Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunt. Pokaż wszystkie posty

piątek, marca 13, 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Czarny Mag. Ostatnia walka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #4] *Zuzanna*

[PRZEDPREMIEROWO] "Czarny Mag. Ostatnia walka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #4] *Zuzanna*

Autor: Rachel E. Carter
Tytuł: Czarny Mag. Ostatnia walka
Cykl: Czarny Mag, tom 4
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 25 marca 2020

Wielka wojna ze znienawidzonym Caltothem nieuchronnie się zbliża. Trwają ostatnie przygotowania i negocjacje z sojusznikami. Ale w sytuacji, gdy decyzje króla i dobro Jeraru niekoniecznie idą w parze, nietrudno o zdradę. Szczególnie tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.


Nadchodzi wreszcie dzień książęcego ślubu. W bajce w tym momencie nastąpiłoby "i żyli długo i szczęśliwie". Ale życie to nie bajka, a Ryiah usłyszała tę bolesną prawdę już wcześniej: w takich czasach szczęśliwe zakończenia nie są możliwe. Wielkimi krokami nadchodzi wojna, a przed główną bohaterką piętrzą się trudne wybory. Czy uda jej się zapobiec rozlewowi krwi? Po czyjej stronie zdecyduje się stanąć? I komu zaufa potężny książę - swojej żonie czy ukochanemu bratu?

Nagromadzenie najciekawszych wątków sprawia, że ten tom czyta się jednym tchem. Z jednej strony mamy nadciągającą nieuchronnie wojnę z sąsiednim państwem. Toczą się ostatnie rozmowy, przygotowywane są plany ataku. Z drugiej strony następuje też kulminacja działań rebeliantów, a podjęte przez Ryiah decyzje stawiają ją w samym centrum obu wydarzeń. Co jeszcze? Rozbudowany i pełen emocji motyw zdrady i lojalności. Konieczność wyboru między posłuszeństwem wobec władcy a dobrem własnego kraju. Między pragnieniami serca a odpowiedzialnością za życie innych. Nikomu nie jest łatwo, każda kolejna decyzja wydaje się trudniejsza od poprzedniej, a z raz obranej drogi nie można już zawrócić.
Do ostatniej chwili nie byłam pewna, w jaki sposób autorka zdecyduje się zakończyć tę historię. Ostatnie rozdziały były naszpikowane nagłymi zwrotami akcji, a od ogromu emocji wręcz kipiało. Z zapartym tchem śledziłam losy znanych mi już tak dobrze postaci, zastanawiając się wciąż, co jeszcze stanie im na drodze. Choć zachowanie Ryiah w poprzednim tomie bardzo mi się nie podobało, tutaj wiele się zmieniło. Jej uczucia i rozterki wydały mi się tym razem bardziej rzeczywiste, naturalne. Podobnie zresztą było w przypadku pozostałych bohaterów. Autorka raz po raz stawiała ich przed wyborami, które ich przerastały. Mimo to dzielnie brnęli naprzód, starając się postępować słusznie i jednocześnie chronić swoich najbliższych.
W finałowym tomie serii rządzą ból, strach, rozpacz, desperacja i złamane serca. Magia iskrzy, krew leje się strumieniami, a emocjonalny rollercoaster towarzyszy nam do ostatnich chwil. "Ostatnia walka" to w moim odczuciu najlepsza część cyklu, a Rachel E. Carter pokazała w niej w końcu, na jak wiele ją stać. Pochłaniałam kolejne rozdziały, nie mogąc się od nich oderwać, a tak silne emocje nie towarzyszyły mi przy lekturze żadnego z poprzednich tomów. To świetne zwieńczenie historii Ryiah i Darrena. Szczerze polecam!

Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!

Pozostałe tomy serii:


. Wyzwania:

sobota, października 05, 2019

U progu wielkiej wojny - "Czarny Mag. Kandydatka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #3] *Zuzanna*

U progu wielkiej wojny - "Czarny Mag. Kandydatka" Rachel E. Carter [CZARNY MAG #3] *Zuzanna*
Autor: Rachel E. Carter
Tytuł: Kandydatka
Cykl: Czarny Mag, tom 3
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Uroboros

W Królestwie Jeraru sytuacja jest wyjątkowo napięta. Kolejne ataki na północy sprawiają, że rychła wojna z bogatym Caltothem wydaje się nieunikniona. Jednak bez wsparcia ze strony Pythusa i Wysp Borea Korona nie ma żadnych szans. Do tego wciąż osłabiają ją akcje rebeliantów. Czy król Lucius i jego synowie zdążą zawrzeć sojusz zanim będzie za późno?

Ryiah, choć szczęśliwa, z trudem odnajduje się w nowej sytuacji. Niecierpliwie czeka na chwilę, gdy będzie mogła udać się do twierdzy Ferren's Keep. Ma pełnić tam służbę do czasu ślubu księcia Blayne'a. Wkrótce wyrusza w drogę razem z przydzieloną jej rycerką Paige. Podróż przebiega bez problemów, choć wszelkie próby nawiązania przyjaźni są przez strażniczkę niezmiennie odrzucane. Na miejscu Ryiah spotyka wiele znajomych twarzy, ale niechęć ze strony większości członków jej nowego pułku daje się odczuć na każdym kroku. Dziewczyna sądzi, że gdy udowodni swoją wartość, zyska sympatię i szacunek towarzyszy broni. Z pewnością nie będzie to łatwe, zwłaszcza gdy wielkimi krokami zbliża się nabór kandydatów.

Chociaż poprzedni tom serii dość mocno mnie zawiódł, byłam bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy Ryiah. Odetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że tym razem autorka zrezygnowała z przedstawiania nam skróconej wersji wydarzeń i pozwoliła akcji rozwijać się w normalnym tempie. Dla mnie to ogromny plus i cieszyła mnie możliwość śledzenia poczynań bohaterów i obserwowania ich zachowań w różnych sytuacjach, nawet tych z pozoru najmniej istotnych. Dzięki temu już od pierwszych stron mogłam wczuć się w klimat powieści i dać się jej porwać. Nawet nie zauważyłam, kiedy pochłonęłam te wszystkie rozdziały, tak bardzo wciągnęła mnie ta opowieść. Siadłam z nią wieczorem i nim się obejrzałam, była północ, a ja połowę lektury miałam już za sobą.
Nowy status głównej bohaterki zmienia bardzo wiele. Staje się obiektem zainteresowania, ale także tematem plotek, co zupełnie się jej nie podoba. Zagubiona wśród dworzan i arystokracji, nie może znaleźć swojego miejsca nawet podczas służby w twierdzy. Skupia się więc na morderczych treningach, obsesyjnie wręcz pragnąc udowodnić wszystkim swoją wartość. Zamyka się w sobie, odrzucając dobre rady przyjaciół i towarzystwo wszystkich z wyjątkiem najbliższych jej osób. Przekonana o własnej wyższości, staje się arogancka. Zapomina o innych, całą uwagę poświęcając przygotowaniom do naboru kandydatów. Ma tylko jeden cel: pokonać Darrena.

Trzeci tom serii Czarny Mag ogromnie przypadł mi do gustu. Autorka snuła swoją opowieść tak barwnie i przekonująco, że dałam się jej całkowicie porwać. Liczne intrygi, zbliżający się nabór kandydatów, a do tego widmo rychłej wojny nie pozwoliły mi nudzić się ani przez chwilę. Chociaż Ryiah przez swoją postawę wiele straciła w moich oczach, świetnie poprowadzona akcja wynagrodziła mi większość związanych z nią rozczarowań. Wprowadzenie motywu rebeliantów sprawiło, że cała historia stała się jeszcze bardziej tajemnicza, intrygująca i krwawa. Szczerze polecam!

Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!

Wyzwania:

środa, czerwca 27, 2018

Krwawe zmagania z losem w "Naznaczonych śmiercią" Veroniki Roth [CARVE THE MARK #1]

Krwawe zmagania z losem w "Naznaczonych śmiercią" Veroniki Roth [CARVE THE MARK #1]
Autor: Veronica Roth
Tytuł: Naznaczeni śmiercią
Cykl: Carve the Mark, tom 1
Liczba stron: 536
Wydawnictwo: Jaguar


Co czyni nas takimi, jacy jesteśmy? Pochodzenie, więzy krwi, kraj, w którym przyszło nam żyć? Do jakiego stopnia możemy kontrolować nasz los, kształtować swoją przyszłość? Czy w ogóle mamy jakiś wpływ na to, w jaki sposób potoczy się nasza historia, a może o wszystkim decyduje przeznaczenie lub przypadek?
Niełatwo odnaleźć się w świecie, gdzie każdy człowiek ma jakąś przyszłość, ale los posiadają jedynie wybrańcy. Ujawnione w wizjach wyroczni mogą zwiastować wielki sukces lub... narażać na śmiertelne niebezpieczeństwo. Gdy Zgromadzenie niespodziewanie podaje je do publicznej wiadomości, prowokuje ciąg brutalnych, krwawych wydarzeń - władca ludu Shotet nie cofnie się przed niczym, by uchronić się przed zapowiedzianym upadkiem. Zleca porwanie braci Keresethów - Akosa i Eijeha - pochodzących ze znienawidzonego ludu Thuvhe. Liczy na to, że z pomocą wyroczni zmieni przypisany mu los i wkrótce podporządkuje sobie całą planetę. Nie waha się wykorzystywać własnej siostry, Cyry, która samym dotykiem potrafi sprawić niewyobrażalny ból, choć sama również bezustannie go odczuwa. W jego oczach czyni to z niej idealne narzędzie tortur i... kata. Przydziela jej na służącego Akosa - ze względu na swój specyficzny dar jest on jedyną osobą zdolną ulżyć jej w cierpieniu. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak wiele będzie go kosztować ta decyzja.
Ciekawe fantastyczne krainy tworzone przez autorów od podstaw niezmiennie mnie intrygują i przyciągają. Ogromnie się więc ucieszyłam, widząc, że w tym przypadku będę miała szansę poznać cały wszechświat wykreowany przez Veronikę Roth. Dziewięć planet oplecionych tajemniczą wstęgą nurtu, każda z nich inna, zaludniona przez odrębny naród o charakterystycznych cechach, a do tego Zgromadzenie czuwające nad nimi wszystkimi... i ingerujące w ich sprawy. Zapowiadało się naprawdę dobrze. Trochę rozczarowuje fakt, że w zasadzie poznajemy bliżej tylko dwie z tych planet, ale mam wielką nadzieję, że w drugim tomie znajdą się i te pozostałe. Bohaterowie również zrobili na mnie całkiem dobre wrażenie, szczególnie Cyra, która wciąż odkrywa siebie i z każdym krokiem zmienia się na lepsze. No i zaintrygował mnie cały szereg postaci drugoplanowych - od Teki, Isae, Joreka, aż po Sifę i Ymę - liczę na to, że jeszcze niejednego się o nich dowiem, czytając kontynuację tej historii.

Chociaż jednak pomysły autorki na fabułę i kreację świata przedstawionego przypadły mi do gustu, a bohaterowie zaciekawili, całość nie zrobiła na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia. Owszem, czytało się to całkiem dobrze, ale biorąc pod uwagę objętość powieści, nie działo się w niej zbyt wiele. Czytałam kolejne rozdziały z nieprzyjemnym wrażeniem, że akcja niemal stoi w miejscu. Czasem zdarzało jej się przyspieszyć, ale zadowalające tempo zyskała dopiero na koniec, pozostawiając mnie z głębokim poczuciem niedosytu.
Pierwsze spotkanie z twórczością Veroniki Roth zdecydowanie nie powaliło mnie na kolana, ale też nie zdołało mnie zbyt mocno znudzić. Akcja rozwijała się powoli, zbyt wiele razy grzęznąc po drodze w mało istotnych opisach. Kolejne wydarzenia powinny czytelnika porywać, ciągnąc go dalej za sobą, a nie kazać mu na siebie niecierpliwie czekać. Żałuję, że tak się stało, bo w moim odczuciu ten świat i ta historia miały naprawdę dobry potencjał. Autorka zdołała mnie nimi autentycznie zainteresować i wciąż liczę na to, że drugi tom zrobi na mnie lepsze wrażenie, gdyż ten był po prostu... niezły. Jeśli nie przeszkadza Wam brak porywającej akcji i przewijające się co jakiś czas brutalne sceny, możecie dać mu szansę. 
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Wyzwanie:

Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger