piątek, lipca 27, 2012

Rita Monaldi, Francesco Sorti, "Secretum"

Rita Monaldi, Francesco Sorti, "Secretum"







Autor: Rita Monaldi, Francesco Sorti
Tytuł: Secretum
Liczba stron: 651
Wydawnictwo: Świat Książki








Druga część przygód dawnego posługacza z gospody „Donzello” (obecnie Mistrza Ptasznika w willi Spada) oraz opata i szpiega Atta Melaniego.

Bohater „Imprimatur” wiedzie spokojne życie u boku ukochanej żony Cloridii, z którą ma dwie córeczki, wykonując drobne prace w willi Spada. Trwają przygotowania do wesela Marii Pulcherii Rocci i Clemente Spady, gdy nagle, po siedemnastu latach, Atto Melani ponownie przybywa do Rzymu. Obiecując dawnemu przyjacielowi sowite wynagrodzenie i bogaty posag dla córek, opat znów wciąga go w swoją intrygę. Tym razem towarzyszą im Buvat (sekretarz Melaniego) oraz żandarm Waligóra. Wspólnie ścigają cerretan i próbują odnaleźć trzy podarunki szalonej Capitor. Szukają także odpowiedzi na pytanie kim (lub czym) jest tajemniczy Tetrachion. Trafiają do „Okrętu” – niezwykłej willi Elpidia Benedettiego, a w jej ogrodach są świadkami wydarzeń z przeszłości, które nigdy nie miały miejsca. A wszystko to ze zbliżającym się konklawe, sukcesją hiszpańską oraz uczuciem Ludwika XIV i Marii Mancini w tle.

Lekturę „Secretum” zaczęłam z nadzieją na co najmniej równie porywającą fabułę co w „Imprimatur” i muszę przyznać, że lekko się zawiodłam. Pierwsza połowa powieści była dla mnie trudna do przebrnięcia, przez co książka wylądowała na półce i przeleżała na niej parę ładnych tygodni. Dopiero przy drugim podejściu udało mi się dotrzeć do jej bardziej interesującej części. Jednak, tak jak poprzednio, urzekło mnie staranne przygotowanie autorów widoczne w licznych wykorzystanych faktach historycznych, a nawet oryginalnych listach. Pozostaje mieć nadzieję, że trzecia część dorówna pierwszej i pozwoli zapomnieć o niedostatkach drugiej.

Mimo wszystko polecam.

czwartek, lipca 26, 2012

Rita Monaldi, Francesco Sorti, "Imprimatur"

Rita Monaldi, Francesco Sorti, "Imprimatur"







Autor: Rita Monaldi, Francesco Sorti
Tytuł: Imprimatur
Liczba stron: 535
Wydawnictwo: Świat Książki








„Imprimatur”, oznaczające dosłownie “niech będzie odbite”, to pierwsza z serii bestsellerowych powieści dwojga włoskich dziennikarzy – Rity Monaldi i Francesco Sortiego.  Jej napisanie poprzedziły badania historyczne przeprowadzone przez autorów w największych europejskich bibliotekach i archiwach. Do książki została również dołączona płyta CD z nastrojową muzyką barokową.

Dostajemy do ręki dziennik posługacza z rzymskiej gospody „Donzello”, opisujący wydarzenia z 1683 roku. Gdy z niewyjaśnionych przyczyn umiera nagle jeden z gości, wszyscy mieszkańcy „Donzella” zostają poddani kwarantannie. Śpiewak-kastrat, opat Atto Melani, oferując głównemu bohaterowi pomoc i wtajemniczenie w tajniki pracy kronikarza, wciąga go w wir niebezpiecznych wydarzeń. Mentor, który okazuje się być szpiegiem na usługach króla Francji, wszczyna śledztwo, a autor dziennika staje się jego wiernym pomocnikiem. Co łączy tajemniczą śmierć w gospodzie, papieża Innocentego XI i oblężenie Wiednia? Odpowiedź z pewnością Was zaskoczy…

Wciągająca fabuła oraz głębokie osadzenie w faktach historycznych to zdecydowane atuty powieści, choć szczegółowe opisy miejsc, potraw czy strojów mogą być trochę nużące. Szczególnie irytujące okazały się zdecydowanie przydługie receptury mikstur stosowanych na różne schorzenia. Całość powieści stanowi jednak bogate źródło informacji na temat charakteru epoki, stanu wiedzy i warunków życia u schyłku XVII wieku.

Polecam miłośnikom historii i nie tylko.

środa, lipca 25, 2012

Bentley Little, "Instynkt śmierci"

Bentley Little, "Instynkt śmierci"
 





Autor: Bentley Little
Tytuł: Instynkt śmierci
Liczba stron: 271
Wydawnictwo: Amber







          Bentley Little, laureat nagrody Brama Stokera, nazywany jest dzisiaj największym, obok Stephena Kinga, amerykańskim mistrzem horroru. Posiada w swoim dorobku kilkanaście powieści i ponad 100 opowiadań. Przystępując do lektury „Instynktu śmierci”, spodziewałam się oryginalnej, wciągającej fabuły, zaskakującego zakończenia i oczywiście odpowiedniego dla tego gatunku nastroju. Jednak zakładając, że autor zaliczany do grona mistrzów powieści grozy będzie w stanie sprostać moim oczekiwaniom, srodze się zawiodłam.

            Akcja utworu toczy się w Phoenix, stolicy stanu Arizona. Główna bohaterka to zwyczajna, sympatyczna, dwudziestopięcioletnia dziewczyna o imieniu Cathy, która, jak to zwykle bywa, skrywa pewną tajemnicę. Bliżej niesprecyzowane wydarzenia z dzieciństwa zdają się ciążyć nad jej losem w wyczekiwaniu na odpowiedni moment, by całkowicie przejąć nad nim kontrolę. Życie Cathy koncentruje się wokół opieki nad ojcem i pracą w miejscowej księgarni. Przyjaźni się ponadto z dziewięcioletnim chłopcem z sąsiedztwa – Jimmym. W powieści pojawia się również tajemniczy dom, w którym kilkanaście lat wcześniej mężczyzna zamordował żonę i sam się zastrzelił. Nieoczekiwanie wprowadza się do niego nowa rodzina – matka z niedorozwiniętym umysłowo dzieckiem, Randym. W okolicy zaczynają ginąć ludzie, a każde kolejne morderstwo dokonywane jest w inny sposób. Jedynym, co łączy je wszystkie, jest zadziwiająca, nadnaturalna wręcz precyzja i okrucieństwo. Wraz z odnalezieniem pierwszego ciała na scenę wkracza przystojny, bohaterski policjant, Allan Grant. Jednak ofiar jest coraz więcej, a zabójca pozostaje nieuchwytny.
           
            Muszę przyznać, że sam pomysł autora był dobry, podobnie jak kreacja postaci seryjnego mordercy, a także cały zestaw niebanalnych zabójstw. Jednak według mnie na tym kończą się zalety powieści. Nastrój grozy, tak charakterystyczny dla tego gatunku, ulatnia się już po kilku pierwszych rozdziałach. Fabuła także jest dość przewidywalna. Mordercą okazuje się osoba najbardziej podejrzana, w dodatku demaskujemy ją mniej więcej w połowie książki, co całkowicie eliminuje element zaskoczenia. Wprawdzie pojawia się kilka prób skierowania podejrzeń czytelnika w innym kierunku, jednak są to na ogół próby nieudane. W celu „zmylenia przeciwnika” autor wprowadza pewne wątki poboczne, np. nocne lunatykowanie głównej bohaterki, czy postać jej brata, ale wydaje się, że już po chwili o nich zapomina i w efekcie nie zostają one w powieści w żaden sposób wyjaśnione. Razi niekonsekwencja i brak logiki. Ostatecznym ciosem, jaki zadaje nam autor, jest zakończenie powieści... Muszę przyznać, że tego akurat się nie spodziewałam, więc w pewnym stopniu jednak zostałam zaskoczona. Mimo to „Instynkt śmierci” pozostawił mnie z głębokim uczuciem niedosytu. Być może reszta twórczości Bentley'a Little'a stoi na wyższym poziomie, jednak nazywanie tego autora „mistrzem powieści grozy nowego tysiąclecia” jest moim zdaniem dużą przesadą. 

Zdecydowanie nie polecam.

wtorek, lipca 24, 2012

"Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej..." - "Miłość, psiakrew" Ewy Nowackiej

"Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej..." - "Miłość, psiakrew" Ewy Nowackiej







Autor: Ewa Nowacka
Tytuł: Miłość, psiakrew
Liczba stron: 148
Wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich







          Ewa Nowacka to znana polska powieściopisarka, eseistka, autorka słuchowisk dla dzieci i młodzieży oraz krytyk literacki. Laureatka licznych nagród krajowych i zagranicznych, debiutowała w 1967 r. powieścią historyczną "Rok trzech cezarów". Jest autorką kilkudziesięciu książek dla dzieci i młodzieży. "Miłość, psiakrew" została wydana po raz pierwszy w 2001 r. i od razu uzyskała nominację do nagrody Książka Roku Polskiej Sekcji IBBY. Trzy lata później została wpisana do międzynarodowego katalogu BARFIE.

            "Miłość, psiakrew" to historia jakich wiele. Dwoje młodych ludzi przypadkowo poznaje się na imprezie. To Wiola, ambitna siedemnastolatka, która marzy o szkole aktorskiej i Daniel, uczeń technikum, bez planów na przyszłość. Zakochują się w sobie bez pamięci, wierząc, że łączące ich uczucie będzie trwało wiecznie. Tak się jednak nie dzieje. Wiola, rozpieszczona przez rodziców, przyzwyczaiła się do tego, że wszystko dzieje się po jej myśli. Daniel także pozwala jej samej decydować o ich związku. Dlatego, kiedy Wiola oznajmia, że muszą się pobrać, podporządkowuje się jej woli. Rodzice obojga początkowo próbują odwieść ich od tego pomysłu, lecz ostatecznie muszą pogodzić się z porażką. Małżeństwo zostaje zawarte, a młoda para decyduje się na wspólne zamieszkanie w małym pokoiku Wioli. Jednak już następnego ranka coś zaczyna się psuć. Świeżo upieczona żona bardziej przejmuje się plamą na sukience niż własnym mężem. Stopniowo narastające nieporozumienia z każdym dniem coraz bardziej pogarszają sytuację. Daniel, nagle postawiony przed koniecznością zarabiania na utrzymanie rodziny i wciąż dręczony przez teściową, na wsparcie ze strony Wioli nie ma co liczyć. Stara się zachowywać odpowiedzialnie i próbuje odbudować dawne relacje. Bezskutecznie. Ciąża i narodziny dziecka tylko potęgują dotychczasowe problemy i zwiększają dystans między bohaterami. Kiedy wyobrażenie szczęśliwej, beztroskiej przyszłości zmienia się w szarą rzeczywistość, a brutalność życia coraz częściej daje o sobie znać, niwecząc wszelkie plany, zakończenie może być tylko jedno.

            Powieść Ewy Nowackiej jest dość specyficzna. Opowiadając o zawiedzionych nadziejach bohaterów, ma przestrzegać przed podejmowaniem niedojrzałych, lekkomyślnych decyzji pod wpływem chwilowego zauroczenia. Napisana łatwym, przystępnym językiem, jest jednocześnie przesadnie ponura i pesymistyczna. Sylwetki bohaterów i prowadzone przez nich dialogi są znacznie uproszczone. Fabuła kreślona z dwóch punktów widzenia – Daniela i pisarza z sąsiedniego bloku, wprowadza do utworu niepotrzebny zamęt. Przeplatanie akcji wzmiankami o najsłynniejszych historiach miłosnych wszech czasów oraz próby porównania ich do uczucia Wioli i Daniela, robi zdecydowanie przygnębiające wrażenie. Nasuwają się pytania: czy prawdziwa miłość jeszcze istnieje i czy może być wieczna? Autorka wydaje się sugerować, że w obecnych czasach takich ludzi i takich głębokich uczuć już nie ma, a próby naprawy rozpadającego się związku z góry skazane są na niepowodzenie.

Na deszczowe wieczory szczerze odradzam.

niedziela, lipca 22, 2012

Spiskowanie z dziećmi przeciwko dorosłym w "Matyldzie" Roalda Dahla

Spiskowanie z dziećmi przeciwko dorosłym w "Matyldzie" Roalda Dahla






Autor: Roald Dahl
Tytuł: Matylda
Liczba stron: 228
Wydawnictwo: Zysk i S-ka








          Jedną z najsłynniejszych powieści Roalda Dahla jest "Matylda", opublikowana po raz pierwszy  w 1988 r. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy w samej Wielkiej Brytanii sprzedano pół miliona egzemplarzy tej książki. Została ponadto uhonorowana nagrodą Children's Book Award. W roku 1996 na jej podstawie powstał film w reżyserii Danny'ego DeVito.

           Tytułowa bohaterka to Matylda Piołun, nieprzeciętna dziewczynka, wychowywana przez wyjątkowo wrednych rodziców. Jej ojciec zajmuje się handlem używanymi autami, bezustannie oszukując przy tym swoich klientów. Matka natomiast spędza całe dnie na grze w bingo, zostawiając małą córeczkę samą sobie. Wciąż ignorowana przez rodziców, Matylda poświęca się czytaniu. Mimo iż ma zaledwie kilka lat, zaczyna codziennie chodzić do biblioteki, gdzie pochłania całe stosy książek. Wkrótce okazuje się, że jest ponadto obdarzona wyjątkowymi zdolnościami matematycznymi. Jednak nikt w rodzinie tego nie docenia, wręcz przeciwnie. Ojciec wyśmiewa się z jej zamiłowania do czytania i zmusza do oglądania telewizji, gdyż jest to według niego pożyteczniejsze zajęcie. Wreszcie, ku swojej ogromnej radości, Matylda zostaje zapisana do szkoły. Pełna entuzjazmu i chęci do nauki, nie zdaje sobie sprawy z tego, co ją tam czeka. Od razu zaprzyjaźnia się ze swoją wychowawczynią, niezwykle sympatyczną i kochającą dzieci panią Miodek. Razem muszą stawić czoła groźnej dyrektorce, której ulubionym zajęciem jest dręczenie uczniów. Wielką przyjemność sprawia jej zamykanie ich w tzw. dusidle – małej komórce z kawałkami szkła i gwoździami ze wszystkich stron. Jednak w chwilach szczególnej wściekłości potrafi złapać dziecko i, przypominając sobie czasy, gdy trenowała rzut młotem, wyrzucić je przez okno. Przerażona Matylda nagle odkrywa, że została obdarzona jeszcze jedną szczególną umiejętnością, dzięki której będzie mogła dać nauczkę dyrektorce i swoim rodzicom.

            "Matylda" to szczególna opowieść. Mimo iż porusza niezwykle trudny problem dziecka nierozumianego, niekochanego i stale odrzucanego przez własnych rodziców, robi to za pomocą w gruncie rzeczy sympatycznej historii. Powieść emanuje humorem, dzięki czemu czyta się ją szybko, lekko i przyjemnie. Jednocześnie jest swoistą bronią, którą autor daje młodym czytelnikom do ręki. „Spiskuje” razem z nimi przeciwko dorosłym, którzy bywają źli i niesprawiedliwi. Podważa ich autorytet, dowodząc, że wiek niekoniecznie idzie w parze z mądrością i prawdziwą dojrzałością. Uświadamia dzieciom, że mogą odnaleźć w sobie siłę, niezbędną do przeciwstawienia się krzywdzącemu je otoczeniu. Daje im nadzieję na nowy, lepszy początek.

Polecam dzieciom w każdym wieku. I dorosłym, ku przestrodze.

sobota, lipca 21, 2012

Ayn Rand, "Atlas zbuntowany"

Ayn Rand, "Atlas zbuntowany"






Autor: Ayn Rand
Tytuł: Atlas zbuntowany
Liczba stron: 1176
Wydawnictwo: Zysk i S-ka







Moja moralność, moralność rozumu, zawiera się w jednym jedynym aksjomacie: istnienie istnieje – i w jednym jedynym wyborze: wyborze życia. Reszta jest ich pochodną. Aby żyć, człowiek musi przyjąć za nadrzędne i obowiązujące wartości swego życia trzy rzeczy: rozsądek – cel – poszanowanie własnej wartości. Rozsądek jako jedyne narzędzie wiedzy – cel jako wybór szczęścia, do osiągnięcia którego ma mu służyć to narzędzie – poszanowanie własnej wartości jako niezłomną pewność, że jego umysł jest zdolny do myślenia, a jego osoba warta szczęścia, co znaczy: warta życia. Te trzy wartości implikują i wymagają obecności wszystkich ludzkich cnót, a wszystkie te cnoty odnoszą się do relacji między istnieniem a świadomością: racjonalność, niezależność, prawość, uczciwość, sprawiedliwość, produktywność i duma.

            Te słowa wypowiada jeden z najważniejszych bohaterów powieści Ayn Rand pt. „Atlas zbuntowany”, przedstawiając w skrócie założenia opracowanej przez autorkę filozofii. Wiele osób przyznaje, że pod wpływem lektury zmienił się ich sposób postrzegania rzeczywistości. Na mnie osobiście również wywarła ogromne wrażenie. Jak żadna inna zmusza do zastanowienia się nad swoim życiem i dokonania wyboru pomiędzy myśleniem a odmową myślenia, między istnieniem lub nieistnieniem, gdyż w takim stopniu, w jakim człowiek jest racjonalny, u podłoża jego działań leży życie. W takim stopniu, w jakim jest irracjonalny, u podłoża jego działań leży śmierć.

            „Atlas zbuntowany” jest wielowątkową powieścią filozoficzną, powieścią o życiu we wszystkich jego aspektach. Główni bohaterowie to postaci o silnych, złożonych osobowościach. Niezwykle ambitni, podejmują walkę o możliwość postępowania według wyznawanych przez siebie zasad. Nie chcą za wszelką cenę dostosowywać się do rzeczywistości, w której są bezustannie wykorzystywani dla dobra bliżej nieokreślonego ogółu. Przedsiębiorcy, wynalazcy, ludzie, dla których największą wartość stanowi umysł są właśnie tytułowym Atlasem, „silnikiem” napędzającym świat. Niedoceniani, krytykowani jako „samolubni” i „chciwi”, gdy odmawiają spełniania kolejnych, irracjonalnych żądań społeczeństwa, podejmują strajk. Protestują przeciwko samopoświęceniu, (...) wierze w niezasłużone nagrody i nienagradzane obowiązki, (...) przeciwko dogmatowi, że dążenie do osobistego szczęścia jest złem. Ayn Rand nie próbuje przekonywać, że tego typu ludzie są światu niezbędni. Widać to wyraźnie kiedy „silnik” zostaje zatrzymany, a wszystko pogrąża się w chaosie.

            Powieść ma jednak do zaoferowania o wiele więcej niż tylko interesującą fabułę – oryginalną filozofię, nazwaną filozofią obiektywizmu. Według niej człowiek jest celem sam w sobie, nie zaś środkiem do osiągnięcia celów innych osób. Nie poświęca swoich wartości, przeciwnie – każda podejmowana przez niego decyzja jest ich wyrazem. Żyje przede wszystkim dla siebie samego, a jego najwyższym celem moralnym jest osiągnięcie szczęścia. Cechy, które zazwyczaj uznawane są za niemoralne, tworzą w powieści najcenniejsze zalety człowieka perfekcyjnego. Uczciwość przestaje być obowiązkiem czy poświęceniem, a staje się najbardziej samolubną cnotą, jaką może praktykować człowiek: odmową poświęcenia rzeczywistości własnego istnienia na rzecz cudzych iluzji.

 Zdecydowanie polecam, zwłaszcza tym, których nie przeraża tak duża liczba stron.

Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger