W dodatku poświęca mu się najmniej uwagi, co wywołuje frustrację i może poważnie podkopać jego wiarę w siebie oraz poczucie własnej wartości.
Tym środkowym dzieckiem jest właśnie Peaches. Ma czworo rodzeństwa: przebojową i rozchwytywaną Charlie, utalentowanego muzycznie Coopa oraz wiecznie czymś rozbawione bliźniaki, Florę i Fergusa. McBride'owie są dość specyficzni - zawsze bardzo głośni i wszędzie ich pełno. Zamiast rozmawiać zwyczajnie, krzyczą do siebie, przez co cicha i spokojna Peachy rzadko ma szansę wtrącić się do rozmowy i wyrazić własne zdanie. Nadchodzi czas na nową szkołę, ale dziewczyna nie chce iść tam, gdzie pozostali. Pragnie świeżego startu, anonimowości, szansy, by nareszcie być sobą i przestać być ocenianą przez pryzmat rodzeństwa.
Główna bohaterka z miejsca zdobyła moją sympatię, czego nie mogę powiedzieć o jej rodzinie. Szczególnie działało mi na nerwy ciągłe powtarzanie "to tylko Peachy"... Jakby była kimś gorszej kategorii, mniej istotnym niż pozostali! Jeśli dodać do tego fakt, że rodzice nie mieli dla niej czasu (ojciec pochłonięty swoimi sprawami, a matka wiecznie zajęta resztą gromadki) i nigdy nie słuchali, nic dziwnego, że brakowało jej wiary w siebie i czuła się zagubiona. Jedynie jej babcia okazała się w porządku, zawsze pełna wsparcia i chętna, by wysłuchać dziewczyny. Największą pomoc Peachy otrzymała jednak od Millie, wspaniałej przyjaciółki, która spisała się po prostu na medal.
"Po prostu ja" to mądra i zabawna opowieść o zagubionej i przytłoczonej przez własną rodzinę jedenastolatce. Samotna i głęboko przekonana, że jest tylko nudnym dodatkiem do swojego wspaniałego, wszechstronnie utalentowanego rodzeństwa, postanawia wreszcie zrobić coś po swojemu. Poznana w rezultacie przyjaciółka pomaga jej uwierzyć w siebie i spojrzeć na wszystko z właściwej perspektywy. Nie jest to łatwe, ale Peachy chce przecież nauczyć się, jak to jest być po prostu sobą. Polecam!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Książka bierze udział w wyzwaniach:



Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger