Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrada. Pokaż wszystkie posty

sobota, lutego 12, 2022

„Byłaś moim przeznaczeniem, ale nigdy nie byłaś mi przeznaczona” – „Siostra księżyca” Marah Woolf [TRZY CZAROWNICE #2]

„Byłaś moim przeznaczeniem, ale nigdy nie byłaś mi przeznaczona” – „Siostra księżyca” Marah Woolf [TRZY CZAROWNICE #2]

Autor: Marah Woolf
Tytuł: Siostra księżyca
Cykl: Trzy czarownice, tom 2
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Jaguar

Jak uwierzyć w dobre intencje kogoś, kto już raz nas zawiódł? Utracone zaufanie odbudować bardzo trudno, a często jest to wręcz niemożliwe. Co jednak zrobić, gdy zdrajca okazuje się naszą jedyną szansą na ocalenie? Czy złożenie w ręce odwiecznego wroga własnego życia i losów całego znanego sobie świata okaże się słuszną decyzją?
Vianne i jej siostry niespodziewanie trafiają do Kerys, na dwór Regulusa de Morady. Bezwzględny król pragnie wykorzystać je do swoich niecnych celów. Chce podbić świat ludzi i przejąć nad nim władzę. Marzy mu się stworzenie nowej rasy – demonów obdarzonych magią. Dlatego też planuje dla każdej z czarownic wybrać spośród swych poddanych męża, który zadba o realizację jego planu i spłodzenie potomka. Niestety taki scenariusz najprawdopodobniej skończy się śmiercią dziewcząt. Choć demony zdają się wierzyć, że jeśli taką parę połączy romantyczna więź, mają one szansę przeżyć poród. Vi, Aimée i Maëlle nie mają jednak zamiaru ryzykować i zaczynają planować ucieczkę. Czy pomoże im w tym tajemniczy więzień, którego znajdują w lochach?
Marah Woolf ponownie zabiera nas do świata pełnego magii, niebezpieczeństw i dworskich intryg. Każdy nierozważny krok może się skończyć tragicznie, nie tylko dla samych bohaterek. Na uwięzionych w Kerys spoczywa wielka odpowiedzialność. Tylko oni są w stanie powstrzymać armię demonów przed ostateczną inwazją i ocalić ludzkość. Najpierw muszą jednak uratować siebie, a to nie będzie łatwe. Zdradzeni przez dotychczasowych sojuszników, mogą liczyć wyłącznie na siebie. Zaufanie któremukolwiek z demonów byłoby przecież bardzo nierozsądne, ale czy zdołają sobie poradzić bez ich pomocy?
Drugi tom trylogii trzyma w napięciu od początku do samego końca. Autorka serwuje nam kilka naprawdę interesujących zwrotów akcji, poza tym fabuła rozwija się tak dynamicznie, że nie sposób narzekać na nudę. W miejscu, gdzie niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem, bohaterki nie mogą stracić czujności nawet na chwilę. Cały czas coś się dzieje. Mamy tutaj sceny walki, dworskie intrygi, spiski, potajemne spotkania i sporo magii, w dodatku tam, gdzie zupełnie się jej nie spodziewamy.

To wszystko, co urzekło mnie w pierwszym tomie, Siostrze gwiazd, znalazłam i tutaj. Trzy siostry nadal wzbudzały moją wielką sympatię, kreacja ich postaci to moim zdaniem ogromna zaleta tego cyklu. Sprawiały wrażenie tak prawdziwych i autentycznych, że nie zdziwiłabym się zbytnio, gdyby podczas czytania zmaterializowały się nagle tuż obok i osobiście kontynuowały tę opowieść. Ezra natomiast wydawał mi się jeszcze bardziej irytujący i nieporadny niż poprzednio. Caleb z kolei zszedł na dalszy plan, ustępując miejsca swojemu tajemniczemu i niezwykle intrygującemu bratu. Dzięki barwnemu, plastycznemu językowi każdą opisywaną scenę mogłam sobie wyobrazić bez najmniejszego problemu, zupełnie jakby rozgrywała się tuż przed moimi oczami.
Marah Woolf wykreowała niezwykle ciekawy, pełen magii świat. I choć z początku sprawiał wrażenie jasnego i uporządkowanego, to im dalej zagłębiałam się w snutą przez nią opowieść, tym trudniej było mi jednoznacznie określić, kto stoi po tej dobrej, a kto po złej stronie. Podczas lektury towarzyszyła mi cała gama przeróżnych emocji, a wartka akcja nie pozwalała oderwać się od kart powieści. Nie zabrakło również humoru i niespodziewanych zwrotów akcji. To wszystko sprawiło, że Siostra księżyca wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania kolejnego, ostatniego już tomu tej trylogii. Polecam!
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!


Pozostałe tomy serii:


wtorek, stycznia 26, 2021

[PRZEDPREMIEROWO] - "Szept" Lynette Noni *Natalia*

[PRZEDPREMIEROWO] - "Szept" Lynette Noni *Natalia*

 

Autor: Lynette Noni
Tytuł: Szept
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Uroboros


Paraliżuje mnie lęk. Nie wiem, co tym razem zrobi. Ile zostanie z mojej głowy po wyjściu z tego gabinetu. Kulę się na samą myśl o tym. Powtarzam sobie, że przetrwam. Nie złamią mnie. Nie przemówię, nie wyjawię im niczego. Tylko to mi zostało. Jedyna prawdziwa część, którą udało mi się zachować.


Obiekt Sześć-Osiem-Cztery, Jane Doe. Żadne z tych imion nie jest prawdziwe. Nie posiada innego, ponieważ nikt poza nią samą go nie zna. Przez dwa i pół roku była poddawana przeróżnym bezlitosnym eksperymentom, trzymana w celi tajnego rządowego ośrodka. Władze podejmują ostatnią próbę nakłonienia jej do współpracy.  Oddają dziewczynę pod opiekę Landona Warda. Jane jest nieufna, nie wierzy w szczere intencje chłopaka. Pomimo jej wysiłków, by wytrwać w uporze, jej obrona stopniowo słabnie. Kiedy bohaterka staje przed możliwością odzyskania dawnego życia, na jaw wychodzi niebezpieczny sekret. Jane posiada moc - gdy coś mówi, powołuje to do istnienia. I tak "przemówienie" zaważy o jej życiu.



Muszę przyznać, że początek książki nie zapowiadał niczego dobrego. Co więcej, zdawała się dosyć przewidywalna. Moim zdaniem opis na okładce zdradził więcej niż powinien. Początek wydawał mi się mocno naciągany, wiedziałam, że kryje się za tym coś jeszcze. Tylko w życiu bym nie przypuszczała, że aż tyle. Autorka stworzyła coś zupełnie nowego, przynajmniej ja nigdy wcześniej nie spotkałam się z nieograniczoną mocą kreowania rzeczywistości poprzez umysł i o wiele więcej. Z przyjemnością czytałam, w jaki sposób doszło w ogóle do powstania tego typu umiejętności. 

Na kolejnego plusa zasługują tutaj bohaterowie. Jane nie zachowuje się jak typowa Mary Sue czy księżniczka w opałach. Kiedy pojawiają się kłopoty, potrafi racjonalnie myśleć, a nie tylko panikować. Polubiłam ją za to. Choć muszę przyznać, że bardziej fascynuje mnie postać Landona. Nie potrafię go rozgryźć, przewidzieć jego działania. Wydał mi się typem bad boya, człowiekiem w jakimś stopniu bez uczuć, jednak w głębi duszy jest opiekuńczy, wrażliwy, a jego obojętność może wynikać z traumy. 


Z czystym sumieniem mogę polecić "Szept". W tej książce znajdzie się wszystko. Wciągająca fabuła, tajemniczy nastrój, humor, zwroty akcji. Jedyne, z czym ciężko mi było się pogodzić, to narracja pierwszoosobowa. Ja po prostu za nią nie przepadam. Mam nadzieję, że autorka planuje kontynuację, ponieważ "Szept" to idealny początek serii.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Uroboros!





Natalia

czwartek, listopada 19, 2020

Na krwawej drodze ku przebaczeniu - "Zdradziecka królowa" Danielle L. Jensen [KRÓLESTWO MOSTU #2] *Zuzanna*

Na krwawej drodze ku przebaczeniu - "Zdradziecka królowa" Danielle L. Jensen [KRÓLESTWO MOSTU #2] *Zuzanna*

 

Autor: Danielle L. Jensen
Tytuł: Zdradziecka królowa
Cykl: Królestwo Mostu, tom 2
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Galeria Książki

Jak wiele można poświęcić, by choć częściowo odkupić swoje winy? Lara doskonale zdaje sobie sprawę, że wyrządzonego zła cofnąć się nie da, a straconych istnień nic już nie przywróci do życia. Ale jest gotowa na wszystko, by bronić tego, co dla niej najcenniejsze.
Aren coraz gorzej znosi niewolę u króla Maridriny. Z każdym kolejnym dniem patrzenia na ciała rodaków, którzy zginęli, próbując go ratować, traci wolę walki. Tymczasem jego żona udaje się na Eranahl, choć jest w pełni świadoma, że wszyscy poddani pragną jej śmierci. Nie ma żadnych złudzeń - na wybaczenie nie ma co liczyć. Ale uwolnienie ukochanego i zemsta na okrutnym ojcu warte są każdej ceny.
Waleczna i nieugięta Lara, znana nam już z "Królestwa Mostu", teraz ma jeszcze trudniejsze zadanie do wykonania. O ile bowiem do wnętrza pałacu można się jeszcze dostać, o tyle ucieczka stamtąd zdaje się czymś niewykonalnym. Zwłaszcza w towarzystwie tak pilnie strzeżonego więźnia. Ale dla naszej bohaterki nie ma rzeczy niemożliwych. Ta nieustraszona kobieta zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel i nic nie jest w stanie jej powstrzymać.

Muszę przyznać, że czuję pewien niedosyt, jeśli chodzi o postać Arena. Liczyłam na trochę więcej inicjatywy z jego strony. Wprawdzie będąc w niewoli, niewiele mógł zdziałać, ale później miał już zdecydowanie większe pole do manewru. Miałam wrażenie, że ten znany nam z pierwszego tomu odważny król powraca dopiero w końcowych scenach powieści, kiedy wreszcie rzuca się w wir walki. Wcześniej niby jest, ale jakby go nie było. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że o ile w "Królestwie Mostu" pełnił rolę pierwszoplanową, niemal na równi z Larą, o tyle tutaj jego postać została zepchnięta nawet nie na drugi, ale na trzeci plan...
Nie mogę powiedzieć, że w "Zdradzieckiej królowej" mało się dzieje. Wręcz przeciwnie, na nudę narzekać się nie da. Mamy wyprawę Lary na Eranahl, poszukiwania sióstr, cały misterny plan uwolnienia Arena i pełną niebezpieczeństw podróż, są sceny walki. Ale tym razem czegoś tu brakuje. Pierwszy tom ujął mnie nie tylko wartko prowadzoną akcją, ale także kreacją bohaterów i tym, jak kształtowały się ich relacje. W tym tomie tego już niestety nie ma.
Zawiodłam się również trochę na zakończeniu. Niby z jednej strony właśnie na taki rozwój sytuacji liczyłam, ale z drugiej... ten sam cel dałoby się osiągnąć w nieco bardziej kreatywny sposób. Rozwiązanie, na jakie zdecydowała się autorka, wydało mi się zbytnio uproszczone i wprowadzone niejako na siłę. 
"Królestwo Mostu" Danielle L. Jensen ogromnie mi się spodobało. Jednak "Zdradziecka królowa" - mimo że trzyma poziom, jeśli chodzi o samą akcję - wypada zdecydowanie słabiej ze względu na bohaterów. W pierwszym tomie stopniowo ich poznajemy i widzimy zachodzące w nich zmiany, ale później wszystko staje w miejscu i nic więcej już się w tej kwestii nie dzieje. Jeśli zależy Wam przede wszystkim na wartkiej akcji - polecam. Ja mam nadzieję, że kolejne książki z tej serii (skupiające się już na innych bohaterach), wypadną lepiej.
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję portalowi zaczytajsie.pl!



środa, sierpnia 12, 2020

Jedno królestwo do ocalenia. Jedno królestwo do zniszczenia - "Królestwo Mostu" Danielle L. Jensen [KRÓLESTWO MOSTU #1] *Zuzanna*

Jedno królestwo do ocalenia. Jedno królestwo do zniszczenia - "Królestwo Mostu" Danielle L. Jensen [KRÓLESTWO MOSTU #1] *Zuzanna*
Autor: Danielle L. Jensen
Tytuł: Królestwo Mostu
Cykl: Królestwo Mostu, tom 1
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Galeria Książki

Młoda księżniczka od dziecka szkolona na pustyni na idealnego szpiega i zabójcę. Waleczny król gotowy poświęcić własne szczęście, by poprawić los swych poddanych i dać im szansę na normalne życie. Spiski, zdrady, podstępy i wyspy naszpikowane śmiercionośnymi pułapkami. Oraz legendarny most, który każde z królestw chce mieć tylko dla siebie.
By wypełnić warunki traktatu pokojowego, Lara zostaje wydana za mąż za króla Ithicany. Uosobienie zła i źródło nieszczęść jej ludu. Dlatego jej zadaniem wcale nie jest bycie troskliwą żoną i dobrą królową. Wręcz przeciwnie. Wyszkolono ją w jednym celu - ma poznać tajemnice wroga i pomóc ojcu przeprowadzić skuteczną inwazję.
Zaczęło się naprawdę świetnie. Dałam się zaintrygować, nabrać i wciągnąć w tę historię już na początku pierwszego rozdziału. Wiedziałam, że będę czytać dalej, cokolwiek by się działo. A na brak wrażeń zdecydowanie narzekać nie mogłam. Wprawdzie im dalej zagłębiałam się w losy Lary, tym więcej moich domysłów się sprawdzało, ale wcale mi to nie przeszkadzało.
Obeszło się bez dalszych zaskoczeń, choć muszę przyznać, że talent autorki do snucia ciekawych opowieści w pełni zrekompensował mi przewidywalność fabuły. Wiedziałam, co się wydarzy, lecz mimo wszystko czytałam o tym z wielką przyjemnością. Akcja toczyła się szybko, bez zbędnych przestojów. Nie brakowało scen walki i rozlewu krwi, a wszelkie fragmenty związane z działaniami szpiega skutecznie potęgowały napięcie, nie pozwalając oderwać się od lektury. Wiele emocji dostarczał również wątek romantyczny, ale szczegółów Wam nie zdradzę. Moim zdaniem opis wydawcy wystarczająco dużo mówi na ten temat ;)
Prosty, lekki styl sprawiał, że powieść czytało się szybko i przyjemnie. Opisy nie nudziły, zwłaszcza że każdy szczegół, nawet najdrobniejszy, mógł okazać się tym, który przesądzi o powodzeniu misji lub przyczyni się do jej klęski. Zresztą ciągle coś się działo, skutecznie przerywając chwile zadumy czy obserwacji, a skupianie narracji w kolejnych rozdziałach na przemian na Larze i na Arenie nie pozwalało na zbytnią rozwlekłość. Dobre wrażenie zrobiły na mnie również dialogi, głównie ze względu na cięty język Lary, który oczywiście z miejsca przypadł mi do gustu. Z kolei niektóre żołnierskie żarty wydały mi się zupełnie nie na miejscu. I nie chodzi wcale o to, że nie były śmieszne. Owszem, rozbawiły mnie, ale tak bardzo gryzły się z resztą tekstu, jakby zostały tam wciśnięte na siłę.
Podsumowując, Królestwo Mostu okazało się dla mnie niezwykle wciągającą lekturą. Wątek szpiegowski w szczególny sposób przypadł mi do gustu, nie pozwalając się nudzić ani przez chwilę. Polubiłam zarówno Larę, jak i Arena, i jestem ogromnie ciekawa, jak dalej potoczy się ich historia. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy, a jeśli ich losy zainteresowały także Was, zabierajcie się do czytania. Nie pożałujecie!
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję portalowi zaczytajsie.pl!

piątek, marca 13, 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Czarny Mag. Ostatnia walka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #4] *Zuzanna*

[PRZEDPREMIEROWO] "Czarny Mag. Ostatnia walka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #4] *Zuzanna*

Autor: Rachel E. Carter
Tytuł: Czarny Mag. Ostatnia walka
Cykl: Czarny Mag, tom 4
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 25 marca 2020

Wielka wojna ze znienawidzonym Caltothem nieuchronnie się zbliża. Trwają ostatnie przygotowania i negocjacje z sojusznikami. Ale w sytuacji, gdy decyzje króla i dobro Jeraru niekoniecznie idą w parze, nietrudno o zdradę. Szczególnie tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.


Nadchodzi wreszcie dzień książęcego ślubu. W bajce w tym momencie nastąpiłoby "i żyli długo i szczęśliwie". Ale życie to nie bajka, a Ryiah usłyszała tę bolesną prawdę już wcześniej: w takich czasach szczęśliwe zakończenia nie są możliwe. Wielkimi krokami nadchodzi wojna, a przed główną bohaterką piętrzą się trudne wybory. Czy uda jej się zapobiec rozlewowi krwi? Po czyjej stronie zdecyduje się stanąć? I komu zaufa potężny książę - swojej żonie czy ukochanemu bratu?

Nagromadzenie najciekawszych wątków sprawia, że ten tom czyta się jednym tchem. Z jednej strony mamy nadciągającą nieuchronnie wojnę z sąsiednim państwem. Toczą się ostatnie rozmowy, przygotowywane są plany ataku. Z drugiej strony następuje też kulminacja działań rebeliantów, a podjęte przez Ryiah decyzje stawiają ją w samym centrum obu wydarzeń. Co jeszcze? Rozbudowany i pełen emocji motyw zdrady i lojalności. Konieczność wyboru między posłuszeństwem wobec władcy a dobrem własnego kraju. Między pragnieniami serca a odpowiedzialnością za życie innych. Nikomu nie jest łatwo, każda kolejna decyzja wydaje się trudniejsza od poprzedniej, a z raz obranej drogi nie można już zawrócić.
Do ostatniej chwili nie byłam pewna, w jaki sposób autorka zdecyduje się zakończyć tę historię. Ostatnie rozdziały były naszpikowane nagłymi zwrotami akcji, a od ogromu emocji wręcz kipiało. Z zapartym tchem śledziłam losy znanych mi już tak dobrze postaci, zastanawiając się wciąż, co jeszcze stanie im na drodze. Choć zachowanie Ryiah w poprzednim tomie bardzo mi się nie podobało, tutaj wiele się zmieniło. Jej uczucia i rozterki wydały mi się tym razem bardziej rzeczywiste, naturalne. Podobnie zresztą było w przypadku pozostałych bohaterów. Autorka raz po raz stawiała ich przed wyborami, które ich przerastały. Mimo to dzielnie brnęli naprzód, starając się postępować słusznie i jednocześnie chronić swoich najbliższych.
W finałowym tomie serii rządzą ból, strach, rozpacz, desperacja i złamane serca. Magia iskrzy, krew leje się strumieniami, a emocjonalny rollercoaster towarzyszy nam do ostatnich chwil. "Ostatnia walka" to w moim odczuciu najlepsza część cyklu, a Rachel E. Carter pokazała w niej w końcu, na jak wiele ją stać. Pochłaniałam kolejne rozdziały, nie mogąc się od nich oderwać, a tak silne emocje nie towarzyszyły mi przy lekturze żadnego z poprzednich tomów. To świetne zwieńczenie historii Ryiah i Darrena. Szczerze polecam!

Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!

Pozostałe tomy serii:


. Wyzwania:

sobota, marca 07, 2020

Tajna szkoła dla jasnowidzów - "Instytut" K.C. Archer [INSTYTUT #1] *Zuzanna*

Tajna szkoła dla jasnowidzów - "Instytut" K.C. Archer [INSTYTUT #1] *Zuzanna*

Autor: K.C. Archer
Tytuł: Instytut
Cykl: Instytut, tom 1
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Uroboros

Jeśli czujesz, że nigdzie nie pasujesz i nikt cię nie rozumie, to znaczy, że nie znalazłeś jeszcze swojego miejsca na Ziemi. A im bardziej wyjątkowy jesteś, tym dłużej to może potrwać. Teddy Cannon do tej pory uważała się za wyrzutka. Niespodziewanie dostała jednak od losu kolejną szansę - zaproszenie do Instytutu Whitfielda, gdzie szkoli się jasnowidzów.

Dwudziestokilkuletnia Teddy ma niezwykły talent do gry w pokera. Potrafi bezbłędnie odczytywać swoich przeciwników i wyczuwa, gdy ktoś kłamie. Mimo zakazu wstępu do kasyn w Vegas, zjawia się tam w przebraniu, by zdobyć wystarczającą kwotę i spłacić dług u rosyjskiego mafiosa. Jednak jej plan zawodzi. Gdy rzuca się do ucieczki, przekonana, że straciła wszystko, tajemniczy mężczyzna oferuje jej pomoc. Stawia jeden warunek: Teddy ma podjąć naukę w ściśle tajnej szkole dla jasnowidzów.
Pomysł na szkołę dla dorosłych osób obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami od razu przyciągnął moją uwagę. Nie jest to pełen magii Hogwart, ale to odizolowane miejsce na wyspie również kryje niemało tajemnic. Choć studenci funkcjonują tam w dużej mierze tak jak na typowej uczelni, uczęszczają na zajęcia z kryminalistyki, empatii i rozwijają swoje zdolności w zakresie telepatii czy telekinezy, by wykorzystać je później, pracując dla FBI, CIA i innych instytucji rządowych. Ale kiedy kolejne osoby znikają bez śladu, zaczyna się robić naprawdę niebezpiecznie, a decyzja o tym, komu można zaufać, staje się niezwykle trudna.
Nie nudziłam się ani chwili. Akcja toczyła się szybko, stawiając przed bohaterami kolejne wyzwania, a każda rozwikłana tajemnica pociągała za sobą następne niewiadome. Tajemnicze sny Teddy, historia jej rodziców, badania genetyczne, Korpus Patriotów i Sektor Trzeci to wątki, które zaintrygowały mnie najbardziej. No i oczywiście kwestia samej szkoły i prawdziwych intencji jej właściciela. Zdecydowanie mam więc na co czekać w kolejnych tomach.
Główna bohaterka żyła dotąd kompletnie nieświadoma swoich wyjątkowych zdolności. W dodatku przekonana o tym, że choruje na epilepsję. Spotkanie w kasynie wszystko zmienia. Nagle dziewczyna dowiaduje się, że jest medium i trafia do miejsca, gdzie poznaje osoby o równie niesamowitych umiejętnościach. Molly jest empatką i hakerką, Jillian medium zwierzęcym, Jeremy psychometrą, Piro kontroluje ogień swoim umysłem, a Dara otrzymuje ostrzeżenia o śmierci. Chociaż Teddy ma problemy z zaufaniem i funkcjonowanie w grupie przychodzi jej z trudem, wśród tych ludzi odnajduje prawdziwych przyjaciół, gotowych pomagać sobie w każdej sytuacji, bez względu na grożące im niebezpieczeństwa.
"Instytut" K. C. Archer to powieść, która niesamowicie mnie wciągnęła. Znalazłam w niej tak wiele interesujących wątków, że nie mogłam oderwać się od lektury. Przystępny styl, niewielka ilość opisów i pędząca akcja sprawiły, że czytałam rozdział za rozdziałem, zaintrygowana dalszym rozwojem wydarzeń, a zakończenie przyszło niespodziewanie szybko. Teraz pozostaje mi już tylko czekanie na kolejne tomy, bo zapowiadają się naprawdę ciekawie.
Polecam!
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!


Wyzwania:


poniedziałek, lutego 17, 2020

Ktoś, komu ufasz, już cię zdradził... - "Zły król" Holly Black [OKRUTNY KSIĄŻĘ #2] *Zuzanna*

Ktoś, komu ufasz, już cię zdradził... - "Zły król" Holly Black [OKRUTNY KSIĄŻĘ #2] *Zuzanna*
Autor: Holly Black
Tytuł: Zły król
Cykl: Okrutny książę, tom 2
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Jaguar


"Okrutny książę" Holly Black wywarł na mnie ogromne wrażenie. Do tego stopnia, że mógłby nawet pobić moje ukochane Dwory. Bardzo mnie intrygowało, co będzie dalej, czym jeszcze zaskoczą mnie ci nieprzewidywalni bohaterowie. Teraz, kiedy dostałam w swoje ręce ostatni, trzeci tom, przyszła wreszcie pora, by nadrobić zaległości i się o tym przekonać.

Nowy król na Elfhame rozpoczyna swoje rządy. Beztrosko oddaje się różnorakim uciechom, podczas gdy wszystkie najważniejsze decyzje podejmuje za niego seneszal. Wielkimi krokami nadchodzi dzień ślubu Taryn, na którym mają się zjawić również Vivi i Dąb. Tymczasem królowa Toni składa Cardanowi ofertę nie do odrzucenia. Musi poślubić jej córkę, Nicassię. W przeciwnym razie Orlagh wypowie wyspom wojnę. Wojnę, której nie są w stanie wygrać.
Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to o wiele lepsze przygotowanie tekstu. Tym razem korektor się postarał. I choć nadal jakieś błędy można jeszcze wyłapać, to jest ich już znacznie, znacznie mniej niż w pierwszym tomie. Cieszy mnie to bardzo, bo nareszcie mogłam skupić całą uwagę na treści, nie irytując się co chwilę kolejnymi literówkami czy błędami interpunkcyjnymi. Dla mnie to zdecydowany plus.
Bohaterowie, których poznaliśmy w pierwszej części, bardzo się zmienili. Z jednej strony to dobrze, bo wypadają bardziej naturalnie. W końcu nikt nie pozostaje obojętny wobec tego, co go spotyka. Każde wydarzenie zostawia w nas jakiś ślad, do pewnego stopnia wpływa na to, jacy jesteśmy i kim się stajemy. W "Złym królu" wcale nie jest inaczej. Ale z drugiej strony... niekoniecznie są to zmiany na lepsze.
Jude stara się ze wszystkich sił udźwignąć ciężar odpowiedzialności, jaką przyjęła na swoje barki. Ma jednak bolesną świadomość, że nie może ufać nikomu, nawet najbliższej rodzinie. Musi uważać na każde słowo i każdy gest, by nikt nie domyślił się, jak naprawdę wygląda sytuacja w pałacu. Staje się ostrożna, podejrzliwa, a momentami wręcz zimna i wyrachowana. Mimo dobrych intencji, nie zawsze podejmuje właściwe decyzje, zwłaszcza ogarnięta żądzą władzy. A tym w moich oczach sporo traci. Co zaskakujące, coraz większą sympatią darzę Cardana, chociaż w tym tomie jego postać wypada dość blado. Ale skoro spędza czas właściwie wyłącznie na zabawie i piciu, to w sumie trudno się dziwić, że sprawia wrażenie nijakiego. Pod koniec jednak zaskakuje. I to tak, że aż zżera mnie ciekawość, co też się działo w jego głowie przez cały ten czas.
W "Złym królu", podobnie jak w pierwszym tomie serii, dużo się dzieje. Tajemnice, spiski, zdrady, próby zamachów, pojedynki, porwanie, a do tego realne widmo wojny, która z pewnością pochłonie wiele istnień. Holly Black sprawnie prowadzi akcję, snując przy tym skomplikowane intrygi i nieustannie zaskakując czytelnika. W świecie niezdolnych do kłamstwa elfów nic nie jest pewne, zwłaszcza intencje bohaterów. A finał zapowiada się naprawdę obiecująco. Polecam!
Zuzanna


Pozostałe tomy serii:


Wyzwania:
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger