Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jay kristoff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jay kristoff. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, sierpnia 26, 2019

Koniec nadchodzi - "Głosząca kres" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa #3] *Natalia*

Koniec nadchodzi - "Głosząca kres" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa #3] *Natalia*

Autor: Jay Kristoff
Tytuł: Głosząca Kres
Cykl: Wojna Lotosowa, tom 3
Liczba stron:688
Wydawnictwo: Uroboros

Oto koniec tego, co znali. Koniec krwawego lotosu, Gildii, dynastii. Nastała wojna. Liczy się czas i liczba żołnierzy. Nikt nie wie, że najgorsze ma dopiero nadejść. A w obliczu tego wojna będzie ich najmniejszym zmartwieniem. Niech bogowie mają litość.
Dynastia Kazumitsu przestała istnieć. Można by rzec, że cel został osiągnięty, jednak nadciąga nowe niebezpieczeństwo. Gildia postanawia sięgnąć po broń ostateczną. Miażdżyciela - najpotężniejsze narzędzie walki, jakie kiedykolwiek stworzono. Z Hiro oraz armiami klanów zmierzają do Yamy, stolicy klanu Lisa, by zmusić jego członków do posłuszeństwa. W tym samym czasie rebelia Kage rozłamuje się. Yukiko odłącza się od nich i wyrusza do rodzinnego miasta po pomoc w nadchodzącym starciu.
Nie umiem opisać tego innym słowem niż "wow".  Działo się tak dużo, że naprawdę ciężko to opisać. Początkowo nie odczułam tego, gdyż autor powoli budował napięcie, by potem rzucić czytelnika w wir wydarzeń. Było tam wszystko. Zdrada, śmierć, zemsta, walka, tajemnice. Sporo wątków, jednak wszystko udało się ładnie zakończyć. W recenzji drugiego tomu wspomniałam o Hanie i Yoshim, którzy wtedy nie wnosili wiele do fabuły. Teraz za to są dla niej ogromnie ważni i w końcu zobaczyłam sens we wprowadzeniu tych postaci.



Moje serce zostało wielokrotnie złamane, nie zliczę, ile razy. Za dużo śmierci. Uważam, że Kristoff nie musiał zabijać większości bohaterów, mógł inaczej usunąć ich z fabuły. Nie jestem mu w stanie tego wybaczyć, nawet patrząc na to, ile wątków miał do zakończenia. Po prostu nie. A co do tych, których zostawił przy życiu... Zdawałoby się, że wiemy o nich wszystko. Mam wrażenie, że ten tom został zarezerwowany dla Buruu. Dopiero teraz możemy się dowiedzieć, dlaczego tak właściwie znalazł się na wyspach Shimy.

"Wojna lotosowa" to świetna seria. Wspaniali bohaterowie, mnóstwo wydarzeń, a na dodatek mitologia japońska. Kocham autora i jednocześnie nienawidzę. Kocham za cały świat, jaki wykreował, a nienawidzę za to, że złamał mi serce, szczególnie pod koniec. Polecam wszystkim fanom fantasy i klimatów japońskich.
Natalia

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Uroboros!


poniedziałek, sierpnia 19, 2019

Chaos zbiera żniwa - "Bratobójca" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#2]

Chaos zbiera żniwa - "Bratobójca" Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#2]

Autor: Jay Kristoff
Tytuł: Bratobójca
Cykl: Wojna Lotosowa, tom 2
Liczba stron: 656
Wydawnictwo: Uroboros

Lotos musi kwitnąć. Skóra jest silna, a ciało słabe. Te prawdy wpajano ludziom całe lata. Teraz ich świat wywrócił się do góry nogami. Wszystko, w co wierzyli, okazało się kłamstwem. Teraz, gdy prawda wyszła na jaw, mogą zdecydować o swoim losie.
Śmierć szoguna to najgorsze wydarzenie, jakie spotkało Shimę. Imperium pogrąża się w chaosie. Klany spiskują przeciwko sobie, rebelianci planują akcję, która ma zapobiec ceremonii ślubnej ostatniej przedstawicielki dynastii Kazumitsu z Hiro, daimyo Klanu Tygrysa. To nie jedyny problem Yukiko - tancerki burzy. Musi pokonać rozpacz, wściekłość po stracie ojca. Musi stawić czoło swoim demonom i nie wie, czy może liczyć na jakąkolwiek pomoc.
Pierwsze co sprawiło, że pokochałam tą książkę to humor. Buruu i jego zdanie na temat ludzkiej miłości. Po prostu cudo, nie mogłam przestać się śmiać. Fabuła nie pędzi, autor powoli buduje napięcie, łączy ze sobą wydarzenia i postacie. Dlatego pod koniec wpadamy w wir wydarzeń, pełny zwrotów akcji. Niekiedy jest zastój, trochę to irytowało, zwłaszcza kiedy nie dotyczy głównych bohaterów. Kristoff wprowadza nowych bohaterów: Hanę i Yoshiego. Rodzeństwo obdarzone darem Przenikania. Hana wniosła do fabuły sporo, za to chłopak nic. Przyjemnie czytało się rozdziały o nim, jednak gdyby go nie było, fabuła nie ucierpiałaby.

Mam wrażenie, że całość została specjalnie zrobiona pod jedną postać - Kina. Dawnego członka Gildii. Próbuje się odnaleźć w nowym życiu. Niestety nic i nikt nie chce mu w tym pomóc. Yukiko wyrusza na północ, zostaje sam wśród rebeliantów, którzy go nienawidzą, najchętniej zabiliby go. Poniżany na każdym kroku, bity. W końcu pęka. Doprowadza do czegoś, co w następnym tomie będzie na pierwszym planie. Już nie mogę się doczekać.
Podsumowując, "Bratobójca" to bardzo dobra kontynuacja. Mimo paru wad, trzyma poziom. Nie mogę doczekać się finału, mam nadzieję, że będzie dobrym zakończeniem historii.
Natalia

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros

czwartek, października 18, 2018

Mitologia pomieszana z japońskim steampunkiem - ''Tancerze burzy'' Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#1] *LostGirl*

Mitologia pomieszana z japońskim steampunkiem - ''Tancerze burzy'' Jaya Kristoffa [Wojna Lotosowa#1] *LostGirl*

Autor: Jay Kristoff
Tytuł: Tancerze burzy
Cykl: Wojna Lotosowa, tom 1
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Uroboros


Tancerze Burzy to książka, która od razu wpadła mi w oko. Pomyślałam sobie, że muszę ją przeczytać bez względu na wszystko. A wszystko przez japońską mitologię, tradycje i klimat tego cudownego kraju. Dla mnie to wręcz raj. Podeszłam do lektury z wielkim zapałem i entuzjazmem. 
Główna bohaterka to szesnastoletnia Yukiko należąca do klanu Kitsune. Żyje w świecie zanieczyszczonym lotosem. Wszystko jest z niego produkowane, a jakby tego było mało, służy on na co dzień jako narkotyk. Wyspą włada szogun Yoritomo, który ma w głębokim poważaniu skutki używania rośliny, nie obchodzi go też własny kraj. Rządzą nim jedynie własne zachcianki. A jedną z nich jest posiadanie arahitory, legendarnego tygrysa burzy, pochodzącego od samego Raijina, boga gromu i błyskawicy. Do realizacji tego zadania wybiera Masaru, ojca Yukiko. Mimo iż wiedzą, że te stworzenia już nie istnieją, to i tak wyruszają na misję, bo nie mogą odmówić ze względu na kodeks Bushido.


Na początku zostajemy zasypani mnóstwem terminologii dotyczącej mitologii, strojów, tradycji, ubioru i wielu innych rzeczy. Na szczęście autor dodał na końcu słowniczek, co bardzo ułatwia czytanie. Powoli wprowadza nas w świat przedstawiony, przez co początek może wydawać się nudny. Pocieszę Was, kończy się szybko. Część druga i trzecia to istne cudo. Cały czas coś się dzieje, dzięki czemu nie można oderwać się od książki. Apetyt podsycają dodatkowo bardzo ciekawe opisy. Dzięki nim bardzo łatwo mogłam sobie wyobrazić miejsce akcji, walkę i tego typu rzeczy. Podoba mi się również wątek miłosny. Jest interesujący i nie irytuje. Co mi się najbardziej podobało to to, że główna bohaterka kieruje się rozumem. W sumie to niezły paradoks, bo większość bohaterek młodzieżówek pisanych przez kobiety to ameby umysłowe. Co do bohaterów, to jedyny minus tej książki. Dużo dowiadujemy się jedynie o Yukiko, a o reszcie trochę, ale nie aż tyle jak o niej.
Podsumowując, jestem oczarowana tą książką. Warto przebrnąć przez początek, bo inaczej będzie ciężko zrozumieć, o co chodzi. Dalej jest już tak ciekawie, że ciężko oderwać się od lektury. Polecam wszystkim, którzy lubią Japonię i fantastykę. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam drugi tom.


                                                                                                                       LostGirl
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger