Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maja lidia kossakowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maja lidia kossakowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, stycznia 24, 2019

Próba wiary i siły - ''Bramy Światłości'' Maja Lidia Kossakowska [BRAMY ŚWIATŁOŚCI #3] *Natalia*

Próba wiary i siły - ''Bramy Światłości'' Maja Lidia Kossakowska [BRAMY ŚWIATŁOŚCI #3] *Natalia*

Autor: Maja Lidia Kossakowska
Tytuł: Bramy Światłości. Tom 3
Cykl: Zastępy Anielskie, tom 3.3
Liczba stron: 658
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Dawno mnie tu nie było. Szkoła zabiera dużo czasu i chęci do wszystkiego. Ale to nic. Teraz, gdy mam odrobię wolnego, postaram się nadrobić książkowe zaległości. Jedną z nich jest ostatni tom Bram Światłości Mai Lidii Kossakowskiej. Muszę przyznać, że nie mogłam się go doczekać.

Wyprawa badawcza do Stref Poza Czasem trwa. Niestety na każdym kroku tworzą się coraz to poważniejsze problemy. Największy to brak Abbadona, który jako jedyny jest w stanie odróżnić Jasność od Antykreatora. Nawet Sereda straciła nadzieję. Czy Burzyciel Światów jednak wróci, tak jak to robił zawsze? W międzyczasie Razjel nadal próbuje utrzymać spokój w Głębi pod postacią Lampki. Mimo ogromnych starań, wszystko się komplikuje. Nergal cały czas próbuje udowodnić, że to nieprawdziwy imperator. Co z tego wyniknie?

Ten tom jest równie dobry jak dwa poprzednie. Miłośnicy mitologii odnajdą się w tej serii doskonale. Tak samo jak w poprzednich częściach autorka opisuje wiele dawnych wierzeń i stworzeń. Wszystko jest tak ciekawie i plastycznie przedstawione, że kusi do dalszego odkrywania. Na końcu znajduje się również słowniczek z wyjaśnieniami, który bardzo pomaga w czytaniu. Nie zabrakło sarkastycznego humoru, który tak bardzo lubię. Najbardziej podobał mi się wątek Razjela. Jego rozgrywka z Nergalem trzymała w napięciu. Nie mogłam się doczekać rozdziału, w którym znowu o niej przeczytam. Pod koniec polubiłam trochę Seredę. Przez pewne wydarzenia stała się zupełnie inna - miła, przyjacielska i, co najważniejsze, zaczęła szanować innych. Autorka nie oszczędza bohaterów. W poprzednim tomie pokazała ich pychę, dumę i przekonanie o tym, że każdy ma im paść do stóp. W tym jest dla nich bezlitosna. Udowadnia, jak bardzo się mylili. Ukazuje wszystkie słabości, lęki oraz to, jak łatwo ich złamać. Ich największymi wrogami są oni sami.

Szkoda, że to już koniec. Bardzo zżyłam się z bohaterami, będzie mi ich brakować. Myślę, że to najlepsze zakończenie dla całej serii. Mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać o Abbadonie, Lampce i Asmodeuszu chociaż w jednym opowiadaniu.
                                                                                                                               Natalia

piątek, czerwca 22, 2018

"Bramy Światłości. Tom 2" Mai Lidii Kossakowskiej [ZASTĘPY ANIELSKIE #6]

"Bramy Światłości. Tom 2" Mai Lidii Kossakowskiej [ZASTĘPY ANIELSKIE #6]
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Tytuł: Bramy Światłości. Tom 2
Cykl: Zastępy Anielskie, tom 6
Liczba stron: 560
Wydawnictwo: Fabryka Słów



Po udanym pierwszym tomie przyszła kolej na drugi. Cieszyłam się z tego, że przede mną ponad 500 stron historii. Bardzo chciałam ją przeczytać, mając nadzieję, że ten tom będzie równie dobry jak poprzedni. Szczerze, trochę się zawiodłam. A oto co, jak i dlaczego. 
Tak samo jak w pierwszym tomie, nie trzymamy się tylko jednego wątku. Rozdziały rzucają nas wszędzie. Niebiańska ekspedycja wpadła w poważne kłopoty. Przez zazdrosnego Matariśwana Daimon spadł z wodospadu, a na domiar złego nikt nie wie, czy żyje. W Królestwie Gabriel popada w obłęd. Od dłuższego czasu nie dostaje wieści z wyprawy, przez co staje się nerwowy i drze się na wszystkich wokoło. W Głębi Razjel walczy, by nieobecność Lampki się nie wydała. Trochę mu to nie idzie, bo "Lucyferem" zaczyna się interesować Nergal.
Autorce nie brakowało fantazji. Wprowadza nowych bohaterów i zabiera nas w świat Azteków. To naprawdę istny raj, nie dla naszych bohaterów... Tamoanchan to wrogi świat, w którym zostali oni poddani bardzo krwawym obrzędom. Daję duży plus za to, bo miałam trochę dość tych samych miejsc.
Uwaga, teraz zaczyna się najlepsza część recenzji, czyli narzekanie. Wiecie, trzeba rozwijać talent. Innym uczestnikom ekspedycji chyba przegrzały się mózgi. Sereda jest tak wkurzająca. Najpierw krzyczy na Matariśwana, że go ukarze, a potem wierzy ślepo w każde jego słowo. Inni członkowie ekspedycji też jakby nic nie widzieli, poza Lampką. I szczerze to było trochę nudno. Opisy ciągnęły się niemiłosiernie przez wiele stron i nic nie wnosiły. Akcja stała w miejscu, trochę pod koniec zaczęło się dziać, ale i tak niewiele, przez co nadal czuję niedosyt.
Podsumowując, książka nie jest zła, ale i nie wspaniała. Po prostu dobra. Na końcu dam plus za okładkę, która jest śliczna. Zakończenia w ogóle się nie spodziewałam, za co też daję plus. Pozostaje mi tylko czekać na trzeci tom, mając nadzieję, że nie będzie w nim masy opisów.
LostGirl

wtorek, czerwca 19, 2018

"Bramy Światłości. Tom 1" Mai Lidii Kossakowskiej [ZASTĘPY ANIELSKIE #5]

"Bramy Światłości. Tom 1" Mai Lidii Kossakowskiej [ZASTĘPY ANIELSKIE #5]
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Tytuł: Bramy Światłości. Tom 1
Cykl: Zastępy Anielskie, tom 5
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Fabryka Słów



Dawno temu czytałam historie o aniołach. Oczekiwałam ciekawej fabuły, a nie typowego romansidła. Cóż, po roku wróciłam do tego tematu i postanowiłam spróbować jeszcze raz. Trafiłam na "Bramy Światłości", które zachęciły opisem i cudowną okładką. Tym razem się nie zawiodłam. To był strzał w dziesiątkę.
Pan odszedł, a Archanioł Gabriel przejął władzę w królestwie. On i wtajemniczeni w całą sprawę nie mogą dopuścić do rozprzestrzeniania się tej informacji. Historia rozpoczyna się, gdy pewna skrzydlata wraca z wyprawy i oznajmia, że wie, gdzie przebywa Stwórca. Królestwo organizuje ekspedycję w nieznane Strefy Poza Czasem, której dowódcą zostaje Daimon Fery, Anioł Zagłady. Cóż, nie tylko Pan zrobił sobie wolne. To samo postanawia zrobić Lucyfer, nazywany Lampką.

W tej książce nie ma jednego głównego bohatera. Co jakiś czas wracamy do rozterek Gabriela albo Asmodeusza. Uwielbiam jego teksty, które potrafiły rozśmieszyć mnie do łez. Daimon to chyba najbardziej zaskakująca postać w całej historii. W niektórych momentach staje się całkowicie bezradny. Często wdaje się w dziecinne przepychanki słowne z Seredą. Gdyby nie Piołun, już dawno by nie żył. Jedyną postacią, która mi się nie podoba, jest Sereda. Niby świetlista z dobrego rodu, wielkiej klasy podróżniczka i fachowiec w swojej dziedzinie, a zachowuje się jak dziecko. Moją uwagę przyciągnął Lucyfer. Żałuje buntu i ma urazę do Stwórcy, który nie dał mu się nawet wytłumaczyć. To, co zrobił, zaskoczyło mnie i nigdy bym nie pomyślała o takim rozwiązaniu. Powiem tyle: biedny Asmodeusz.

Najbardziej podoba mi się to, że bohaterowie są bardzo podobni do ludzi. Mają wewnętrzne rozterki, doświadczają stresu, a co najlepsze, wychodzą z przyjaciółmi na piwo. Często są nieufni, tak samo jak ludzie. Tak samo jak my popełniają błędy, mają gorsze i lepsze dni. To pomogło mi wczuć się bardziej w historię.

Do plusów zaliczę także okładkę. To istne cudo. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia.


Nie mam się do czego przyczepić, a to się rzadko zdarza. Dialogi bohaterów rozśmieszały mnie do łez, tak samo jak część opisów. Z chęcią czytałam kolejne strony. Jeśli szukasz przyjemnej lektury i oryginalnej fabuły, ta jest idealna dla ciebie. Pozostaje mi tylko zabierać się za czytanie drugiego tomu, którego recenzja pojawi się niedługo.
LostGirl
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger