poniedziałek, stycznia 16, 2017

[BOOK TOUR] "52 kolory życia" Tom 1 - Magdalena Kozioł

[BOOK TOUR] "52 kolory życia" Tom 1 - Magdalena Kozioł

Autor: Magdalena Kozioł
Tytuł: 52 kolory życia. Tom I
Liczba stron: 96
Wydawnictwo: Pociąg do natury, Magdalena Kozioł

Organizatorka akcji: Kasia z bloga Poligon Domowy

"52 kolory życia" skusiły mnie wyjątkowo ładnymi, subtelnymi okładkami. Przyciągnęły mój wzrok i zachęciły, by zajrzeć do ich wnętrza. Co zatem kryje w sobie ta niewielka objętościowo książeczka?
Sally to młoda, piękna kobieta, właścicielka sieci sklepów z kosmetykami. Mieszka na uboczu, w domku z ogrodem odziedziczonym po babci. W jej spokojnym, poukładanym życiu zaczynają jednak zachodzić pewne zmiany. Jedna z nich wiąże się z jej chłopakiem, Tomkiem i nadchodzącą trzecią rocznicą ich związku. W dodatku kobietę czeka służbowy wyjazd nad morze, gdzie zamierza otworzyć nowy lokal. Gdy tylko dotrze na miejsce, przeżyje poważną traumę, rodem z filmu sensacyjnego. I pozna tajemniczego mężczyznę o zielonych oczach...

Powieść Magdaleny Kozioł skupia się wokół barw i różnorodnych emocji. Do każdego rozdziału przyporządkowany został odrębny kolor, a jego właściwości ściśle łączą się z przedstawionymi w nim wydarzeniami. Jednak niewiele się tu dzieje. I to nawet mimo wątku z handlarzami narkotyków! Akcja toczy się bardzo powoli i można odnieść wrażenie, że stanowi jedynie przerywnik dla obszernych opisów otoczenia, myśli i przeżyć wewnętrznych głównej bohaterki. Jeśli więc liczycie na fajerwerki - cóż, trafiliście pod zły adres...
Początek pierwszego tomu powieści nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Ciągłe powtórzenia i ciągnące się w nieskończoność zdania bardzo mnie raziły. Kolejne rozdziały na szczęście były już pod tym względem lepsze, choć korekta nadal pozostawiała wiele do życzenia. Do tego te nienaturalne dialogi... Powiedzielibyście komuś, w odpowiedzi na informację o zawale jednego z jego rodziców: "Głowa do góry, ta sprawa rozwiąże się pomyślnie"? No ale jeśli nie potrzeba Wam do szczęścia nieprzewidzianych zwrotów akcji i porywających bohaterów, a macie akurat ochotę na sporą dawkę refleksji i emocji - możecie zaryzykować. Te fragmenty stanowią bowiem największy atut "52 kolorów życia". Bo chociaż jest to debiut, i daje się to odczuć, znajdziecie tutaj garść poruszających i przemawiających do wyobraźni opisów. A warto sięgnąć choćby tylko po nie. Z nadzieją, że kolejne tomy okażą się lepsze również pod innymi względami.

Książka bierze udział w wyzwaniach:


wtorek, stycznia 10, 2017

"Łowca czterech żywiołów" Agaty Adamskiej [Legenda o Seantrze #1]

"Łowca czterech żywiołów" Agaty Adamskiej [Legenda o Seantrze #1]

Autor: Agata Adamska
Tytuł: Łowca czterech żywiołów
Cykl: Legenda o Seantrze, tom 1
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Novae Res

Jak już wiecie, biorę udział w kilku wyzwaniach czytelniczych. W ramach jednego z nich - Czytam, bo polskie - w tym miesiącu czytamy polskich autorów o nazwiskach zaczynających się na literę A lub B. Mój wybór padł więc na Agatę Adamską i jej "Łowcę czterech żywiołów". Jakie wrażenie zrobił na mnie ten debiut? Zapraszam do dalszej lektury.
Główna bohaterka, Aeryla Valnes, wydaje się być zwykłą licealistką. Nie powala nieziemską urodą, nie cieszy się też popularnością w szkole, a do tego jest beznadziejnie zakochana w pracowniku swojego ojca. Obiekt jej westchnień, Garren, znajduje się poza jej zasięgiem - ma już dziewczynę, a Aerylę traktuje jak młodszą siostrę. Nastolatka wyżalić się może jedynie najlepszej przyjaciółce, Anniji, która z kolei non stop myśli (i gada) tylko o jedzeniu i facetach (ale głównie o tym pierwszym). Nadchodzi dzień testu zdolności magicznych. Obie dziewczyny są głęboko przekonane, że takowych nie posiadają, w ich rodzinach od pokoleń nie było żadnego maga. Tymczasem Aeryla przeżywa prawdziwy szok - okazuje się, że jednak jest magiczna i wyjątkowo utalentowana, potrafi bowiem panować nad wszystkimi czterema żywiołami (co jest niezwykłą rzadkością). Jak utrzymać takie wieści w tajemnicy? Dziewczyna jest przekonana, że ojciec wyrzuci ją z domu. Nie toleruje bowiem magii ani posługujących się nią osób. A co gorsza, jego nastawienie podziela także Garren...
Agata Adamska umieściła akcję swojej powieści w bardzo ciekawej przestrzeni. Na początku wydaje się zupełnie zwyczajna. Z biegiem czasu ujawnia się w niej jednak coraz więcej elementów związanych z magią. Pojawiają się nie tylko znajomo brzmiące elfy, czy krasnoludy, ale również takie stworzenia, jak druzgi czy netuski (z którymi miałam styczność po raz pierwszy). Stopniowe odkrywanie tego świata wraz z Aerylą pozwala lepiej go zrozumieć, jednocześnie zbytnio nie przytłaczając nadmiarem informacji.

Główna bohaterka - choć bardzo wybuchowa - szybko zjednała sobie moją sympatię. Szybko wciągnęłam się w jej historię i z zaciekawieniem pochłaniałam kolejne rozdziały. Bohaterowie drugoplanowi również dają się polubić, mimo że okazali się dość schematyczni (mam nadzieję, że w kolejnych tomach to się jeszcze zmieni). Intrygują jedynie Zekles i Drehsen - najbardziej tajemnicza i niejednoznaczna postać w całym "Łowcy...".
Gdy sięgałam po debiut Agaty Adamskiej, miałam poważne obawy, że moje wrażenia z niedawno przeczytanej "Prawdodziejki" (recenzja tutaj) przyćmią jej powieść i nie będę potrafiła w pełni się nią nacieszyć. Na szczęście lektura rozwiała je całkowicie. Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Aeryla, jej przyjaciele i całe Elhen wkradli się do mojego serca na stałe. Czekam na kolejny tom cyklu i jeszcze więcej wyjątkowych przygód moich ulubieńców. Polecam :)

Książka bierze udział w wyzwaniach:

czwartek, stycznia 05, 2017

[BOOK TOUR] "AntyCzłowiek" Dariusza Regulskiego

[BOOK TOUR] "AntyCzłowiek" Dariusza Regulskiego
Autor: Dariusz Regulski
Tytuł: AntyCzłowiek czyli jednoosobowe sprzysiężenie przeciwko całemu światu. 24 II - 24 XII 2015
Liczba stron: 95
Wydawnictwo: Ridero





Organizatorka akcji: 
Matka Puchatka
Regulamin








Macie ochotę na coś oryginalnego, osobistego i wyjątkowo szczerego? W ramach Book Tour, który zorganizowała Matka Puchatka, miałam tym razem okazję zapoznać się z nietypowym debiutem Dariusza Regulskiego.
"AntyCzłowiek" to utwór, który trudno jednoznacznie sklasyfikować. Powieść? Raczej nie. Dziennik? Zbiór refleksji, wspomnień, strumieni świadomości... Zdecydowanie nie jest to lektura lekka, lecz skłaniająca do poważnej zadumy nad życiem i różnymi jego aspektami. Te skromne 95 stron autor wypełnił po brzegi rozważaniami o cierpieniu, stracie, niesprawiedliwości świata, poczuciu wyobcowania, o śmierci. O ludziach wypranych z uczuć, pozbawionych empatii. O pogoni za pieniądzem i zniewoleniu przez niego. O żenująco niskim poziomie programów telewizyjnych, a nawet o polityce.
Chociaż nie we wszystkim musimy się z autorem zgadzać, to jednak same przemyślenia okazują się zaskakująco bliskie naszym własnym (przynajmniej w moim przypadku tak było). Nad wieloma poruszonymi przez niego sprawami sama też się wcześniej zastanawiałam. Powyższy fragment (w ramce) przypomniał mi nawet o wierszu, który napisałam kiedyś, myśląc o osobach mijanych każdego dnia na ulicy czy obserwowanych przez okno autobusu, w strugach deszczu. Widzimy je, a jednak jednocześnie wcale ich nie dostrzegamy. To bezimienna, szara masa przepływająca gdzieś obok nas...

Tłumy płyną ulicami -
Szare postaci bez twarzy.
Krzyczą do siebie przez strugi
Niezrozumiałe wyrazy.

Ofiary w maskach zostawią
Po sobie ciszę milczenia.
Wciąż potrącając się, suną,
Choć zdaje się, że ich nie ma.


Lektura "AntyCzłowieka" to przeżycie specyficzne. Jakbyśmy znaleźli się w ciasnym pokoju sam na sam z nieznajomym i jego cierpieniem. Ogromem przytłaczającego cierpienia. Spomiędzy stron przebija dojmujące poczucie straty. Dystans do świata, do ludzi, do siebie samego przeplata się z fragmentami, z których aż kipią emocje. To książka, która rozbija wewnętrznie, ale też prowokuje do głębokiej refleksji nad sensem życia. Najbardziej osobista rozmowa o sprawach najważniejszych i tych mniej ważnych. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Podobno w każdym z nas jest coś z AntyCzłowieka. Czy w Tobie też?



Książka bierze udział w wyzwaniach:



wtorek, stycznia 03, 2017

Dwie wyjątkowe przyjaciółki i świat pełen magii - "Prawdodziejka" Susan Dennard [Czaroziemie #1]

Dwie wyjątkowe przyjaciółki i świat pełen magii - "Prawdodziejka" Susan Dennard [Czaroziemie #1]









 Autor:
Susan Dennard
Tytuł: Prawdodziejka
Cykl: Czaroziemie, tom 1
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: SQN Imaginatio









Sarah J. Maas i jej "Dwór cierni i róż" to moje wielkie odkrycie ubiegłego roku. Zakochałam się w tej historii tak mocno, że oczekiwanie na drugi tom dłuży się niemiłosiernie. Ten czas trzeba sobie jednak jakoś zająć, a czy może być coś lepszego niż książka, której jej zdaniem nie można przegapić? A do tego jeszcze opatrzona tak piękną okładką!
Safiya i Iseult to młode czarodziejki - prawdodziejka i więziodziejka, które łączy coś szczególnegoSą więziosiostrami, co oznacza przyjaźń wyjątkową, gotową pokonać wszelkie przeciwności, taką na dobre i złe, aż po grób. A trudności spotyka ich niemało. Safi przegrywa w karty wszystkie ich oszczędności. Chcąc dać oszustowi nauczkę, przygotowują zasadzkę. Niestety zamiast Rzeźbimieszka trafiają na Mistrza Gildii i w rezultacie muszą uciekać przed strażnikami. W dodatku zaczyna ich ścigać również pewna postać rodem prosto z Otchłani... Tajemnica dziewczyny jest niebezpiecznie bliska ujawnienia, wuj składa jej niespodziewaną (i podejrzaną) propozycję, a nad Czaroziemiami unosi się widmo rychłej wojny. Safi i Iseult wyszkolono w magii i w walce, ale czy wystarczająco, by wyszły z tego cało?
Ogromnie spodobał mi się świat stworzony przez Susan Dennard - te wszystkie krainy i czarodzieje dysponujący przeróżnymi rodzajami magii (wiatrodzieje,  wododzieje, ogniodzieje, jadodzieje, klątwodzieje i inni) zupełnie zawładnęli moim wolnym czasem. Gdy już się wciągnęłam w czytaną historię, nie chciałam się od niej oderwać. W dodatku żaden moment nie był odpowiedni na przerwanie lektury - cały czas coś się działo! Nie było zbędnych opisów ciągnących się w nieskończoność ani przydługich rozmyślań bohaterów. Wręcz przeciwnie. Gdy tylko Safi lub Iseult znajdują chwilę, by zebrać myśli, zaraz zostają wciągnięte z powrotem w wir wydarzeń.
Chociaż akcja powieści skupia się głównie wokół domny Safiyi i jej więziosiostry, pozostali bohaterowie także zasługują na uwagę. Są to bowiem postaci oryginalne i nieschematyczne. Szczególnie zaintrygował mnie Aeduan. Spodziewałam się typowego czarnego charakteru, skupionego bez reszty na wykonaniu swojego zadania. Myślałam, że po prostu będzie dziewczyny ścigał do końca tomu (a pewnie i dłużej) i tyle. Tymczasem okazał się postacią o wiele bardziej złożoną. Nie definiuje go jego misja ani nawet rodzaj magii, jaką dysponuje. Razem z domem Eronem (którego też nie mogę rozgryźć) był dla mnie chyba największym zaskoczeniem.
"Prawdodziejka" Susan Dennard zabierze Was w ekscytującą podróż, pełną zwrotów akcji i nieprzewidzianych zdarzeń. Pokaże krainy pełne magii i czarodziejów władających wszystkimi żywiołami. Towarzyszyć Wam będą na każdym kroku postaci wyjątkowe i nieschematyczne, targane najróżniejszymi emocjami. A gdy już dobrniecie do końca i wciąż będzie Wam mało, pozostanie świadomość, że ta wspaniała przygoda dopiero się przecież zaczyna. Polecam!



Książka bierze udział w wyzwaniu:

poniedziałek, stycznia 02, 2017

Podsumowanie roku 2016 & plany na 2017

Podsumowanie roku 2016 & plany na 2017

Witam wszystkich gorąco w nowym roku! Oby był dla nas wszystkich lepszy niż poprzedni i jeszcze bardziej zaczytany ;)

Wszędzie podsumowania ostatnio widzę i mnie też taka ochota naszła, żeby coś napisać. Przede wszystkim chcę Wam z całego serca podziękować, że jesteście, że zaglądacie tutaj, że zostawiacie miłe komentarze :* Bez Was... cóż, pewnie rzuciłabym to wszystko w cholerę już dawno temu :p 

Tymczasem w 2016 roku:
  • odwiedziliście mnie w sumie 12 578 razy, co jest dla mnie powodem ogromnej radości, ponieważ dotąd nawet nie marzyłam o takim wyniku,
  • zyskałam 49 obserwatorów, a fanpage na FB polubiło 128 osób,
  • dodałam 49 postów, w tym 28 recenzji.
Pozwoliło mi to zamknąć ten rok z takim oto rezultatem:




Nie udało mi się przeczytać tyle, ile bym chciała, ale obiecuję Wam tutaj oficjalnie, że za rok będzie lepiej! Żeby się bardziej zmotywować, oprócz zapisywania się na Book Toury (to chyba będzie moje nowe uzależnienie), postanowiłam dodatkowo dołączyć do wyzwań czytelniczych:




Do pierwszego z nich już się nawet przygotowałam :) Tak na razie wygląda mój wyzwaniowy zbiór, ale sytuacja jest oczywiście rozwojowa:


A Wy macie jakieś szczególne plany na ten rok? Albo ciekawe czytelnicze postanowienia noworoczne? Koniecznie dajcie znać w komentarzach ;)

piątek, grudnia 30, 2016

Grudniowy zakupoholizm książkowy

Grudniowy zakupoholizm książkowy
W tym miesiącu trochę ograniczyłam swoje szaleństwa zakupowe (jak zresztą widzicie na zdjęciu wyżej). Na wyprzedażach w księgarniach internetowych kupiłam:
  • Coś dobrego Wendy Francis,
  • Klub kąpielowy angielskich dam Barbary J. Zitwer,
  • Biuro przesyłek niedoręczonych Nataszy Sochy,
  • Dziewczynę, która kochała kamelie Julie Kavanagh.
Do tego doszły jeszcze 3 książki wylicytowane na aukcji charytatywnej (tutaj), o której wspominałam Wam w zeszłym miesiącu:
  • Niezapominajki Moniki Fudali (z autografem),
  • Łowca czterech żywiołów Agaty Adamskiej (z autografem i dedykacją),
  • Zdrowe słodkości Katarzyny Maciejko-Zielińskiej.

Na urodziny i Święta dostałam poza tym w prezencie Księgarenkę przy ulicy Wiśniowej i dwie książki kucharskie :)



A jak prezentują się Wasze grudniowe zdobycze? Wolicie szaleć przedświątecznie czy czekacie może na jakieś okazje noworoczne? :)

wtorek, grudnia 20, 2016

[BOOK TOUR] "Nieboszczyk wędrowny" Małgorzata J. Kursa

[BOOK TOUR] "Nieboszczyk wędrowny" Małgorzata J. Kursa

Autor: Małgorzata J. Kursa
Tytuł: Nieboszczyk wędrowny
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Organizatorka akcji: Marta z bloga zukoteka.blox.pl



Tym razem w ramach Book Tour przywędrował do mnie "Nieboszczyk wędrowny". Tytuł tak mnie zaintrygował, że musiałam dorwać tę książkę w swoje ręce. Dlatego kiedy dostałam paczkę, rzuciłam "Prawdodziejkę" w kąt (spokojnie, tak dosłownie nią nie rzucałam, tylko grzecznie odłożyłam na półkę) i zabrałam się za to cudo.
Przedmowa kota - i to nie byle jakiego, tylko czarnego jak smoła Belzebuba - od razu robi dobre wrażenie i wprowadza odpowiedni nastrój dla tej przezabawnej historii kryminalnej. Nasz koci bohater przeprowadza się ze swoimi "dwunożnymi" (czyli Marylką i Sławkiem) z Lublina do Kraśnika. Marylka odziedziczyła właśnie spadek po zmarłej ciotce. Chociaż zupełnie się tego nie spodziewała (była przekonana, że wszystko dostanie ukochany synek), perspektywa zamiany wynajmowanego mieszkania na dom okazała się niezwykle kusząca. A do tego jeszcze własna apteka! Dla dwójki młodych farmaceutów to istne spełnienie marzeń.

Marylka i Sławek dzielnie zabierają się za uporządkowanie zaniedbanego lokum. Belzebub tymczasem zwiedza nocą nowe miejsce. Szczególnie atrakcyjna jest dla niego piwnica (w piasku po ziemniakach zawsze chętnie się wytarza), choć niespodziewanie jakaś postać zakłóca jego zabawę. Jak przystało na kota obronnego, Belzebub przegania intruza. To jednak dopiero początek dziwnych zdarzeń. Kto próbuje dostać się do środka i czego szuka? Co takiego się tu wydarzyło, że ciotka podjęła decyzję o wydziedziczeniu jedynego syna? Czy miejscowy notariusz wie więcej niż odważył się przyznać?
"Nieboszczyk wędrowny" zafundował mi kilka niezapomnianych wieczorów z czarnym humorem i nietypową historią kryminalną. Belzebub jako bohater był iście wspaniały, takiego kota obronnego można tylko pozazdrościć. Marylka wprawdzie momentami działała mi na nerwy, ale za to Leokadia z Walerianą stanowiły, jak dla mnie, duet idealny. Z przyjemnością zostałabym z nimi na dłużej. Chociaż było to moje pierwsze spotkanie z powieścią Małgorzaty Kursy, z całą pewnością nie będzie ostatnie. Nietuzinkowa fabuła, świetni bohaterowie, masa humoru, a do tego jeszcze tajemnica - polecam zdecydowanie!

sobota, grudnia 17, 2016

WYNIKI KONKURSU

WYNIKI KONKURSU

Pierwszy zorganizowany przeze mnie konkurs dobiega końca. Czas na zgłoszenia minął o północy, więc dziś od rana intensywnie czytałam Wasze komentarze. Wybór wcale nie był prosty, ale jako że Święta tuż tuż, nie chciałam trzymać Was długo w niepewności :) Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za udział i - nie przedłużając - ogłaszam, co następuje:

Nagrodę nr 1, czyli zestaw 3 książek Tess Gerritsen ("Chirurg", "Skalpel" oraz "Grzesznik"), otrzymuje Klaudia Malik,

nagroda nr 2, czyli "Sekretnik" Katarzyny Michalak,
powędruje do Anny Stanek,

a nagrodę nr 3, czyli "Instynkt śmierci" Bentleya Little'a,
wygrywa Gab riela!

Zwyciężczyniom gratuluję i życzę wielu miłych chwil z wygranymi książkami :) Zaraz piszę do Was maile, a nagrody postaram się wysłać w poniedziałek, to może dotrą do Was jeszcze przed Wigilią ;)

wtorek, grudnia 06, 2016

Listopadowy zakupoholizm książkowy

Listopadowy zakupoholizm książkowy

Przez większość miesiąca mój listopadowy stosik prezentował się bardzo skromnie. Na półce leżały sobie samotnie 3 książki:

  • Krótka historia nauki Williama Bynuma,
  • Dwadzieścia siedem snów Marty Alicji Trzeciak
  • oraz
  • Współczesna bogini Roxany Bowgen.
Ale trafiła się promocja w Znaku... I tak dołączyły do nich:

  • Ogród Kamili Katarzyny Michalak,
  • Prawda o dziewczynie T. R. Richmonda,
  • Małe zbrodnie małżeńskie Erica-Emmanuela Schmitta,
  • Anioł do wynajęcia Magdaleny Kordel.
Pewnie domyślacie się, że na tym się nie skończyło. I słusznie. W końcu był jeszcze Czarny Piątek! Myśląc sobie, że w tym miesiącu tak się ograniczyłam z zakupami, stwierdziłam, że mogę zaszaleć. W ten sposób zaopatrzyłam się jeszcze w... (aż się boję liczyć) 14 kolejnych książek:
  • Noc Perseidów Edyty Świętek,
  • Bez pamięci Martyny Kubackiej,
  • Ósme życie tom 1 Nino Haratischwili,
  • Hopeless Colleen Hoover,
  • Złodziejkę książek Markusa Zusaka,
  • Światło między oceanami M. L. Stedman,
  • Dziennik Bridget Jones. Dziecko Helen Fielding,
  • Potomków Toski Lee,
  • Ciapka Wandy Szymanowskiej (dla synka),
  • Królową mafii Piotra Pytlakowskiego (dla męża),
  • Polskie archiwum X Piotra Litki, Bogdana Michalca i Mariusza Nowaka (też dla męża),
  • Pax Sary Pennypacker,
  • Schronienie Harlana Cobena,
  • Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa C. S. Lewisa.


Do tego w aukcji charytatywnej wylicytowałam:
  • Podróż na Operiona Anety Skarżyński,
  • Być jak Audrey Hepburn Mitchella Kriegmana,
  • Rzymskie puzzle Anny Elżbiety Branickiej,
  • Pod słońcem Toskanii Frances Mayes.
Was również zachęcam do pomocy w ten sposób. Może akurat znajdziecie w grupie coś dla siebie (a pojawiają się tam m. in. książki z autografami i różne nowości), wspierając jednocześnie panią Joannę w walce o zdrowie i życie męża. Link do grupy na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/636692173173857/. Jeśli możecie, pomóżcie. Pokażmy, że dobrych ludzi u nas nie brakuje :)

A przy okazji przypominam o KONKURSIE i zapraszam do udziału!

piątek, grudnia 02, 2016

KONKURS!

KONKURS!

UWAGA, UWAGA! Zgodnie z obietnicą ogłaszam konkurs :) Zwycięzców może być aż 3, ale to już zależy tylko od Was ;)
A oto, co możecie wygrać:
Nagroda nr 1: zestaw 3 książek Tess Gerritsen: "Chirurg" (recenzja), "Skalpel" (recenzja) oraz "Grzesznik" (recenzja),
Nagroda nr 2: "Sekretnik" Katarzyny Michalak (recenzja),
Nagroda nr 3: "Instynkt śmierci" Bentleya Little'a (recenzja).




Zadanie konkursowe: napisz, którą z wymienionych powyżej nagród chcesz wygrać i uzasadnij swój wybór.


Wzór zgłoszenia

Zgłaszam się.
Blog obserwuję jako/Lubię na FB jako:
Informację o konkursie udostępniam: (link)
Wybieram nagrodę nr:
Uzasadnienie:
Adres email:


REGULAMIN:
  1. Organizatorem konkursu jestem ja, właścicielka bloga Ogród Książek.
  2. Nagrody pochodzą z mojej prywatnej biblioteczki (raz przeczytane, stan bdb): zestaw 3 książek Tess Gerritsen ("Chirurg", "Skalpel", "Grzesznik"), "Sekretnik" Katarzyny Michalak oraz "Instynkt śmierci" Bentleya Little'a.
  3. Aby wziąć udział w konkursie należy spełnić wymienione poniżej wymagania:
    - być publicznym obserwatorem mojego bloga i/lub fanpage'a na Facebooku,
    - udostępnić informację o konkursie (przez Google+ lub Facebooka),
    - zgłosić swój udział pod tym postem i odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
  4. Konkurs trwa od 2 do 16 grudnia 2016 do godz. 23:59.
  5. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni do dnia 18 grudnia 2016 w osobnym poście na blogu. Skontaktuję się z nimi również mailowo.
  6. Nagrodzone zostaną trzy (chyba że na którąś z oferowanych nagród nie będzie chętnych) najciekawsze według mnie odpowiedzi konkursowe.
  7. Osoby nieposiadające bloga również mogą brać udział w konkursie.
  8. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania na terenie Polski.
  9. Zastrzegam sobie prawo do odwołania konkursu w przypadku, gdy chętnych do udziału w nim będzie mniej niż 10 osób.
  10. Zgłoszenie chęci udziału w konkursie jest jednoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu.
  11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger