Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amnezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amnezja. Pokaż wszystkie posty

środa, stycznia 13, 2021

Czasem lepiej zapomnieć... - "Pamiętaj, że byłam" Beaty Majewskiej [ZAPOMNIJ, ŻE ISTNIAŁEM #2] *Zuzanna*

Czasem lepiej zapomnieć... - "Pamiętaj, że byłam" Beaty Majewskiej [ZAPOMNIJ, ŻE ISTNIAŁEM #2] *Zuzanna*


Autor: Beata Majewska
Tytuł: Pamiętaj, że byłam
Cykl: Zapomnij, że istniałem, tom 2
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Jaguar

Bywa, że o pewnych wydarzeniach czy ludziach z przeszłości wolimy nie pamiętać. Czasem jednak życie podejmuje taką decyzję za nas. Bohaterka "Pamiętaj, że byłam" Beaty Majewskiej cierpi na amnezję. Nie wie, jak ma na imię, kim jest, czy ma jakąś rodzinę. Ale być może tak jest dla niej lepiej. Bo czy byłaby w stanie dalej żyć, pamiętając to wszystko, co jej się przytrafiło?
Nikita Donecki dostaje od swojego ojca - mafijnego bossa - zadanie do wykonania. Ma porwać Weronikę i jej synka, by nakłonić Rafała do współpracy. Daje słowo, że nic im się nie stanie, lecz nieoczekiwanie wydarzenia przyjmują tragiczny obrót. Kobieta traci dziecko, a wskutek otrzymanych leków również pamięć. Oficjalnie uznana za zmarłą, trafia do specjalistycznej kliniki. Czy amnezja ustąpi? Jaką rolę odegra w jej życiu Nikita, gdy znów się spotkają?
Nie podeszła mi ta książka. Owszem, wątki mafijne zapewniały sporo emocji i dodawały powieści kolorytu, ale część zdarzeń i zachowań bohaterów była wręcz absurdalna. Nikity nie polubiłam wcale. Od początku czułam do tej postaci tylko niechęć, a czytając o jego postępkach, nie mogłam mu życzyć niczego dobrego. Przemiana z brutalnego, okrutnego i pozbawionego empatii typa w mężczyznę zdolnego do normalnych uczuć zwyczajnie mnie nie przekonała. Weronika również nie przypadła mi do gustu, o wiele bardziej podobała mi się postać Katii - twardej, odważnej, nie bojącej się wyrazić głośno swojego sprzeciwu wobec złych decyzji ojca.
Ogromnie ucieszyło mnie natomiast ponowne spotkanie z rodzicami Luizy. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty, kreując te postaci. Z jednej strony to tacy zwyczajni, prości ludzie, ale emanuje od nich takie ciepło i dobroć, że nie sposób ich nie lubić. Tam, gdzie się pojawiają, powieść zyskuje zupełnie inny charakter. Wnoszą do niej światło, radość i nadzieję na szczęśliwe zakończenie tej historii. Właśnie w tych fragmentach najwyraźniej przejawia się moim zdaniem talent autorki do tworzenia bohaterów wyjątkowych, a jednocześnie tak bliskich naszym sercom. Żałuję tylko, że nie było ich w tym tomie więcej.
Wątek romantyczny tym razem niestety mnie rozczarował. Bad boy'a, który zmienia się, bo dopadło go prawdziwe uczucie, mogę jeszcze dźwignąć, ale to już przerosło moje siły. Syndrom sztokholmski przeradzający się w szczerą miłość? Ot tak? Bo się dogadali, że on nie będzie jej już do niczego zmuszać i nagle koszmar zmienia się w sielankę?! Przykro mi, ale to już nie dla mnie. Może gdyby dodać tu jakiejś głębi, rozciągnąć to trochę w czasie... Ale ukazanie tego w ten sposób zupełnie do mnie nie przemawia.
Po lekturze książki "Zapomnij, że istniałem" miałam mieszane odczucia. Zabierając się za kontynuację, liczyłam na więcej, o wiele więcej. Zwłaszcza że prolog napisany był wprost genialnie, a zakończenie mocno mnie zaintrygowało. Ale "Pamiętaj, że byłam" wypada - w moim odczuciu - słabiej niż tom pierwszy. Owszem, może stanowić lekką i nawet całkiem przyjemną lekturę, tyle że mnie ta historia po prostu nie przekonała. Jeśli poprzednia część przypadła Wam do gustu, ta również powinna się spodobać. Ja na ostatni tom już się nie zdecyduję.
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Poprzedni tom trylogii:




poniedziałek, września 17, 2018

Ośrodek rodem z koszmaru - "Druga szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk

Ośrodek rodem z koszmaru - "Druga szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Druga Szansa (wydanie drugie)
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Uroboros

Co kojarzy się Wam z hasłem "Druga szansa"? Czy ośrodek o takiej nazwie faktycznie na nią zasługuje? Co czeka pacjenta po przekroczeniu progów tej tajemniczej placówki? Jeśli nie tak łatwo Was przestraszyć, zapraszamy do mrocznego miejsca ukrytego pośrodku gęstego lasu. Otoczonego wysokim murem i drutem kolczastym. Do miejsca, gdzie kamery śledzą każdy ruch, a mimo to dzieje się tu mnóstwo niewyjaśnionych rzeczy.
Młoda dziewczyna budzi się w nieznanym miejscu, na szpitalnym łóżku, nie pamiętając, jak się tam znalazła. Nie wie nawet, jak ma na imię ani w jakim jest wieku. Gdy próbuje przypomnieć sobie swoich bliskich, natrafia jedynie na pustkę. Według informacji przekazanych jej przez lekarkę, Zofię Morulską, nazywa się Julia i straciła rodziców w pożarze, który doszczętnie pochłonął ich dom. Ona sama cudem ocalała, doznała jednak poważnego urazu głowy i stąd ta utrata pamięci. Dziewczyna wkrótce zaczyna terapię, choć ta wydaje się polegać w głównej mierze na faszerowaniu jej silnymi lekami. Zaczyna słyszeć głosy i mieć przywidzenia, w dodatku jedna z pacjentek uparcie powtarza, że czeka ją tu tylko śmierć.

Gdy trafiłam na opis "Drugiej szansy", niesamowicie mnie zaintrygował. Miałam już wcześniej styczność z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk - z cyklem Kwiat paproci oraz z pierwszym tomem "Gwiezdnego Wojownika" - i chciałam się przekonać, jak poradziła sobie z tak odmienną od tamtych tematyką. I wiecie co? Byłam zachwycona!

Co zrobiło na mnie tak pozytywne wrażenie? Po pierwsze, klimat powieści. Ten mrok, te tajemnice, ta ciągła niepewność, co jest prawdą, a co złudzeniem. Wciąż towarzyszyło mi przeczucie, że coś jest nie tak, że jakieś zagrożenie czai się w ciemnościach. Że zło ciągle gdzieś tam jest, skradając się coraz bliżej, gotowe w każdej chwili zaatakować bohaterów. A niepokojące kruki, przyglądające się bohaterce, śledzące niemal każdy jej krok, dosłownie przyprawiały mnie o ciarki.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to moim zdaniem autorka poradziła sobie równie dobrze. Wprawdzie niewiele o nich wiemy, ale oni sami wcale nie dysponują większą wiedzą. Wszak stracili pamięć, więc o swojej przeszłości nic nam nie powiedzą. Ma to jednak pewne niezaprzeczalne zalety. Dzięki temu idealnie wpasowują się w klimat powieści, potęgując poczucie niepokoju i mrocznej tajemnicy. Poza tym nie musimy się martwić, że akcja nagle stanie w miejscu, bo bohater w najmniej odpowiednim momencie postanowi coś tam sobie powspominać. Julkę i Adama bardzo polubiłam, ale stworzenie postaci Morulskiej zasługuje chyba na największe uznanie. Wierzcie mi, kogoś takiego absolutnie nie chcielibyście spotkać na swojej drodze.


Barwny, sugestywny język pozwolił mi poczuć się częścią opowiedzianej przez autorkę historii. Sprawił również, że czytałam ją z prawdziwą przyjemnością. Nie dopatrzyłam się żadnych literówek ani innych błędów w tekście, a to w moich oczach także duża zaleta. Z kolei dynamiczna akcja, pozbawiona zbędnych przerywników, wciągnęła mnie do tego stopnia, że pochłonęłam tę powieść w dwa dni.

Mogę z ręką na sercu przyznać, ze "Druga szansa" spełniła wszystkie oczekiwania, jakie miałam wobec tej książki. Fascynująca intryga, mroczne miejsce akcji, bohaterowie pełni tajemnic - to wszystko przyciągało mnie, każąc czytać rozdział za rozdziałem dopóki nie poznałam końca tej historii. Mistrzowskie budowanie napięcia oraz budzący grozę klimat powieści uczyniły z niej lekturę wyjątkową. Szczerze polecam!
Zuzanna

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros!

Wyzwania:

środa, stycznia 31, 2018

Dziewczyna z amnezją i mroczny tatuażysta - "King" T. M. Frazier [KING #1]

Dziewczyna z amnezją i mroczny tatuażysta - "King" T. M. Frazier [KING #1]
Autor: T. M. Frazier
Tytuł: King
Cykl: King, tom 1
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Kobiece

Dzieci potrafią być naprawdę okrutne, wyśmiewając i znęcając się nad słabszymi. Gdy otoczenie gnębi kogoś już od małego, wcale nie dziwi, że pozostawia to na jego psychice trwały ślad. Albo że poprzysięga sobie zrobić wszystko, co konieczne, by uwolnić się od koszmaru i nie pozwolić, by kiedykolwiek powrócił. Nawet jeśli to oznacza krzywdzenie innych i problemy z prawem.
Doe niczego nie pamięta. Nie wie, kim jest ani jak brzmi jej prawdziwe imię. Nie ma pojęcia, co takiego się stało, że utraciła wszystkie wspomnienia. Na domiar złego okazuje się, że... nikt jej nie szuka. Idzie na policję, ale nie zgłoszono zaginięcia, a odcisków palców dziewczyny nie ma w żadnej bazie. Trafia do przytułku, z którego jednak szybko ucieka. Ląduje na ulicy, gdzie poznaje Nikki - prostytutkę i narkomankę. Zdesperowana Doe daje sobie wmówić, że jej jedyną szansą jest sprzedanie się komuś z gangu motocyklowego w zamian za dach nad głową i ochronę. Nie chce tego robić, ale od wielu dni nic nie jadła i zdaje się, że naprawdę nie ma innego wyjścia. Gdy trafia na imprezę powitalną Kinga, sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Gospodarz to okrutny, zimny, arogancki, ale i wyjątkowo przystojny diler, który właśnie wyszedł z więzienia. Gdy ktoś go rozgniewa, oznacza to praktycznie wyrok śmierci, a po tym, co robi Nikki, King wpada w prawdziwą wściekłość...
Pomysł na fabułę skupiającą się wokół kobiety, która w niewyjaśnionych okolicznościach straciła pamięć i mężczyzny pragnącego zapomnieć o swojej przeszłości, okazał się bardzo intrygujący. Choć o niej w zasadzie nic nie wiemy, imponuje swoją siłą i ogromną wolą przetrwania. Nie ulega wątpliwości, że jest dobrą osobą, czego nie można w żadnym wypadku powiedzieć o Kingu. Na początku wydaje się człowiekiem do cna złym,  okrutnym, nieznającym litości. Ale w miarę rozwoju akcji, gdy poznajemy pewne fakty z jego dzieciństwa i z okresu poprzedzającego pobyt w więzieniu, to wrażenie zaczyna się stopniowo zacierać. Owszem, wciąż jest chamski i denerwujący, ale powoli odsłania przed czytelnikiem także głęboko dotąd ukrytą, wrażliwszą część swojej natury. Okazuje się, że ten budzący powszechny strach diler-tatuażysta zdolny jest też do aktów dobroci, do poświęcenia, przyjaźni, a być może nawet do miłości. Choć momentami mocno mnie irytował, bardzo spodobało mi się uczynienie z tego bohatera postaci tak skomplikowanej i wielowymiarowej. Podobnie zresztą jak z jego najlepszego przyjaciela, Preppy'ego, choć w przypadku tego drugiego już na mniejszą skalę.
"King" to powieść z gatunku dark romance, więc nastawcie się na dużą ilość gorących scen i wręcz wybuchową chemię między bohaterami. Ich niepokorne charaktery sprawią, że będzie się działo naprawdę dużo, i to nie tylko ze względu na przestępczą działalność Kinga i jego ludzi. Jeśli zamierzacie sięgnąć po tę książkę, przygotujcie się na brutalność, okrucieństwo i wulgarny język. Choć to ostatnie zwykle bardzo mi przeszkadza, w tym wypadku było całkowicie uzasadnione, w końcu mamy do czynienia z kryminalistami. Opowieść T. M. Frazier ogromnie mnie wciągnęła, przeczytałam ją w jeden dzień. Skończyła się w najciekawszym momencie, więc z pewnością sięgnę również po kolejne tomy tej serii. Polecam!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

niedziela, października 21, 2012

Sophie Kinsella, "Pamiętasz mnie?"

Sophie Kinsella, "Pamiętasz mnie?"






Autor: Sophie Kinsella
Tytuł: Pamiętasz mnie?
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Świat Książki








Jest rok 2004. Lexi Smart miała bardzo zły dzień. Wszyscy oprócz niej dostali w pracy premię, wystawił ją facet, a następnego dnia musi być na pogrzebie swojego ojca. Na domiar złego stoi w deszczu, w bardzo niewygodnych butach i bezskutecznie próbuje złapać taksówkę. W końcu dostrzega jedną i za nią biegnie... Przewraca się na mokrych schodach i uderza w głowę. Budzi się w szpitalu i przeżywa szok. Nagle okazuje się, że paznokcie, które zawsze obgryzała są w idealnym stanie, bardzo schudła, a po krzywych zębach ani śladu. Ale to dopiero początek niespodzianek. Lekarz uświadamia jej, że jest już rok 2007, a ona sama cierpi na amnezję wsteczną - nie pamięta niczego z ostatnich 3 lat swojego życia. Dowiaduje się też, że została dyrektorem działu, ma własnego mercedesa i... bogatego, niezwykle przystojnego męża, którego zupełnie nie pamięta. Jej życie wygląda jak bajka, ale czy naprawdę nią jest? Przyjaciółki od dawna się do niej nie odzywają, w pracy mówią o niej "kobra", a współpracownik męża - architekt Jon - oświadcza Lexi, że ma z nim romans i zamierza odejść od Erica...

Powieść czyta się jednym tchem. Napisana prostym, lekkim językiem. Kinsella dowiodła, że potrafi nie tylko bawić, ale także wzruszać i wzbudzać w czytelnikach współczucie, choć oczywiście zabawnych momentów również w książce nie brakuje.

Polecam :)
Copyright © 2016 Ogród Książek , Blogger