wtorek, września 09, 2014

M. A. Shaffer, A. Barrows "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek"

M. A. Shaffer, A. Barrows "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek"








Autor: Mary Ann Shaffer, Annie Barrows
Tytuł: Stowarzyszenie Miłośników Literatury
i Placka z Kartoflanych Obierek
Liczba stron: 252
Wydawnictwo: Świat Książki







Juliet Ashton, młoda pisarka, autorka książek o okupacji, szuka pomysłów do kolejnej publikacji. Niespodziewanie dostaje list od Dawseya Adamsa. Mężczyzna, zafascynowany twórczością Charlesa Lamba, prosi ją o pomoc. Wspomina także o Stowarzyszeniu Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek, założonym przez mieszkańców wyspy Guernsey z powodu pieczonego prosiaka. Zaintrygowana Juliet nawiązuje korespondencję z Dawseyem i pozostałymi członkami grupy. Decyduje się również odwiedzić ich osobiście. Mieszkańcy wyspy, dowiedziawszy się, że zbiera materiały do nowej książki, chętnie dzielą się z nią wspomnieniami z okresu okupacji. Juliet bierze też udział w zebraniach Stowarzyszenia i pomaga w opiece nad czteroletnią Kit - córką Elizabeth (wywiezionej do obozu koncentracyjnego) i niemieckiego żołnierza.

Książka, napisana w formie listów, jest pełna ciepła i humoru. Mimo nieustannie powracających motywów związanych z okupacją, całość tchnie optymizmem, uderzająca jest pogoda ducha bohaterów i nadzieja na powrót do względnej normalności. Wzrusza, porusza, zmusza do refleksji, ale momentami również rozśmiesza. Szczególnie zabawne okazało się zebranie Stowarzyszenia, podczas którego Jonas Skeeter miał podzielić się swoimi wrażeniami z lektury "Rozmyślań" Marka Aureliusza:

Stanął na środku pokoju, ponuro rozejrzał się po obecnych i oznajmił, że nie zamierzał przychodzić, a tego głupiego Marka Aureliusza przeczytał tylko dlatego, iż napuścił go jego najstarszy, najlepszy i b y ł y przyjaciel, Woodrow Cutter. [...] Przełknąłem zatem dumę i przeczytałem tę głupią książkę. A teraz mówię przy wszystkich i głośno: Wstydź się Woodrow! Jak mogłeś wcisnąć coś takiego najlepszemu przyjacielowi!

Co zatem łączy miłośników literatury, placek z kartoflanych obierek i pieczonego prosiaka? Przekonajcie się sami, polecam!




niedziela, marca 17, 2013

Orhan Pamuk "Biały zamek"

Orhan Pamuk "Biały zamek"






Autor: Orhan Pamuk 
Tytuł: Biały zamek
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie








Czy perspektywa dogłębnego poznania się nawzajem nie jest kusząca? Poddać się czarowi kogoś, kto zna najmniejsze drgnienie naszej duszy, to jak pokochać senny koszmar.

Już po raz kolejny dałam się oczarować niezwykłemu, egzotycznemu urokowi książek Pamuka. Chociaż mam już za sobą lekturę kilku powieści jego autorstwa, wciąż znajduję w nich coś nowego, zaskakującego.

Tym razem śledzimy losy młodego Wenecjanina, który w drodze do Neapolu zostaje schwytany przez piratów, a następnie sprzedany w niewolę. Podając się za lekarza, ledwo udaje mu się uniknąć śmierci. W końcu trafia na dwór królewski, a stamtąd do domu Hodży. Nowy pan pragnie, by przekazał mu on całą swoją wiedzę. Pod wpływem rozmów, jakie ze sobą prowadzą oraz wspólnej pracy, rodzi się między nimi coś w rodzaju przyjaźni, a Hodżę, rozczarowanego głupotą otaczających go ludzi, coraz bardziej fascynuje kultura Zachodu. Z biegiem lat obaj mężczyźni coraz bardziej upodabniają się do siebie, oprócz fizycznego podobieństwa zaczyna łączyć ich coś jeszcze. Jesteśmy świadkami tego, jak powoli zacierają się granice pomiędzy nimi, a dwie różne osobowości stopniowo stapiają się w jedną...

"Biały zamek" jest jak baśń. Egzotyczna, kusząca, ale też niepokojąca i zagmatwana. Pamuk wzbudza w czytelniku ciekawość, by później droczyć się z nim przez całą opowieść. A gdy już wydaje nam się, że dobrnęliśmy zwycięsko do końca, jednym zręcznym ruchem wszystko zmienia. Nie wiemy już, kto jest kim ani czyją historię tak naprawdę poznaliśmy (a może wcale jej nie poznaliśmy?), a co najdziwniejsze, sam autor przyznaje, że on również tego nie wie... I jak zwykle pozostawia nas samych, z oczami szeroko otwartymi ze zdziwienia.

Wielbicielom Pamuka oczywiście polecam. I wszystkim tym, którzy nie lubią oczywistych zakończeń.

poniedziałek, lutego 04, 2013

Sophie Kinsella "Miłość w stylu retro"

Sophie Kinsella "Miłość w stylu retro"







Autor: Sophie Kinsella
Tytuł: Miłość w stylu retro (audiobook)
Czas nagrania: 14 godz. 50 min.
Wydawnictwo: Świat Książki





Tym razem postanowiłam spróbować czegoś innego i zmierzyć się z audiobookiem. Szczerze mówiąc, miałam pewne opory. Kiedy miałam jakąś książkę przed sobą w formie drukowanej, jednoczesne słuchanie jej bardzo mnie irytowało. Głównie dlatego, że zanim lektor uporał się z jednym zdaniem, byłam już wzrokiem o wiele dalej. Tym razem zaopatrzyłam się wyłącznie w nagranie i muszę przyznać, że była to dobra decyzja.

Główną bohaterkę, Larę Lington, poznajemy w dość trudnym dla niej momencie. Właśnie zostawił ją chłopak, o czym powiadomił ją mailem, nie podając w dodatku powodu rozstania. Jej wspólniczka i zarazem najlepsza przyjaciółka, Natalie, wyjechała na Goa, poznała tam faceta i oznajmiła, że nie wie, kiedy wróci. Lara została zatem zupełnie sama z problemami firmy i oczywiście nie ma pojęcia, jak je rozwiązać. Jakby tego jeszcze było mało, rodzice zmuszają ją do udziału w pogrzebie ciotecznej babki, Sadie. Okazuje się, że rodzina wiedziała o niej tylko tyle, że miała 105 lat. Nagle, w samym środku nudnej uroczystości, Lara dostrzega przed sobą młodą, nieznajomą dziewczynę. Nikt poza nią jej nie widzi ani nie słyszy. To duch ciotecznej babki Sadie! Gdy zjawa orientuje się, co się dzieje, stanowczo domaga się, by Lara wstrzymała pogrzeb i odnalazła jej naszyjnik. Tak długo wrzeszczy jej do ucha, aż dziewczyna zgadza się jej pomóc. Ta decyzja wiele zmieni w jej życiu.

"Miłość w stylu retro" to wciągająca, przezabawna opowieść. W końcu duch dziewczyny z lat dwudziestych, który uznał, że dostał szansę, by ostatni raz zabawić się na tym świecie, nie może być nudny. Zwłaszcza, gdy oznajmia, że zobaczyła w jakimś biurze przystojnego mężczyznę i koniecznie chce pójść z nim na randkę. W ciągu tych niemal 15 godzin nagrania nie nudziłam się ani przez chwilę. Wsłuchując się w głos Joanny Jabłczyńskiej, przeniosłam się na ten czas do innego świata. I chętnie zostałabym w nim jeszcze dłużej.
Polecam!

środa, stycznia 30, 2013

Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka"

Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka"






Autor: Paulo Coelho 
Tytuł: Być jak płynąca rzeka
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Świat Książki








Zastanawialiście się kiedyś, jak by to było spotkać osobiście jakiegoś pisarza i tak zwyczajnie, po ludzku z nim porozmawiać? O różnych mniej lub bardziej ważnych sprawach. Mam wrażenie, że gdyby komuś z nas to się przydarzyło, Paulo Coelho uraczyłby nas właśnie którąś z przedstawionych w tej książce opowieści...

"Być jak płynąca rzeka" to zbiór krótkich, autobiograficznych tekstów i anegdot. Pozwalają nam bliżej poznać autora, jego światopogląd i sposób myślenia. Znajdziemy tutaj nawet wskazówki, jak chodzić po górach czy strzelać z łuku. Przeczytamy historie nadesłane przez czytelników z całego świata. A lektura każdego z tych tekstów nie powinna nam zająć więcej niż 3 minuty. Napisane prostym, przystępnym językiem, urzekają błyskotliwością, humorem i niezwykłym optymizmem. To wszystko sprawia, że lektura książki staje się swego rodzaju rozmową z pisarzem. Szczerą, osobistą i skłaniającą do refleksji.
Polecam.

poniedziałek, stycznia 21, 2013

Pamiętniki Wampirów. Księga 5: Fantom

Pamiętniki Wampirów. Księga 5: Fantom






Autor: Ghostwriter kontynuujący serię L. J. Smith
Tytuł: Pamiętniki Wampirów. 
Księga 5: Fantom
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Amber







Fantom to pierwsza powieść serii napisana już nie przez autorkę wcześniejszych powieści, ale przez ghostwritera. Na okładce książki znajdziemy więc już tylko ogólne "seria stworzona przez L. J. Smith", bez wyraźnego oznaczenia autorstwa, choć muszę przyznać, że nie odczułam specjalnej różnicy (drobne zmiany to raczej rezultat zmiany tłumacza).

Elena i jej przyjaciele powracają cali i zdrowi z Mrocznych Wymiarów, by cieszyć się nowym, wynegocjowanym ze Strażnikami obliczem Fell's Church. Niestety nie wszyscy. Ciężko przeżyli śmierć Damona, który zginął, ratując Bonnie. Przyjaciele mimo wszystko wierzą, że otrzymali nową szansę na normalne życie. Ich miasteczko miało wyglądać tak, jakby zło nigdy go nie dosięgnęło, a wszyscy, którzy stracili życie wskutek jego działań, powracają. Okazuje się jednak, że Strażnicy nie zmienili przeszłości, a jedynie dali mieszkańcom nowe wspomnienia. Jeden z nich odkrywa, że posiada teraz ich dwa zupełnie różne zestawy. Co z tym zrobi? Do Fell's Church wraca Alaric w towarzystwie pięknej doktor Celii. Przyjaciele znów są w niebezpieczeństwie, ponieważ wraz z nimi przybyło z Mrocznych Wymiarów coś jeszcze... Coś, co żywi się ich negatywnymi emocjami i zwraca przeciw sobie nawzajem...

Książkę przeczytałam niemal jednym tchem, choć ma swoje minusy. Przede wszystkim przeszkadzała mi zdecydowanie źle zrobiona korekta. Na kilka literówek można jeszcze jakoś przymknąć oko, ale w pewnych momentach brakuje całych słów, zwłaszcza w końcowych rozdziałach, co jest strasznie irytujące. Dziwne może się też wydawać uśmiercanie niektórych bohaterów powieści i przywracanie ich później do życia. Szczególnie gdy jednej postaci zdarza się to w całej serii więcej niż raz. Jednak chyba już się do tego przyzwyczaiłam. Co więcej, w pewnym sensie zaprzyjaźniłam się już z mieszkańcami Fell's Church, więc z przyjemnością towarzyszę im w kolejnych, coraz bardziej fantastycznych, przygodach. Mam tylko nadzieję, że seria zostanie zakończona w jakimś w miarę rozsądnym momencie, zanim większość czytelników się nią całkiem znuży.

Jeśli poprzednia część nie przypadła Wam do gustu - nie czytajcie kolejnych. Nie znajdziecie w nich niczego, co zmieni Waszą opinię.

sobota, grudnia 22, 2012

Bohumil Hrabal, "Różowy kawaler"

Bohumil Hrabal, "Różowy kawaler"






Autor: Bohumil Hrabal
Tytuł: Różowy kawaler
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Świat Literacki








Przed Świętami, jak to zwykle bywa, brakuje czasu na czytanie. Mimo wszystko udało mi się jednak sięgnąć po kolejną książkę Hrabala. Jest to zbiór 11 listów autora do Kwiecieńki uzupełniony zapisem 5 rozmów z pisarzem.

O czym Hrabal pisze? O swoich kotach, które wychodzą mu na spotkanie, gdy przyjeżdża go Kerska. O pobycie w szpitalu. O śmierci żony i obrączce, która od tamtej pory jest nadpęknięta. Przede wszystkim jednak o rozmowach prowadzonych przy piwie "Pod Złotym Tygrysem". 

Zagłębiając się w lekturę, towarzyszymy autorowi w jego codziennym życiu. Dowiadujemy się, co go cieszy, a co doprowadza do pasji. I choć fabuła porywająca nie jest, świat budowany słowem przez Hrabala ma swój własny, niepowtarzalny urok. Po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaczarować czytelnika nawet tymi najzwyklejszymi, najprostszymi historiami.

piątek, listopada 30, 2012

Bohumil Hrabal, "Pociągi pod specjalnym nadzorem"

Bohumil Hrabal, "Pociągi pod specjalnym nadzorem"






Autor: Bohumil Hrabal
Tytuł: Pociągi pod specjalnym nadzorem
Liczba stron: 96
Wydawnictwo: Świat Literacki








Bohumil Hrabal to jeden z najbardziej znanych twórców czeskiej literatury XX wieku. Jego książki, choć surrealistyczne i nasycone ironią, przyciągają czytelnika specyficzną atmosferą oraz niezwykle prostym, wręcz gawędziarskim stylem.

"Pociągi pod specjalnym nadzorem" koncentrują się na historii młodego pracownika kolei państwowych, Miłosza Pipki. Pracuje on na małej stacji, razem z dyżurnym ruchu, panem Całuskiem, oraz zawiadowcą hodującym gołębie. Wszyscy nudzą się niemiłosiernie, jedynie wybryki pana Całuska ożywiają trochę ich leniwą egzystencję. Którejś nocy dyżurny ruchu gra w fanty z telegrafistką Zdeniczką, a gdy ta wciąż przegrywa, odbija pieczątki na jej tyłku. I choć wybucha skandal, a na stację przybywa komisja dyscyplinarna, Miłosz stwierdza:
Dyżurny ruchu, pan Całusek, zawsze stanowił dla mnie ideał, już w Dobrowicach, gdzie mnie szkolił i wprowadzał w obowiązki, kiedy to jedną ręką potrafił ustalać, na której stacji wyminą się pociągi, a drugą ręką informować telegraficznie inną stację o ładunku... A teraz oto siedział tu jak przed sądem, czułem, że zarówno dyrektor ruchu, jak i radca Murarick, że obaj ci urzędnicy chcieliby zrobić telegrafistce Zdeniczce to samo, co zrobił jej dyżurny ruchu, pan Całusek, ale byli zbyt tchórzliwi, tak jak wszyscy, zanadto się bali, jedynym człowiekiem, który się nie bał, był dyżurny ruchu, pan Całusek, który teraz siedział oto przed nimi i rozkoszował się swoją sławą.
Sama telegrafistka staje się z kolei dzięki temu na tyle znana, że zaczyna się nią interesować przemysł kinematograficzny. Chociaż jest rok 1945 i wciąż trwa wojna, a przez stację przejeżdżają co jakiś czas tytułowe pociągi pod specjalnym nadzorem, dowożące na front amunicję i żołnierzy niemieckich, jest to tylko tło dla opowieści Miłosza i jego problemów. Hrabal zdecydowanie więcej miejsca poświęca nieudanej próbie samobójczej głównego bohatera i jego opowieściom. I wydaje się, że to są właśnie prawidłowe proporcje. Bo to nie historie jednostek stanowią tło uzupełniające obraz wojny, ale wojna jest tłem, na którym historie te powinny być przedstawiane.

Książka wciąga, niepokoi, zmusza do zastanowienia. I choć akcja toczy się niezwykle wolno i spokojnie, wyjątkowy klimat nie pozwala odłożyć jej na bok. Ta historia wciąga - choć nie wiadomo właściwie, dlaczego.

niedziela, listopada 18, 2012

Fiammetta de Cesari, "Klasyczny savoir-vivre"

Fiammetta de Cesari, "Klasyczny savoir-vivre"






Autor: Fiammetta de Cesari
Tytuł: Klasyczny savoir-vivre
Liczba stron: 255
Wydawnictwo: KDC








Każdy z nas spotyka się w życiu z różnymi sytuacjami. Niejednokrotnie zastanawiamy się, jak powinniśmy się zachować, żeby nie tylko swoim zachowaniem nikogo nie urazić, ale także wywrzeć pozytywne wrażenie na innych. Stosując się do zasad dobrego wychowania, zaskarbimy sobie nie tylko sympatię otoczenia, ale także szacunek. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości z pomocą przychodzą nam fora internetowe, portale z poradami oraz, oczywiście, poradniki - jak ten autorstwa Fiammetty de Cesari.

W tej podręcznej książeczce znajdziemy podstawowe wskazówki dotyczące powitań, rozmów, przyjmowania gości czy podróży środkami publicznego transportu. Poznamy również ogólne zasady nakrywania do stołu i rozsadzania gości oraz ubierania się. Mężczyznom radzi się na przykład:
Jeśli przekroczyłeś trzydziestkę, nie noś kapeluszy z czarnej skóry i pamiętaj, że czarny skórzany płaszcz upodobni cię do gestapowca z wojennego filmu.
 "Klasyczny savoir-vivre" porusza także kwestie związane z takimi wydarzeniami, jak chrzest, Pierwsza Komunia Święta, zaręczyny, ślub oraz żałoba. Podaje ponadto przykładowe listy podarunków na różne okazje, ze szczególnym uwzględnieniem kwiatów.

Książka Fiammetty de Cesari to niezwykle przydatny zbiór wskazówek dotyczących różnych aspektów życia społecznego. Ciekawie napisana, momentami zabawna, ale przede wszystkim pouczająca. Osobom chcącym poznać podstawy savoir-vivre'u - polecam.

niedziela, października 21, 2012

Sophie Kinsella, "Pamiętasz mnie?"

Sophie Kinsella, "Pamiętasz mnie?"






Autor: Sophie Kinsella
Tytuł: Pamiętasz mnie?
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Świat Książki








Jest rok 2004. Lexi Smart miała bardzo zły dzień. Wszyscy oprócz niej dostali w pracy premię, wystawił ją facet, a następnego dnia musi być na pogrzebie swojego ojca. Na domiar złego stoi w deszczu, w bardzo niewygodnych butach i bezskutecznie próbuje złapać taksówkę. W końcu dostrzega jedną i za nią biegnie... Przewraca się na mokrych schodach i uderza w głowę. Budzi się w szpitalu i przeżywa szok. Nagle okazuje się, że paznokcie, które zawsze obgryzała są w idealnym stanie, bardzo schudła, a po krzywych zębach ani śladu. Ale to dopiero początek niespodzianek. Lekarz uświadamia jej, że jest już rok 2007, a ona sama cierpi na amnezję wsteczną - nie pamięta niczego z ostatnich 3 lat swojego życia. Dowiaduje się też, że została dyrektorem działu, ma własnego mercedesa i... bogatego, niezwykle przystojnego męża, którego zupełnie nie pamięta. Jej życie wygląda jak bajka, ale czy naprawdę nią jest? Przyjaciółki od dawna się do niej nie odzywają, w pracy mówią o niej "kobra", a współpracownik męża - architekt Jon - oświadcza Lexi, że ma z nim romans i zamierza odejść od Erica...

Powieść czyta się jednym tchem. Napisana prostym, lekkim językiem. Kinsella dowiodła, że potrafi nie tylko bawić, ale także wzruszać i wzbudzać w czytelnikach współczucie, choć oczywiście zabawnych momentów również w książce nie brakuje.

Polecam :)

czwartek, października 18, 2012

Nicholas Sparks, "List w butelce"

Nicholas Sparks, "List w butelce"






Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: List w butelce
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Albatros







Nicholas Sparks to jeden z nielicznych autorów, którzy ciągle potrafią mnie zadziwić. Każda jego książka ma w sobie coś urzekającego, coś, co nie pozwala oderwać się od lektury na dłużej niż na chwilę. Ciągle mam wrażenie, że nazywanie jego powieści romansami to jedno wielkie niedopowiedzenie. Zaliczanie do jednej kategorii książek tego wspaniałego autora i np. harlequinów wzbudza we mnie odruchowy sprzeciw. Tak samo zresztą jak smutne, wyciskające łzy z oczu zakończenia, choć często to właśnie one są tymi najpiękniejszymi i najbardziej zapadającymi w pamięć...

Teresa, samotna rozwódka po trzydziestce spędza urlop u znajomych. Codziennie rano biega wzdłuż plaży, rozmyślając nad swoim życiem. Pewnego poranka znajduje zakorkowaną butelkę, a w niej list. Głęboko wzruszona jego treścią, pokazuje go przyjaciółce. Wkrótce decydują się opublikować go w gazecie. Odzew ze strony czytelników jest ogromny. Udaje się także zlokalizować jeszcze dwa listy napisane przez tego samego autora. Teresa uświadamia sobie, że pragnie poznać mężczyznę, który potrafił pokochać kogoś tak głęboko, że nawet po utracie tej osoby pisze do niej wciąż pełne tęsknoty i miłości listy. Ta podróż odmieni jej życie na zawsze.

"List w butelce" to opowieść o miłości. Głębokiej i wiernej, silniejszej nawet od śmierci. To także historia dwojga samotnych, zagubionych ludzi, których życie stawia przed trudnym wyborem. Jedno z nich będzie musiało poświęcić wszystko dla łączącego ich uczucia, ale czy podejmie tę decyzję? A może faktycznie czasem miłość nie wystarczy...?

Polecam z całego serca!
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger